Właśnie, Amfibia jak rasowy pojazd opancerzony - używałem jej do różnych prac, włącznie z wierceniem dziur w ścianie i wykuwania cegieł. I mniej porysowana niż Antea. Pozostaje dwie rzeczy - używać tylko do ekstra wyjść (wcale mi sie to nie uśmiecha) ew. zrobić jej wspomożenie w postaci drugiego "eleganta" - i jest oczywiste, że ma być to Tissot LeLocle :twisted:
Zawsze by cos fajnego wyszło :wink: Podejrzewam, że miłośnicy zegarków reprezentują tak różne środowiska, że zaprezentowałby się zawody popularne, ale i bardziej egzotyczne A żeby nie lecieć off - strasznie się rysuje Antea. Nie oszczędzam jej szczególnie, ale do kamieniołomu na szychtę też nie noszę :?
Też wkleiłem parę stron wstecz starego, dobrego Timexa kwarca, ktorego nikomu nie oddam i wcale mi z tego powodu nie wstyd :twisted: Poza tym podejrzewam, że 99 % forumowiczów mimo preferowania mechaników posiada w swojej kolekcji jakiegoś kwarca (włącznie ze mną - sztuk 4) :wink:
Swoim "syfolotem" (tak go czule koledzy nazywali) przejechałem przejście graniczne w Łysej Polanie w środku zimy, innym razem na Słowacji zatrzymała mnie Policia za przekroczenie prędkości. Gdzie teraz romantyzm podróży automobilowych?
Tak nawiązując do wcześniejszych postów - otóż mam zegarek, który przed regulacją, naprawą, smarowaniem robił lekko 3-4 godziny na dobę do przodu. Teraz po regulacji jest bardzo dokładny i odchylenia ma rzędu kilku sekund na dobę. A mowa o ponad dwudziestoletnim ruskim ZiMie Z GP Darka łączy go jedynie lekko kwadratowa obudowa (to jak z porównaniem malucha i mercedesa - tak samo ma 4 koła i kierownicę) :wink:
Pewnie, że jest: 1. Portugalczyk = zegarek z klasą, o ponadczasowym designie, 2. Punktualny jak kwarc = znakomita jakość mechanizmu. Cóż trzeba więcej? no, może Grande Complication... :wink:
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.