Miernik lakieru - dopuszczam malowane klapy i błotniki. Dach, drzwi, progi, słupki mają być bez szpachli. Włażę pod samochód, nie może mieć widocznych cudów blacharki, podejrzenia budzi świerza warstwa antykorozyjna (może coś maskować). Nie ma co patrzeć na przebieg - łatwo zmienić. Nie lubię czystych silników. Niedziałająca elektryka w dosyć nowym samochodzie może wskazywać na naprawę blacharską. Jak mi się podoba wlokę do mechanika, jak samochód jest drogi jest to warto odżałować około 250 zł na badanie punktów bazowych. Samochód dobrze naprawiony po kolizji to nie tragedia, ale spartaczony w naprawie wrak po duzym dzwonie to problem. Dobrze, by właściciel przewiózł Cię kawałek przed jazdą próbną - zobaczysz jak jeździ. Nie kupuję samochodów zarejestrowanych na staruszkę, która tylko w niedzielę ... - takie auto użytkował wnuczek.