Dobrze napisane. Jezdze samochodem na dalekie trasy, wiec musze miec wygodnie i bezpiecznie. Oglada ktos moje auto i duma: "jak taka landara jezdzic, przeciez to w miescie trudno zaparkowac, pali pewnie duzo, Fieste trza bylo kupic, szwagier ma i chwali". Kazde auto ma jakies przeznaczenie juz na deskach kreslarskich, tylko samochod przez lata byl u nas takim luksusem, ze czlowiek nie wybrzydzal. Teraz juz ma prawo wyboru. To tak jakby napisac ze Star 200 niezle sie sprawdza jako wywrotka, natomiast troszke slabiej jako auto rodzinne. Mini jest samochodem pomyslanym jako drugi albo trzeci w rodzinie, ktorego uzytkownik to w 90% mlody, dynamiczny czlowiek bez problemow finansowych. Tak po prostu jest i trzeba przyjac do wiadomosci. I fige to kogo normalnego obchodzi ze drugi fotelik dla dziecka na tylnym siedzeniu miesci sie z trudem. Pzdr.