Oczywiscie wiecie, ale żeby jakoś zacząć... Neptun to zegarek produkowany przez Czystopolską Fabrykę Zegarków w Czystopolu.
Model Neptun nie jest stary, ale sam zegarek - i owszem.
Historia tego zegarka sięga lat 80-tych, kiedy to pojawiły się Amfibie z - można powiedzieć - zintegrowaną bransoletą.
Na zdjeciu mój Oficerski, którego - niestety - sprzedałem i do dziś nie mogę odżałować
Ta wersja Amfibii miała długą przerwę w produkcji i wróciłą dopiero kilka lat temu jako.. Neptun.
Wiele się nie zmieniło pod wzgledem technologii i Neptun po protu był wciąz tanią "klasyczną" Amfibią za pare stówek.
Ostatnie serie są pod każdym niemal względem ulepszone i - przez to - nieco droższe.
Aktualnie za "zwykłego" Neptuna zapłacimy jakieś 600zł, a za prezentowaną tu wersję aż 900 (!)
Niby to wciąz niedużo za automatycznego nurasa, ale trzeba pamiętać, że za podobną kwotę można już nabyć nowoczesne zegarki marki Amfibia, jak choćby takiego Reefa...
Czyli? Cóż - 900zł za Neptuna wydaje się być wysoką ceną, ale... zobaczmy sam zegarek...
Tu akurat mamy wersję pomarańczową.
Moim skromnym zdaniem znacznie ładniejsza jest zielona, ale że kupowałem pod kolor auta... cóż, nie miałem wyboru, a poza tym kolor to kwestia gustu.
Neptun jednak bardziej kojarzy się z morzem, a zatem z kolorem zielonym czy niebieskim, ale pomarańczowy.. też ładny.
W porównaniu z zegarkami z lat 80-tych zmieniło się... i wiele i niewiele.
Mamy wciąż ten sam mechanizm 2416B, obrotowy bezel BEZ zapadki, zakręcana koronka lata jak łopata, ale za to uchodzi za nieśmertelną...
Mamy też wciąż to samo, plastikowe amfibiowe szkiełko.
Sam bezel natomiast jest już stalowy i "poważny", a nie zabawkowo czarno-czerwony, koronka jest sygnowana logo Vostoka, tarcza jest technologicznie dużo bardziej zaawansowana z poziomymi przetłoczeniami, a bransoleta nie wyrywa włosów i jest zrobiona z pełnych ogniw...
Same ogniwa są natomiast spasowane na luźno...
...a bransoleta jest umiarkowanie ładna (toporna) i - na domiar złego - nie da się łatwo wymienić.
Tarcza i bezel natomiast SĄ ładne. Bardzo ładne. I całkiem ładnie wykonane.
Podobnie jak w całości polerowana koperta.
Dekiel natomaist...
...średnio. Bardzo średnio Ale kto patrzy na dekiel, i tak go nie widać
Luma świeci słabo i krótko...
...jak to w "klasycznych" Amfibiach - nic nowego.
Mechanizm to dobrze znany 2416B, wiec nawet nie czekam paru dni z recenzją, bo chodzić będzie - jak będzie.
Kupując nowego Vostoka możemy dostać mechanizm chodzący niemal z dokłądnością szwajcarskiego chronometru albo jakieś coś, co ledwo zipie i robi parę minut odchyłki na dobę (a jak stanie to i parę godzin ).
Po prostu nigdy nie wolno zakładać, że mechanizm będzie sprawny, ale ew. usterki rzadko wiążą się z koniecznoscią wymiany części. Najczęściej nie pykło oliwienie i/lub regulacja.
Ten wydaje się działać dobrze, pytanie jak dokładnie.
W dzisiejszych czasach wkurza brak szybkiej (jest jedynie przyspieszona) zmiany daty...
Werdykt?
Mam problem. Kocham Vostoka miłoscią czystą i prawdziwą, ale moim zdaniem przegięli z ceną.
Ładny czy nie, to wciąz tylko przypudorwana stara Amfibia.
W swoim czasie (ale to był już jakiś czas temu) za tyle można byłom kupić o niebo bardziej zaawansoweaną Amfibię 1967, a obecnie np modele Reef czy Red Sea...
Fakt jest jednak faketm, zegarek jest - pomimo topornej bransolety - ładny i w sumie "wygląda" na swoją cenę.
Zobaczymy jak sie będzie nosił
Dziękim za uwagę i... do zobaczenia !