Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Pól dnia zeszło na dwa zegarki. Oś poszła "jak z płatka", za to trzeba było wstawic sprężyny koperty (i dopasować...), dorobić wałek (trochę prowizorka, ale się trzyma - na pewno kiedyś trafi się lepszy), więc rozkładanie mechanizmu sobie darowałem. A jeszzce na sam koniec, przy montażu bezela... strzeliło mi szkło. Zawsze coś się musi pochrzanić, w sumie mogło byc gorzej . Przy okazji zakopertowałem jeszcze dameczkę, która już tu pokazywałem: Oryginalnie w tej srebrnej kopercie był całkiem marniutki, 7 kamieniowy mechanizm Walthama, więc (choć generalnie jestem przeciwnikiem takich rzeczy) wywaliłem go i wstawiłem Lady W, znacznie lepszy i ładniejszy. Aż się prosiło, bo mechanizm szukał tarczy, wskazówek i koperty, więc zegarek w zasadzie został taki sam, tylko z nieco ładniejszymi płytami pod deklem
  2. Coś za coś, jak to mówią... Z Wheelerem mi katastrofalnie nie wyszło (choć twierdzę, że nie z mojej winy, ale może tylko się pocieszam ), za to tym razem dokonałem naprawdę udanej wymiany osi balansu. Oś przyszła kilka dni temu, zegarek dopiero dzisiaj. Miałem zanieść do zegarmistrza, ale niestety nie potrafię się w takich momentach powstrzymać. Najwyzej trzeba by zamówić drugą oś - co tam W każdym razie - przejąłem od znajomego amerykańskiego kolekcjnera niedokończony projekt. W zasadzie chyba nigdy nie zaczęty. David mówił, ze kupił go lata temu z zamiarem uruchomienia i jakoś nigdy nie doszło to do skutku. Jesto to Walthamowski średniaczek z około 1890 roku, model 1884, rozmiar 14, wersja Riverside z niklowym wykończeniem płyt. 15 kamniowa, regulowana. Niewątpliwym atutem jest orygonalna, srebrna koperta w niezłym stanie. Wymieniłem oś i zegarek ruszy z kopyta. Bez czyszczenia - po prostu był nieco nakręcony. To bardzo miłe, zwłaszcza, ze po wymianie osi balans pracuje niemal całkiem równo. Dla mistrza sztuki niemal to o wiele za dużo, ale ja nie jestem mistrzem - próba prostowania pewnie pogorszyłaby sprawę, a sporo zegarków które robili zawodowcy ma podobne, niewielkie niedokładności, więc ogólnie troszkę się napuszyłem Zdjęcia: Zawsze mam dylemat - tak piękny zegarek w zasadzie powinien trafić od razu do profesjonalisty, ale te pierwsze cyknięcia od dawna martwego zegarka są takie piękne, ze żal ich nie usłyszeć
  3. Oooops... Zegarek jednak stawał, więc zająłem się luzem w mostku kotwicy i tak, jak myślałem trz3eba by wymieniać mostek (a ze są numerowane - nie jest to opłacalne). Po prostu ktoś dał taki luz w łożysku, bo krzywo rozwiercił mostek i z ciasno spasowanym kamieniem kotwica jest krzywo... także niestety zrezygnuję z naprawiania tegoż mechanizmu, bo z nieoryginalnym mostkiem jest mało warty - kupię drugi egzemplarz i podmienię cały...
  4. pmwas

    DSC 0021

    Ślicznotka!
  5. Poljot 2616 - znany 30 kamieniowy mechanizm moskiewskiej fabryki. Opracowany w oparciu o 2614, w który sprytnie wpasowano auotmat robiąc głębokie frezy w mostkach. Dzięki temu mechanizm był jednym z cieńszych automatów w ogóle. Niestety często spotyka się w nim problem niedziałających sprzęgiełek automatu, a o oryginalne częsci do tego modelu jest bardzo ciężko. A zatem od zegarmistrza otrzymałem odpowiedź, ze zużytej 30 kamieniówki nie da się już naprawić. Koła automatu do 2616.N są zupełnie inne, szersze i niższe, więc nie ma mowy o ich wykorzystaniu, ale... czy na pewno??? Ja mam "na warsztacie" najwczesniejszą wersję, z kulkowym łożyskiem wahnika: W tym mechanizmie jedno z kół działa, a drugie - nie... Koła są, podobnie jak w 2616N czy etach - zapadkowe. Zapadki lubią sie wyrabiać, ale tutaj widać było też sporo szlamu (zdjęcie już po zgrubnym umyciu). Postanowiłem zatem sprawdzić, czy nie dałoby się koła naprawić. Jak widać - jest tu wciskany pierścień. Skoro jest wciskany - można go wybić. Z drugiej strony sa dziurki, więc jest w co uderzyć. Pierścień wypadł. Widac tu zębatkę i jedna z trzech zapadek. I kupę szlamu z pleśnią. Niestety jedna z zapadek zginęła po otwarciu koła. Nie wiem, dokąd poszła i czy w ogóle była - przy wstępnych oględzinach wydawało mi się, że widzę tylko dwie... Koło wyczyściłem i... trzeba było skądeś wytrzasnąć zapadkę... Ano stąd To koło do 2616N. Nie pasuje do 2616, ale... ...znajdź 3 różnice Są identyczne - zapadki pozostały te same, i można je przełożyć!!! Po prostu wkładamy zapadki do koła z 2616 (pamiętając, po której stronie jest ząbek!!!) i koło hula. Musicie mi uwierzyć na słowo, ale działa perfekcyjnie. tyle na dzisiaj. Jako ze dostępność kół 2616N jest jeszcze nienajgorsza - da się te 30 kamieniówki, przynajmniej w tym aspekcie, naprawić. nawet dość łatwo
  6. Nie mam tu dostępu do allegro, ale o ile pamiętam jest tam sprawny mechanizm w zdemolowanej kopercie (bez kominka). Czyli może służyć jako dawca mechanizmu do ładnej koperty, choć mechanizm chyba też nie za bogaty (7 kamieni...).
  7. Rodzinka w komplecie: Doszedł jeszcze Typ 4 - pierwsza radziecka damka. poza sygnaturami na kopercie i tarczy - w zasadzie Hampden, tylko w bardzo ubogiej stylistycznie - socrealistycznej - wersji Także mam już wszystkie cztery modele zegarków produkowane przez Hampdena w Moskwie...
  8. Superhitem nigdy nie będzie. Pod względem stosunku ceny do rozgłosu to wręcz superwtopą... Ale to po prostu pierwsza damka produkowana w ZSRR
  9. W końcu udało mi się zgromadzić wszystkie cztery modele wczesnych GosCzasZawodów!!! Przedwczoraj dołączył Typ 4!!! Tarczę musiałem wymienić (w zasadzie można powiedzieć, że zegarek nie miał już oryginalnej tarczy, bo tylko blaszka została...), ale jest to tarcza utrzymana w tej samej stylistyce, tylko nieco starsza, jeszcze amerykańska po prostu... Mechanizm to 15 kamieniowy Hampden, sądząc po srebrzystych szatonach, na pewno wykończony już w Moskwie... Takie urocze cudeńko, a przy tym dość rzadkie, bo większośc nie dotrwała do naszych czasów...
  10. To pamiętajcie, dzieci - albo Ingersoll albo hamburger, ale nigdy razem!
  11. Marion to okoo 1870 roku. Luma w tych Ingersollach była radowa, więc może nie świecić, ale pewnie jest radioaktywna (b. długi t 1/2 radu...) Można się upewnić licznikiem Giegera Aole looz, póki nie zjesz - nic Ci nie będzie. Tylko nie zdejmuj lunety bez potrzeby...
  12. Kapitalna tarcza Dość pospolity mechanizm, ale za to zegarek jako całośc wyglada, że ładny
  13. Uważaj na lumę - jest radioaktywna (!) U mnie: Marion Dośc rzadki model ustawiany przyciskiem. Wpakowałem go w marną kopertę Philadelphia, ale w dobrej nie odważyłbym się wiercić dziurek na przycisk Ciesze się, bo to drugi Marion u mnie, a przy tym wysoki model A.H.Wallis (drugi od góry w ofercie w tamtym czasie)
  14. Mówiąc szczerze - nie wiem. W ogóle nie chodzę do zegarmistrzów w Sosnowcu, bo ne miałem do nich szczęścia... Wiem, ze w zasadzie niemożliwe jest, żeby w całym Sosnowcu nie było dobrego zegarmistrza, ale jakoś nie miałem szczęścia. Spytaj w zakładzie Rejniak w Katowicach na Chopina (odchodzi od rogu Mickiweicza i Stawowej), bo to solidny zakład i moze ci zrobią... Jest też dobry zegarmistrz - w Katowicach na Panewnickiej (dokładnie naprzeciwko Bazyliki) - p. Damian Myśliwiec, ale on specjalizuje się w starych zegarach i nie wiem, czy ma sprzęt do nowoczesnych szkieł... W ogóle nie wiem, co dokłądnie jest potrzebne - może go obrażam tym ostatnim zdaniem
  15. Zostaw, nic ciekawego tam nie ma... Chodzik z przystawka balansową. Ale nabytek fajny, "klimatyczny"
  16. Została mi tylko wskazówka i ew nowe koło centralne... Ale już siedzi na półeczce i cieszy
  17. Hampden 5/0 w ruskim wydaniu. Podwójne numery na spodzie płyt potwierdzają, że wykonano go w 100% z amerykańskich części... http://imageshack.com/a/img571/7260/f5wr.jpg[.img]
  18. Albo jestem ślepy, albo jakiś błąd w wyszukiwarce - regularnie przeglądam South Bendy na ebayu i 417 nie widziałem... Zresztą, piszesz, że była, wnioskuję, że niedawno, a i tak nie widzę...
  19. Lady Waltham z 1901 roku. Niestety bez kopert i uszkodzony (balans, włos), ale kupiłem dla wykończeń płyt, bo są cudne. A i może uda się w przyszłości naprawić...
  20. Czelabińsk 1951 - fajna Mołnia: http://www.ebay.com/itm/VINTAGE-OLD-RARE-RUSSIAN-USSR-1951-POCKET-WATCH-MOLNIJA-3601-CORTEBERT-616-/221351584103?pt=Wristwatches&hash=item3389952167
  21. Już dociąłem. Sekundnik pochodził także z drugiego zegarka...
  22. Hmmm... w sumie może i lepiej, ze nie wziąłem udziału w bratobójczej walce L0 Piękny jest, korciło mnie, żeby powalczyć Ja natomiast mam takiego Walthama, damkę, rozmiar 0, grade 70.
  23. To znalezisko kolegi Spama z CW. Na (moje) szczęscie - chwilowo nie było go stać, to mi podlinkował Był na niemieckim ebayu...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.