Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. A też miałem i żałuję, że sprzedałem za marne grosze. Cudny zegarek
  2. Taki Łucz bez paska się nie liczy Ten pasek to tez klasa sama dla siebie
  3. pmwas

    Xicorr

    45mm??? Rany, a ja już kliknąłem przedpłatę Qniec świata A tak serio, 45mm to jeszcze nie dramat nawet na moim chudzieńkim nadgarsteczku. Choć faktycznie jest to już kawał zegara i nie nada się na każdą okazję I tak szkoda takiego zegarka do codziennego ciorania, moim zdaniem. Ładną i pożądaną limitkę Wostoka Amfibia 1967 założyłem sobie z 5 razy i już poza rysami na zapięciu bransolety ma jedną rysę na szczotkowanej powierzchni koperty i szlag mnie jasny chce trafic... Do ciorania to kwarcowy Fossilek jak znalazł
  4. pmwas

    Nowe BŁONIE !

    Zależy jak bardzo męski. Dla mnie 40-42mm to maximum tego, co mogę założyć. A garniturowe to koniecznie poniżej 40mm, bo mi odstają A co do polskich marek - Polpora, Copernicus są drogie, ale faktycznie kapitalne. Atlasa zdecydowanie widziałbym u siebie, gdyby mnie było stać... Gerlach... nie mogę się przekonać. Pomysł ambitny, projekty - różne, część modeli interesująca, wykonanie chińskie, montaż w Polsce, co się chwali. Może się podobać, ale jakoś każdemu z ich zegarków czegoś brakuje... Z budżetowych marek nie mogę się doczekać gdy na własne oczka zobaczę Xicorr'a 125p - moim zdaniem bardzo obiecujący
  5. Ech... ja wiem, czy to jest dobry wątek do tego typu dyskusji... Moim zdaniem za drogi. Nieciekawy i drogi.
  6. Nowy nabytek. Tandetny New York Standard, w pieknej kopercie. Gdyby tylko kowal nie pozrywał gwintów i nie poszczerbił brzegów otwierając "na pałę" ... Nie wiem też, czy to ten sam, czy inny myśliciel kopał w deklu w poszukiwaniu mosiądzu, który, jak widać, znalazł. W KGHM może byliby z niego dumni, tu - raczej jakby mniej... Mechanizm - jak widać - marny. Taki tam, New York Standard... tandeta, ale działa Nawet pomimo demolki, którą znalazłem w środku: Spiłowany mostek kotwicy niemal do zera, spiłowane widełki kotwicy (!!!!!!!), do tego zupełnie niepotrzebnie, bo wystarczyło tylko dogiąć spiłolwany mostek i zmniejszyć luz, żeby się nie obijała o balans. Masakracja, jak to mówią. Daj tu dziecku pilnik... Na szczęscie gwinty, po 2 godzinach walki i z trzema pęcherzami na dłoni, udało mi się z powrotem dopasować
  7. pmwas

    Xicorr

    Odgrażałem się że kupię M20 i (choc bardzo żałuję, ale jednak cały czas są bardziej priorytetowe wydatki) nic z tego nie wyszło, ale 125p z czerwona obwódką... nie no - muszę go mieć! Muszę, muszę, muszę !!!
  8. bromborek... bęben. Beczka to na wałku naciągowym się znajduje Tak tylko... dla porządku
  9. pmwas

    GERLACH

    Navigator ma - jak dla mnie - straszliwie toporne wskazówki, ale ogólnie to ładny zegar, a przynajmnije tak wygląda na twoim zdjęciu. Tylko ten Rotor System... strasznie mnie wkurza . Nie wiem, czemu, ale jakieś to ani subtelne, ani ładnie brzmi, ani specjalnie pomysłowe... napisali by (skoro nie chca Automatic) stare, dobre Self Winding czy coś
  10. Stan nienajgorszy faktycznie, rokuje poprawę
  11. Tarcza jest genialna... Można by znaleźć lepszą obudowę ze zwykłym i najlepiej zniszczonym mechanizmem, choć jeśli nie będzie taka sama, zrobi sie 'franken'...
  12. Ech, dobre pytanie... Zawsze jestem za zachowaniem zegara w oryginalnym stanie, ale do kompanii reprezentacyjnej faktycznie się za bardzo nie nadaje...
  13. "Wałkuję" ostatnio najnowszą płytę Bryana Ferry'ego - Avonmore. Kapitalna, dawno nie słyszałem tak dobrego popu. Warto sie zainteresować
  14. I dzisiejszy nabytek: Mechanizm United States Watch Co z Waltham (nie mylić z popularną American Watch Co!): Ledwo to żyje, brakuje mu koła wskazówki godzinowej i... cholernie cieżko o kopertę dla tego modelu. Niemniej - numer seryjny przyprawia o zawrót głowy
  15. Nie, to inny mostek z innym wykończeniem. Nie wiem, czy one miały numerowane wszystkie mostki, ale nie chce mi się rozbierać, bo to ewidentnie podmieniony mostek. Niemniej, jakkolwiek jest trochę zmęczony życiem, wygląda kapitalnie tak na ręce jak i na półce. A w bebechy nie ma co mu zaglądać - wolałbym, zeby wszystko było oryginalne, ale to intensywnie eksploatowany i pewnie wielokrotnie naprawiany zegarek. Można by dokupić taki mostek, ale chyba szkoda zachodu - jakoś mnie bardzo to odkrycie nie zabolało...
  16. Naręczny Waltham. Mechanizm Emerald, 21 kamieni. Ma chyba nieoryginalny mostek balansu, bo napisy są czarne. Ale w tych późniejszych zegarkach ma to chyba mniejsze znaczenie... Nie wiem, czemu imageshack mi z uporem maniaka odwraca te zdjęcia...
  17. pmwas

    Nowe BŁONIE !

    Cytat brzmi dobrze, ale... mógłbym wyjechac do USA. Założyć małą firmę. poprosić Chińczyka, żeby mi zrobił Beijinga Beihai (to ten z szatonkami, mikroregulacją i szlifem "genewskim"), ale z białą, imitującą porcelanę, tarczą i sygnaturą Rockford since 1873... I koniecznie Rockford Watch Co, USA na mechanizmie. Tylko po co? Ani to Rockford, ani to USA. Niestety, nie podobają mi się takie pomysły... Inaczej byłoby, gdybym pojechał do Rockford i tam otworzył firmę realnie produkującą zegarki. Wtedy since 1873 byłoby przegięciem, ale nawiazanie do dawnego producenta już o wiele bardziej uzasadnione.
  18. pmwas

    Nowe BŁONIE !

    Właśnie... zwykły zegarek. O ile pamiętam Magrette na 8215 nie było aż tak znowu wiele droższe (hmm. choć trochę droższe było ) a zegarek dużo bardziej zaawansowany...
  19. pmwas

    Nowe BŁONIE !

    Miyota 82xx to jeden z najlepszych automatów w historii świata. Prosty, tani, niezawodny i dokładny. Wady? Brzydki i mało "prestiżowy". Niemniej, gdybym chciał produkowac tani automat z "pełnym" deklem i prawie nie miec reklamacji z powodu usterek mechanizmu - wybrałbym 82xx. To bardzo dobry, bardzo trwały automat niemal nie do zajechania.
  20. pmwas

    Nowe BŁONIE !

    No tak, 3 lata przygotowań do produkcji itp., ale projekt... z wahnikiem się postarali, nie powiem. Wskazówki i owszem, ładne. Koperta mnie nie przekonuje, choć zegarek to trójwymiarowa rzecz, wiec trzeba by na żywo zobaczyć. Koronka - zgadzam się, z innej parafii. Tarcza... ładna, w starym stylu... ale ten zegarek to pod względem projektowym nic niesamowitego. Za to cena, jak na zwykłą miyotę pakowaną w stalową kopertę w Hong-Kongu - wysoka. Pytanie brzmi, czy to realna próba reaktywacji marki, czy raczej chęć sprzedania niedrogiego zegarka za wysoką cenę dzięki starej marce. Jakoś w ogóle nie przekonują mnie próby reaktywacji wszystkiego - a to Warszawa, a to Syrena, a to teraz Błonie... Co innego manufaktura Prim - zegarki w całości wytwarzane w Czechach, przez Czechów z czeskich części, a do tego w miejscu, gdzie była oryginalna fabryka Prima. Podobnie nie czepiałbym się wspomnianego kilka stron wcześniej wrzesińskiego Tonsilu. Tu i tu jest pewna ciągłosć, której nie ma w pozostałych przypadkach. Tak samo jak szwajcarskie Hamiltony to wciąż "te" Hamiltony, ale chińskie Elginy z Elginem nie mają nic wspólnego i to wcale nie dlatego, że Hamiltony są szwajcarskie
  21. pmwas

    Nowe BŁONIE !

    Podpisuję się ręcyma i nogami Chwytliwa marka i zwykły zegarek zaprojektowany "na chypcika" (jak to dziadowie mawiali). Niby fajny, ale czegoś brakuje, a cena stanowczo za wysoka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.