Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6762
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Ponoć jednym z większych błędów "marketingowych" (i zarazem jedną z przyczyn upadku) South Bend Watch Co. był brak w ofercie zegarków naręcznych. Oczywiście na pewno były one robione z wykorzystaniem najmniejszych mechanizmów tego producenta przez konkretne zakłady, pewnie nawet później po zamknięciu fabryki. Tak samo było z Rockfordami - nie robili naręcznych zegarków, ale spotyka się naręczne Rockfordy w kopertach wyprodukowanych długo (np. 10 lat) po upadku producenta. Po prostu wykorzystywano zalegajace damskie mechanizmy, z dobrym skutkiem. Styl koperty Twojego zegarka sugeruje, ze powstał on jeszcze "za życia" fabryki w South Bend...
  2. Szkło jest, a... bezel (luneta) ??? ładny mechanizm!!!
  3. Piękna ci kolekcja rośnie. tarcza - cudo! Ja mam śliczną (najwyższą!!!) szóstkę Elgina w cle w Zabrzu i mam nadzieję, ż ew przyszłym tygodniu dotrze EDIT: uważaj na nierejestrowane - ja straciłem kilka cudnych mechanizmów w tym roku. Wcześniej nei było problemów, a w tym roku więcej "zwykłych" zginęło niż doszło, także już zawsze domagam się R-ki
  4. Ładnie ! Ja chciałem się pochwalić dwoma nabytkami, ale jeden chwilowo utknął w cle (jak już pisałem - nie wiem, czy mają mnie na czarnej liście, czy wszystkich tak trzepią, ale żadna polecona nie przejdzie bez dodatkowych wyjaśnień ), a o moim Veritasie słuch zaginął, choć znając tego sprzedawcę pewnie 2 tygodnie to było za mało, żeby wysłać. Dobry sprzedawca, ale dramatycznie ślamazarny. Dlatego jedna wolę zakupy w kraju - tak to ani kasy ani zegarków i tak już 2 tygodnie
  5. Badziewny mechanizm - sorry - ale za to jak dotąd jedyny w całości zaprojektowany i produkowany w fabrychach byłego ZSRR już po jego rozpadzie...
  6. A mechanzim chiński czy białoruski? Bo były i takie i takie...
  7. -> tomolek Niestety w całości podmieniony. To typowa, pospolita wersja 27 kamieniowa. Szkoda, bo obniża to wartośc zegarka . Do tych 32 kamieniowych automatów nie było części zamiennych (nawet z pozoru to samo łożysko wahnika ma inne mocowanie), więc w razie awarii były one wymieniane na "zwykłe". Niemniej - rzadki model Sławy w dobrym stanie.
  8. Upadek mitu arbuza??? Jak my to przeżyjemy ??? Swoją drogą - nigdy za tymi arbuzami nie przepadałem, nawet gdy jeszcze były rzadkie. Nie w moim guście .
  9. Miło go widzieć pomyśleć, ze był już całkiem "na zmarnienie" (kupka zardzewiałego nieszczęścia) - wciaż cieszę się, że wynegocjowałem z Ukraińcem wysyłkę do polski
  10. Nie, tarcza jest z tego modelu. Wszystko się zgadza, był taki właśnie model 32 kamienowej Sławy. Nawet dane mi było reanimować jeden egzemplarz, ale poszedł do innej kolekcji.
  11. Sam fakt, że na tarczy ma 32k, a na wahniku 27 świadczy o ingerencji. Mniejszej lub większej. Czasami wymieniano cały wahnik razem z łozyskiem i oby tak było w tym przypadku. Niestety - wymiana całego mechanzimu to w przypadku napraw sovietów częsta praktyka, a zwykły 2427 jest łatwo dostępny. Przy słynnej awaryjności 2427, mało prawdopodobne, by nie wymagał żadnej naprawy w rakcie użytkowania, a ze używany był - widac po przetarciach.
  12. Pokaż fotkę całego mechanizmu - może (oby!!!) tylko wahnik został wymieniony z powodu wytarcia łożyska. Jeśli faktycznie cały mechanizm jest 27 kamienowy, a nie 32, to niestety zegarek "padł ofiarą" zegarmistrza, który chciał naprawić, a nie zachować oryginalność. Z jednej strony niby słusznie, ale z punktu widzenia kolekcjonera katastrofa...
  13. jeśli ma oryginalny, 32 kamienowy mechanizm (niestety łatwo podmienić) to jest to jeden z bardziej poszukiwanych modeli. Moze pod względem wartości daleko mu do Tranzystora czy Sławy Amfibii, ale jest wart z 5-10x więcej niż zwykła Sława automat. Piękny, rzadki zegarek, mam nadzieję, ze z oryginalnym werkiem 2427.K5 32 kamienie. -->rk7000 - tarcza jest ok, widać, ze zegarek mało zużyty.
  14. pmwas

    Nasze divery vintage

    cofer mnie ubiegł, ale... też mam takiego
  15. pmwas

    Kama

    Oby jak najwięcej takich opracowań!!!
  16. Cudna Tylko uważaj, luma w tych moskwach bywała radioaktywna
  17. Wkrótce przyjedzie nowy, po dłuższej - jak na mnie - przerwie, nabytek Na razie taka wersja demo, ale chyba wiecie, że będzie "grubo" A się cieszę
  18. Szlag... trochę szkoda. To była "demi-hunter case", nie wiem, jak się to po polskiemu nazywa. Koperta kryta z małym szkiełkiem w deklu, stąd taka dziwna wskazówka godzinowa (wskazówki są ok). Naprawa takiego mechanizmu to nie problem, jest pospolity i części da się dostać. Najgorzej z deklem...
  19. Nawet gdybym miał kopertę, wolałbym tak Śliczności
  20. To późny Prim, ma inną częstotliwośc pracy balansu... Najlepiej znajdź zdezelowany automat - te nierokujące naprawienia "wycieruchy" bywają tanie, a części powinny pasować...
  21. Wszystkei te mechanizmy to Hampden z ostatniej serii. Projekt jeden i ten sam, tylko rozmiar maleje. Od końca : Typ 4 to mała damka. Chyba nie istniały egzemplarze sygnowane po rusku, może się mylę... Typ 3 jest nieco większy, tu juz z ruskimi płytami : Typ 2 - w tym przypadku niedokończony Hampden, bywały tez sygnowane po rusku: I Typ 1 - w ruskiej wersji, choć i tu bywało różnie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.