Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6689
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Moim zdaniem ten Wodołaz to oryginał. Wg dystrybutora Agata na Niemcy - produkcję zakończono "na początku lat '70", a to jest 1973r, więc mógł być wyprodukowany w ZCzZ. Koperta na oko wygląd ana stalową, bo chromowane z reguły wychodzą bardziej niebieskie w odcienium choć ciężko na oko odróżnić... Co do zdjęć werku - jeśli to faktycznie NOS, to otwieranie go jest grzechem. Nie wolno i już Papier też wygląda OK, nie jest "blank nowy" jak w znanych podróbkach. I w końcu - wiadomo, że zegareki z lat '50 i '60 to oryginały, a te z krateczką, rysuneczkiem, sekundnikiem i mołnią do tego to podróby. Natomiats w kwestii zegarków, które uchodzą za "podróby z epoki prawdopodobnie robione na oryginalnym sprzęcie... szczerze - po co ktoś miałby podrabiać takiego nurka w latach '70??? Moze i tak było, ale coś mi się nie wydaje. Zresztą - podobno stalowa koperta=oryginał. Czarne, zamaskowane śrubki mogą potwierdzać nawet, ze zegarek nie był rozmontowywany. No i - jutro jadę odebrać, to zobacze z bliska
  2. Hmmm - bo w '49 już miały, a w 47 często były gładkie. Bywały też szlifowane, ale jeszcze w bardzo prymitywny sposób:
  3. Tu macie cudo - IMO warto ponegocjować ze sprzedawca http://www.ebay.com/itm/Very-early-POBEDA-K26-0791-Soviet-wristwatch-1-MWF-Kirova-1947-/281114198221
  4. Wygląda na fajny stan Enjoy!
  5. No tak - Rodinka za darmo Mam nadzieję, że ma automat???
  6. Oryginalna koperta do Howarda zawsze się przyda Obiecane fotki Aurory: więcej na sajcie http://pmwatch.republika.pl/Watches/usa_aurora_0.html
  7. I zapowiadany ostatni nabytok: Piękna, 15-kamniowa, regulowana Aurora. Jeszcze nie top, ale wysoki model firmy. Wypolerowałem regulator i śrubki mechanizmu (pokryte były rdzawym nalotem) i jest śliczności reszta zegarka - pojutrze, jak porobię zdjęcia...
  8. Brrrr - tamten drugi jest dużo lepszy.. Nie dotykam - jeden głupi uślizg śrubokręta i będę sobie pluł w brodę do zawsze EDIT: porwnałem z osią niższego modelu, który rozberałem na części i w tym czop jest nawet nieco dłuższy... Łozysko tez wygląda dobrze, wyczyściłem i nasmarowałem jeszcze raz i dalej pracuje gorzej. Naprawdę - skończyły mi się pomysły i tak już pewnie zostanie... Przynajmniej na razie... Tzreba by jeszcze wypolerować ten czop - może by to coś dao. ale nie mam jak...
  9. Wiesz - chyba nie... przypuszczam, ze albo jest nadłamany na końcu, albo tak starty... bo faktycznie jest krótszy niż dolny. Nie wiem, ciężko to będzie na 100% ustalić. Zresztą - szczerze mówiąc nie zależy mi tak znowu na tym, żeby działał idealnie. Kolekcjinerskie zegarki moim zdaniem mogą trochę niedomagać, ich prawo.
  10. Z pewnoscią można rozhartowac czop i potem zahartować go z powrotem. Ale skoro dobry zegarmistrz, jakim jest Jeff pisze, ze jeśli zegarek jest "tylko" do kolekcji to poleca taka metodę, to pewnie jest ona dobra. Efekty zresztą - jak widać - są niezłe, pod warunkiem, ze czop wyjściowo nie był już pęknięty. Zależy to tez od jakości stali - w Mołnii poszło dużo łatwiej, bo stal bardziej miękka.
  11. I jeszcze relacja z oględzin: Tylko prosze nie krytykujcie za bardzo - to nie miał być pełny serwis z porządnym czyszczeniem, tylko po prostu ciciałem go uruchomić, a przede wszystkim obejrzeć .
  12. Looz, sekunda prędzej czy później się znajdzie. To 10s model 1 Frances Rubie grade 23. Kiedyś orygina w końcu przyjedzie w zestawie części - zawsze tak to się kończy
  13. Dostałem w pudełeczku zestaw do samodzielnego montazu... Po obejrzeniu części, wyprostowaniu dwóch czopów i dorobieniu metaliwego przerzutnika (rubinowe mam wszytkie albo za duże, albo o wiele za małe ) wyszło coś takiego: Z przodu: Sekundnik trochę od rzeczy, ale z czasem pewnie poprawię. Więcej tu: http://pmwatch.republika.pl/Watches/usa_mvmt_frances_rubie_0_0.html Rzadko się zdarza, ze z 1000 wyprodukowanych mechanizmów ma się aż dwa i to w obu wystepujących wersjach
  14. Różnie to bywa z tymi cenami. Zależy jaki model, jaki stan i... co kto rozumie przez "tanie"
  15. 429 to dośc popularny, dobry model. Co do funkcjonowania - pamiętaj, ze South bend to przeniesiony Columbus. Może ci nieco rozszerzyć zakres zainteresowań, bo Railway King z Columbus to kapitalne mechanizmy.
  16. Fajny! South Bend to klasowy producent. Szkoda, ze padł dość wcześnie...
  17. Niektóre nawet działają. W niektórych można nurkować i to głęboko. W innych mechanizm pada zaraz po wyjęciu z pudełka, a dla jeszcze innych prysznic stanowi śmiertelne zagrożenie. Jak się trafi - nie ma reguły.
  18. Tylko raczej nie z tych najnowszych, bo ponoć już w basenie można je utopić na ament w pacierzu Przynajmniej niektóre z nich, oczywiscie,.
  19. Tarcze porcelanowe generalnie można po prostu umyć mydłem. Co do usuwania brudu z mikropęknięć, to tu jest fajny artykuł: http://daveswatchparts.com/Info/CleaningEnamelDials.pdf Tylko niestety nie wiem, co to za preparaty i jaki mają odpowiednik w Polsce... A moja kolekcja chwilowo rośnie tak szybko, bo kilka rozłożonych w czasie zakupów nagle zjeżdża się razem... Będzie jeszcze jeden i na razie na dłuższy czas raczej koniec, bo po prostu nie mam już kasy . W zeszłym miesiącu zużyłem budżet na dwa miesiące i w maju jest bida z nędzą... Ale za to mam sie czym cieszyć. Zeby tylko nic zarąbistego się nie pojawiło, bo bedzie problem niejaki... A co do Lady Elgin - najpewniej zostanie jako mechanizm. Znalezienie oryginalnej koperty graniczy z cudem - nadmiar mechanizmów jest ogromny, a typowych destruktów, takich jak mi się ostatnio trafił - jak na lekarstwo. Koperty były w większości złote i zostały przetopione, a marnowanie dobrego, oryginalnego zegarka celem pozyskania koperty jest nieetyczne. Dlatego też muszę sobie jakąś estetyczna skrzynkę założyć i kolekcjonować tak zegarki, jak i same mechanizmy. Tak tez się da
  20. Właśnie - kłopot. Baza danych ma w tym miejscu ogromną dziurę i wiem tylko, że to model 3 z około 1885 roku. Niby wg numerów miałby to być 1882, ale breguetowski włos to była wówczas rzadkość, a ma też włos przykręcany do mostka, wiec przypuszczam, że został wykończony nieco później. Zadałem pytanie na NAWCC, ale póki co tez głucha cisza. Tak przy okazji, to za niewielkie piniążki trafiło mi się jeszcze takie coś: bez koperty i takie niby nic, ale to Lady Elgin z pierwszej wyprodukowanej serii elginowskich mechanizmów rozmiaru 10 (1000szt od 40.000). Śliczności
  21. I jeszcze jeden Rockfordzik, przyszedł dizsiaj. KOperta - taniocha, ale kupiłem dla mechanizmu, bo klasowy jest
  22. Dorwałem na angielskim ebayu. Mechanizm to grade 150 o ile baza danych się nie myli. Ale reszta parametrów się zgadza, wiec to pewnie też Mechanizmy rozmiaru 0 były robione w wersji 15 i 17 kamieniowej, więc mam chyba wersję full-wypas
  23. Mechanizm ma prześliczny. Wykończenia są kapitalne, ale strasznie odbijają swiatło i źle się go fotografuje...
  24. Nie - maleństwo . Pasek ma 19mm, wiec zegarek chyba ledwo do 30 dobija na moim chudzieńkim nadgarstku to jeszcze jakoś nawet wygląda, nie powiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.