Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Kupił go Kolega z forum, który pisał, zeby szkła nie ruszać, bo ma od cholery i sobie wymieni. Także nie ruszałem. Oczywiście pierwotny plan zakładał jego wymianę.
  2. Widzieliście już tego złoma wykopanego na aukro... Pokazywałem go parę dni temu... Okropna, ohydna, zardzewiałą sława, ale za to rzadka, 32-kamieniowa. Koperta z tyłu tez mały koszmarek... Ale z przodu już nie az tak, a tarcza - prawie marzenie! Warto by było toto naprawić, ale... jak??? Wyszedłem z założenia, ze 2427.K5, którym kiedyś było to zardzewiałe coś na zdjęciu, jest po prostu 2427 z nieco zmienionym automatem. Dlatego podstawą było odratowanie tych elementów, które na pewno nie są wymienne... A perspektywy nie były ciekawe - oba koła automatu byuły całkiem zablokowane... No tak - syf z malarią. To zardzewiałe ostatnie koo przekładni pewnie da się wymienic, ale reszta musi zostać... Niedobrze, ze tak to wygląda po kąpieli w wielu środkach czyszczących, penetrujących i smarujacych. Ciekawe jednak, ze mechanizm działa dobrze. Blokuje się jak trzeba... w końcu światełko w tunelu. Wkrótce przyjechał też "dawca" w zasadzie kompletnego mechanizmu i odbudowa ruszyła pełną parą. Szybko okazało się, ze wstępne zaożenia, ze po prostu przełozę sobie automat i będzie grało, okazały się błędne. K5 to zupełnie nowy mechanizm, praktycznie zaprojektowany od nowa: Trzeba było pół mechanizmu rozbebeszyć, zeby pozamieniać te mostki, ale okazało się to dziecinnie proste. Teraz najgorsze: No jaja jak berety, jak to mówią! Byłem pewien, ze ponieważ to K5 z "normalnym", ślizgowym łożyskiem, to sobie je podmienię na takie z 2427 i będzie OK, a tu taka wtopa. Chcąc nie chcąc, musiałem, po usunięciu wierzchniej warstwy rdzy, wstawić tą kupkę nieszczęścia z powrotem do mechanizmu Uff... nie tak, jak bym chciał, ale jest: Oczywiście widać, że to dwa mechanzimy złożone do kupy, bo część mostków ma ścięty brzeg. Można je wymienić, ale oczywiście w tej chwili nie posiadam. Może kiedyś, kto wie... Póki co mechanizm zabezpieczony zostaje deklem: I mamy gotowy zegarek! Stary trup znowu działa i odmierza czas. Niezbyt dokłądnie, bo przydałby się jeszcze normalny serwis pozostałej części mechanizmu, ale to i tak ogromny postęp! O ile to, ze mechanizm działa w zasadzie nie jest niespodzianką, o tyle to, ze nakręca się lepiej niż Sława którą czasem zakładam, z pięknym, błyszczącym 2427 jest już dużym zaskoczeniem. Nie wiem, ile by to pociągnęło noszone, podejrzewam, ze za tydzień padłoby zardzewiałe łożysko wahnika, a sprzegiełka tydzień póxniej, ale do kolecji nadaje się nienajgorzej, bo to bardzo rzadkie znalezisko! Mam już nawet dobry adres do wysyłki i zegarek zasili porządną kolekcję. A ja mam sporo radości z przywrócenia tego trupa do świata żywych. Można oczywiście wstawić tam po prostu 2427 i nawet go nosić, ale przecież w tych sławach chodzi m.in. także o mechanizm, którego uratowanie w możliwie najlepszym stanie było priorytetem. I udało się. Nie tak, jak bym chciał, ale i tak jestem zadowolony z efektu!
  3. Najstarszy "potwierdzony incabloc w ruskim zegarku jaki widziałem był w mechanizmie z 1954. roku. Takze faktycznie, pewnoie wtedy wchodziły. W '51 - bardzo wątpię. Choć ruskie zegarki często zaskakują...
  4. Niekoniecznie - wszak nieoryginalny może być każdy z mostków Moim zdaniem w 1951 roku 1MCzZ jeszcze nie stosowała incabloców. Nie ma ich nawet w szturmańcach, a co dopiero w zwykłej Pabiedzie...
  5. Próbowałem różnych dziwnych rzeczy. O dziwo najlepiej działał... odmrażacz do zamków... serio, buzowało aż miło , a koła z zapieczonych nieruchomych syfów stały sie z powrotem sprzęgiełkami kierunkowymi. Niestety są malutkie i nierozbieralne, więc nie da się ich po prostu wyczyścić wewnątrz... Potem zostały przesmarowane dobrej jakości olejem i działają wystarczająco, czy wręcz zadziwiająco dobrze. Niemniej w tym gorszym spodziewam się rdzy na głównej osi w środku, więc może się ekspresowo zużywać . Można by jeszcze pewnie próbowac elektrochemicznie podziałać, ale to juz zupełnie nie moja działka. Najlepsze jest to, ze ten automat naprawdę działa. Nie wiem, jakim cudem, ale działa. Nawet minimalne ruchy zębatką pięknie obracają ostatnie koło przekładni, w jedną stronę i pomimo oporu, jak tam stawiam. Wygląda to okropnie i niestety nie będzie pewnie wyglądąło już wiele lepiej, ale zegarek do kolekcji się nada. Nie mojej zresztą, bo już ich nie zbieram. Przechwyciłem toto w celu odratowania, bo żal mi było 32 kamieniowej Sławy poniewierającej się po jakichś wiadrach ze złomem. Zwłaszcza, że orpócz tej okropnej rdzy wcale nie jest najgorsza. Myślę, ze dobry fachowiec coś by jeszcze z tego wycisnął, ale wszyscy, których znam w życiu nei podejmą się naprawy takiego syfu. Więc póki co działam we własnym zakresie, z zaskakująco dobrym efektem...
  6. Jest problem. Z tyłu kanał. Rdza, jak widac. koperta tradycyjnie zużyta od spodu... Ale dekiel uda się chyba zakręcić... Bez komentarza... Tak wygląda automat po złozeniu. Rdza jest potwornie wżarta. koła należałoby przepolerować, ale nie mam czym tego bezpiecznei zrobić. To większe najpewniej można przełożyć z innej Sławy, mniejsze musi zostać. No i sprzęgiełka. Oba były zablokowane, ale jedno wyczyściło się łądnie i działa dobrze. Drugie - jedna rdza. Po czyszczeniu, smarowaniu, czyszczeniu i tak w kółko działa, ale się przyblokowuje. Niemniej, mozecie mi wierzyc lub nie - tak wyglądający automacik działa dość ładnie w obie strony i nie popuszcza w tył. nie wiem, jak, ale powinien nakręcać zegarek. Inna sprawa, ze przy nakręcaniu ręcznym wahnik będzie się obracał, bo jedno z kół się blokuje. Kół nie da się dostać i muszą zostać takie, bo... zegarek z przodu wygląda fajnie. Moze nie marzenie, ale to bardzo rzadki model. Praktycznie niespotykany. Takze poskładam dobry mechanizm z zardzewiałym automatem i tak zostawię. Bo nic więcej się tu nie zrobi - te koła są nierozbieralne. Mozna co najwyzej wypolerować tą małą zębatkę...
  7. Mam nowy nabytek http://img15.allegro...8/45/2875084568 jak widać Sława 32k... do tego jedna z rzadszych. Kłopocik jest z tyłu : http://img15.allegro...45/2875084568_1 Jak widac - dramat. ten mechanizm dosłownie rozsypuje się w rękach! Tarcza natomiast w stanie całkiem dobrym, koperta - powiedzmy, ze znośnym. Aż się prosi, zeby wpakować tam zwykły 2427, ale... od rana walczę z automatem i po zużyciu litrów odrdzewiaczy/penetratorów udało mi się skonstruowac coś, co nawet od biedy działa (jedno z kół troszkę się blokuje, ale na to już się nic nie poradzi - było strasznie zardzewiałe), i teraz pozostaje tylko wszczepić ten prawie sprawny automat do sprawnego 2427 (bo poza automatem te mechanizmy niczym się nie różnią. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale jest szansa, ze zegarek bedzie wyglądał znośnie... Bo szkoda go - naprawdę ten model widuje się okazjonalnie, prawie wcale... A tarcza w bdb- stanie, choć nie mam pojęcia, jak to jest w ogóle możliwe...
  8. pmwas

    Xicorr

    Oczywiście masz rację. To nie powinno się zdarzyć, ale skoro już tak jest, to należy pomyśleć, czy tak to moze być, czy nie. bo to nie jest wada w jakikolwiek sposób groźna dla zegarka. Jak nie przeszkadza, może zostać...
  9. pmwas

    Xicorr

    To, czy jest to akceptowalne, zależy tylko od tego, czy Ty to akceptujesz. Tak, jak pisali Koledzy powyżej, jest to tylko kwestia ew. zdjęcia i ponownego założenia wskazówek. Kilka minut roboty, ale trzeba rozmontować fabrycznie nowy zegarek, co dla niektórych stanowi pewien "psychologiczny" problem. Niemniej dobry zakład nie zostawi zadnych widocznych bez mikroskopu śladów swojej działalności
  10. Na spokojny, już stoi w cle, takze powinien sie wkrótce pojawić
  11. Jesteś blisko, ale ten to już Illinois Watch Co, a mój to jeszcze Springfield Watch Co i to z bardzo początkowego okresu. Ten ze zdjęcia jest o prawie 10 lat młodszy. No i mój to kluczykowy Model 1, a ten to model 3 z wałkiem na 12. Fotka sprzedawcy:
  12. Klasyczny poljocik w ładnym stanie. Spoko
  13. To, co widać to SWCo i czterocyfrowy numerek . to moje drugie podejście do wczesnego Springfielda, tyle, ze tym razem nie okaże się zdezelowanym składakiem, bo jest z pewnego źródła. Resztę mówi drugi z napisów,ale co to dokładnie jest, to pokażę, mam nadzieję, za jakiś tydzień-dwa
  14. Szykujcie się! Jak przejdzie kontrolę celną to wami wstrząśnie Jeden z moich Grali nadjeżdża
  15. Tia... zdecudowanie lepsze (acz pewnie droższe w produkcji) sa dekle wkręcane w kopertę. Takie dekle przykręcane pierścieniem mają właśnie wadę w postaci częsot dość dramatycznego scierania się tej akurat części koperty, w której akurat znajduje się gwint.
  16. Na pewno, ze ile by ich ni było, to jest to skończona liczba . Takze na pewno da się zebrać wszystkie... Choć jak mniemam kolekcja będzie pokaźna
  17. Ta rodzinka jest imponująca! Aż radość patrzeć!
  18. pmwas

    Xicorr

    Zacna, zaiste, zacna
  19. 15 kamieniowy Illinois w całkiem ładnym stanie (Wadsworth to produent koperty). Sredniej klasy, porządny, amerykański zegarek z około 1910-20 roku, najpewniej. Na tym forum nie wycenia się zegarków, bo taki jest regulamin. koperta jest najpewniej złocona, wartość nie powala, ale też nie jest bezwartościowy - wartość zależy od dokładnej oceny stanu wizualnego i technicznego
  20. Fajna! Naprawdę dobrze, ze tych już nie zbieram, bo bym się znów zakopał po uszy
  21. Mechanizmy ze zdobieniami produkowano w ZiM względnie długo, wiec możliwe, że zegarek jest "dobry", z wymienionym balansem (+ mostek oczywiście). Co nie zmienia faktu, że przez swój dość mizerny stan nie jest wcale interesujący. Taki - naprawdę, tylko idealne są godne uwagi
  22. Z ZiMów intersujące są tylko te przenajwczesniejsze oraz NOS (ale prawdziwe NOS). Niekiedy sa to niskiej klasy, być może, ale bardzo ładne zegarki. Zależy co się zbiera - jeśli stawiamy na małą kolekcję rzadkich zegarków, to na pewno żaden zim, moze poza Pabiedą 1-51 i oczywiście wczesnymi kieszonkami w ładnych statach, sie nie załapie. Ale jeśli chcemy mieć kolekcję ślicznych NOSów, to ZiMy jak najbardziej tez się nadadzą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.