Niestety dość często widuje się takie mechanizmy po mechanicznym polerowaniu płyt. O ile jeszcze w przypadku zoconych płyt takie delikatne czyszczenie mechaniczne, jakkolwiek niewskazanie, nie powoduje ogromnych zniszczeń, o tyle w przypadku tych niklowanych nawet delikatne przepolerowanie niszczy mechanizm nieodwracalnie. Przykładem niestety jest mój Illinois 106. Było pewnie tak, jak w tej stotrójce:
a jest tak:
komuś przyszło do głowy polerować górna płytę i taki sobie jest biedny teraz... jak widać na tym ;lepszym mechanizmie (103) te detale są bardzo delikatnie narysowane ne płytach i praktycznie nawet minimalne polerowanie może je usunąć...
Mechanizm był bardzo zniszczony, i już nie pamiętam, czy taki przyszedł, czy to pan zegarmistrz-demolka, który pierwszy go "naprawiał", demolując do przy okazji do reszty, tak dopieścił wykończenia
A skoro jesteśmy w strefie high endu, to się poprzypominam, bo dawno już to pokazywałem...