Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6689
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Ritter - mów prosto, bo w twoim poście zabrakło najważniejszego Włos jest ewidentnie wygięty za regulatorem. Da się to skorygować, nawet nie jest to trudnre, bo jest to włos płaski (breguetowskie są trudniejsze). niemniej trzeba mieć precyzyjne pęsety do włosów i trzeba dać do majstra. A temu nie będzie się chciało dłubać i wymieni balans. Faktem jest, ze z takim włosem mechanizm nie będzie chodził, a na pewno nie dobrze
  2. Proponuję od razu kupić mniej zniszczonego Wostoka
  3. Eeee tam, looz. O kwarcową Rakietę wielkiej wojny nie będzie, możesz być spokojny
  4. http://aukro.ua/redkie-meh-chasy-vostokavtomat-sssr-i2803311299.html Rzadkie, istotnie
  5. Najpewniej. Może po prostu wszystkie patenty zgłoszone przez Waterbury WCo. Mio, ze zachował sie w takmi stanie - jak to napisał kolega z CW - taki Perfect z tamtych czasów. Tylko ciekawe ile Perfectów za >100 lat wciąż będzie tak wyglądać???
  6. Taki mały, damski zegarek z końca 19 wieku... Piękna kwiatowa koperta... kryje mechanizm Waterbury z wychwytem typu Duplex! Zegarki Waterbury to pierwsza, dość udana próba produkcji tzw. "dolarówek". Zegarki były bardzo tanie, co z czasem spowodowało, że stały się wręcz obciachowe. Wykorzystywały wychwyt duplex (nie wiem, czy ma jakąś polską nazwę), który oprócz samych wad mia jedną zaletę - był bardzo tani w produkcji. Więcej tu: http://pmwatch.republika.pl/Watches/usa_waterbury_0.html
  7. Ja nie wiem, ta dzisiejsza młodzież, panie... Za mioch czasów takich nie robili! Piękne zegarki - Rakietki super, ten Poljot też nieczęsty
  8. pmwas

    Xicorr

    Wiesz jak to jest. Orient to aż Orient i tylko Orient. Wspaniałe, niedrogie zegarki, ale z drugiej strony bardzo zwykłe. Prim jest niemal 10x droższy, a wcale nie jest 10x lepszy. Za to jest niezwykły i, w pewnym sensie "magiczny". Niektórzy powiedzą, ze to taka próba wytłumaczenia sobie wbrew oczywistym przesłankom, ze warto było tyle kasy zmarnować, ale nie żałuję decyzji, ze tyle kasy za niego dałem. On ma coś, czego żaden Mako mieć nie będzie po prostu, choc część z was zaraz się popuka w czoła
  9. pmwas

    Xicorr

    Poza ostatnim punktem, dla mnie sa to spore zalety . Generalnie, poza takimi ciekawymi i bardzo "polskimi" nawiazaniami jak M20 nie lubię zegarków nawiązujących do motoryzacji czy sporty. Klasyczne, "garniturowe" zegarki najbardziej trafiają w mój gust. No, moze jeszcze czasem pseudo-wojskowe jak K-34 na przykład, niektóre "sportowe" też robią wrażenie, oczywiście - zależy od konkretnego modelu. Ale design Polpory to dla mnie ideał i to się chyba nie zmieni
  10. pmwas

    Xicorr

    Polpora to nuda? Polpora tworzy piękne zegarki! Jakbym miał wolne środki to leciałbym kupić! A nie mam tylko dlatego, ze Prim jednak wygrał z Polporą 'in-hous'em Bo nawet przez chwilę mi to przez głowę przeleciało, jak myślałem na co tle kasy wydać
  11. pmwas

    Xicorr

    Rany, co wy tu kombinujecie. Duza data, luma, pewnie jeszcze mechanizm manufakturowy in-house . A tak serio - mam nadzieję, ze w końcu któryś z polskich producentów do tego etapu też dojdzie. I jeszcze większą, że wtedy będzie mnie już stać, zeby takie coś sobie kupić
  12. pmwas

    Xicorr

    Taaaa - ten Lip jest kapitalny Alt nie rozwinę (choć mnie korci), bo byłoby to mega OT
  13. pmwas

    Xicorr

    Tak, tu nie wiecie, ale na sąsiednim forum o Sea-Gullach często mówi się po prostu "Mewa" . A ile polata to zależy od tego jak będzie eksploatopwana oraz, niestety, od szczęscia włąściciela. Pomijając prosty fakt, ze zegarek który leży się nie zużywa, a ten, kóry non stop pracuje - wiadomo - bardziej, to trwałość łożyska wahnika można sobie wydłużyć oszczędzając zegarkowi wstrząsów. Co do trwałosci sprzęgiełek - szkodzić im może zbyt częste dokręcanie mechanizmu koronką (pracują wówczas bardzo szybko), ale w końcu i tak padną ze zużycia. Choć wcale nie musi to być już w ciągu kilku lat. Myślę, ze dobrze zrobione egzemplarze z "dyszkę" powinny spokojnie pociągnąć, jak nie lepiej, ale to taka luźna opinia, niepoparta ani doświadczeneim ani badaniami
  14. pmwas

    Xicorr

    Tylko pamiętaj, ze daty nie da się ot tak sobie przesunąć, powiększyc itp. Jej rozmiary i położenie są dość ściśle podyktowane parametrami i położeniem pierścienia datownika. Pewne modyfikacje są możliwe, ale ich zakres nie jest zbyt duży.
  15. pmwas

    Xicorr

    Okienko daty to ewidentnie jedno z najbardziej karkołomnych przedsięwzięć projektu. Kłopot wynika z fakty, ze większość numerów jest dwucyfrowa i są nieco stłoczone, ale i tak wyszło świetnie. Lepiej sie po prostu nie da. Owszem, na pewno dałoby się stworzyć dwucyfrowy datownik (z dwoma pierścieniami), ale wówczas zegarek nie kosztowałby 1400zł. Głównie dlatego, że seryjnie produkowanych mechanizmów z "dużą datą" w tym miejscu nie ma. A sama koncepcja "licznika przebiegu", który nie jest tylko nadrukiem, ale coś tam też pokazuje jest po prostu mistrzostwem świata. Dawno nie byłem pod takim wrażeniem rozwiązania zastosowanego w budżetowym zegarku, a juz na pewno nie daty
  16. Taki cytat z aukcji: Witam, mam dziś na sprzedaż zegarek kieszonkowy marki CWC, na werku znajduje się napis CERNINA. Mechanizm jest w pełni sprawny brakuje mu tylko kotwicy, koperta jest oczywiście pozłacana, a całość po konserwacji u Zegarmistrza. Więcej zdjęć na maila. Telefon kontaktowy 796752099. Pozdrawiam i zachęcam do licytacji. WTF ?????????
  17. No tak, ale trzeba by zobaczyć na żywo. Jesli w deklu jest puszka, a nóżki tarczy pasują do mechanizmu, to oryginał. Jak tarcza doklejona - wiadomo
  18. A wiesz, że to może być tak. Czymkolwiek ten Neptun był. Na dole faktycznie wygląda jak nazwisko obdarowanego.
  19. pmwas

    Xicorr

    Cóż - czasem kupuje się przecież całe linie produkcyjne. Możliwe, że sprzęgieka sa robione nie w tym samym miejscu, ale dokładnie tak samo. Zwłaszcza, ze pomiędzy Sea-Gullem, a ETĄ, są zasadznicze różnice w jakości wykończenia niektórych części (co nie wpływa jednak na ich trwałość - chodzi tylko o "elegancję" mechanizmu).
  20. Na górze widać Weteranu WOW (wielkiej wojny ojczyźnianej), niżej nie umiem rozszyfrować
  21. pmwas

    Xicorr

    Klon 2824-2, ponoć równie dobry, jak oryginał. Nie powinien sprawiać kłopotów, choć niektórzy uważają 2824 za szmelc jakich mało. Ciekawe, ze ci sami z reguły wychwalają sea-gulla pod niebiosa, wiec wszystkie frakcje, poza zatwardziałymi przeciwnikami wyrobów 'made in China' są w zasadzie za . Z czasem, jak to w automatach, polegną sprzęgiełka naciągu i łożysko wahnika - "nie ma przebacz"
  22. Jeden z rzadszych spośród szeroko rozumianych "Deluxów" http://aukro.cz/hodinky-ruske-craba-tikaji-i2822137665.html Druga fabryka Poljotowi pozazdrościła
  23. Nie widać wewnętrznej strony dekla - najpewniej ma puszeczkę na mechanizm. Inna sprawa, ze cały zegarek mocno przecietny i nie wiem, czy ta tarcza to oryginalna... Jakaś taka się wydaje chałupnicza, choc moze to kwestia zdjęcia... BTW - nasz forumowy kolega znowu atakuje: http://allegro.pl/elgin-national-watch-company-z-1882-roku-i2822138727.html RYS HISTORYCZNY: Elgin produkował około połowy całkowitej liczby zegarków wyższej jakości wyprodukowanych zegarków kieszonkowych w Stanach Zjednoczonych. Całkowita produkcja w ciągu 100 lat ich pracy osiągnęła 60.000.000 zegarki! To sprawia że Elgin był jednym z najbardziej powszechnie znanych i rozpowszechnionych zegarków. Firma została założona w 1864 w mieście Elgin w stanie Illinois jako National Watch Company, a ich prekursorami byli: JC Adams, PS Bartlett, DG Currier, Otis Hoyt, i Charles H. Mason,dzięki finansowej pomocy byłego burmistrza Chicago Benjamina W. Raymonda. Fabryka została ukończona w 1866 roku, a pierwszy zegarek były wyprodukowany w rozmiarze-18 BW Raymond, który sprzedał się w kwietniu 1867 w zdumiewająco wysokiej cenie 115 dolarów i jak na tamte czasy to dużo kasy. Ten sam zegarek (numer seryjnym 101), został ponownie sprzedany na aukcji w Nowym Jorku w 1988 roku za 12.000 dolarów!. W 1874 roku firma oficjalnie zmieniła nazwę na: Elgin National Watch Company i pozostała aż do zaprzestania produkcji zegarków na początku lat '60. Czy naprawdę nie można chociaż trochę poprawić tego, co wypluje translator??? Jeszcze zeby 100 aukcji wystawiał, ale wystawia jedną i tak niestarannie
  24. Dobra Wołna nie jest zła, jak to mówią...
  25. Piękny i rzadki. kapitalny nabytek - był niegdyś na topie mojej wishlisty... zanim się "stoczyłem"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.