Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6689
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Dziś przyszły dwa nowe nabytki Pierwszy to "kolejowy' Bunn. Piękny mechanizm, ślicznie wykończony (charakterystyczny szlif, złocone koła), regulowany w 5 pozycjach i do temperatury. Widać, że jest ciut zmęczony życiem, co potwierdza w zasadzie stan koperty, która jest mocno powycierana. Niemniej - piękna amerykańska maszyna. Drugi to poszukiwany Illinois Special Model B, podstawowa wersja na 15 kamieniach. Pięknyzegarek z około 1930, oczywiście malutki. Do tego bardzo przyzwoity stan zachowania i stan techniczny "do przyjęcia" - dobrze rokujący. piękna rzecz Uploaded with ImageShack.us
  2. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Bardzo fajny zegarek!
  3. Voli - wymiatasz U mnie skromniutko, ale od dawna sie zasadzałem A, no i jeszcze takie cóś ostatnio się pojawiło : Uploaded with ImageShack.us
  4. No fakt, w większości są bardzo znoszone i zalane w trupa do tego Mój ma kopertę po renowacji, za to tarcza niezła - widać, ze go nie zalewano: Uploaded with ImageShack.us
  5. Eeee tam . Jak szukasz 24h Rakietki, to poszukaj radzieckiej. Te poradzieckie są często marnymi gadżetami na chałupniczo przerabianych mechanizmach. Szkopuł w tym, że czesto mają tarcze radzieckie, żeby wprowadzić w błąd. Generalnie szkoda kasy na takie zabaweczki
  6. No to możesz być wściekły... nie! Czekaj! POWINIENEŚ być wściekły . Szkoda...
  7. Mialo być ciężko, ale jakoś poszło. Spreżyna wymieniona (miałem taką do Illinois'a, w palcach nieco twardsza, ale okazuje się, że nadaje sie idealnie - wychylenia balansu takie, jak powinny być, być może tamta była wypracowana), koło zmianowe też dostałem, zatem Melrose wędruje na półkę
  8. Te asymetryczne Sławy są dziwaczne. Ale mnie się w każdym razie podobają
  9. Cześć! Trafiła mi się ostatnio dość spora amerykańska rzadkość - Melrose. Firma Tremont Watch Co, później pod nazwą Melrose Watch Co (na tarczach pozostało Tremont) działała bardzo krótko, bo jedynie 4 lata między 1864 a 1868 rokiem. Trudno dokładnie powiedziec ile ich powstało, ale, z tego, co czytałem, szacuje się, że Tremontów około 10 tysięcy, a Melrosów zaledwie 3 tysiące sztuk. Firma produkowała w zasadzie zegarki "pół-amerykańskie" ("half-breed American watches"), bo niektóre części pochodziły ze Szwajcarii, gdzie wówczas ich produkcja była o wiele tańsza. Mechanizm, który mi się trafił to jeden z pierwszych wyprodukowanych Melrose'ów (wszystkie Melrose mają numery powyżej 30.000). Stan zegarka był w zasadzie dramatycznie zły i niestety nie znam majstra, który podjąłby się tak niepewnej roboty za w miarę przyzwoite pieniądze (no, może jednego znam, ale nie miałem jakoś ochoty wysyłać ), więc wziąłem się sam. Przypominam niektórym Kolegom, że jestem amatorem i proszę nie wytykać błędów, wiem, co zrobiłem nie tak i co wymaga dopracowania . Zegarek wygląda tak: Na oko nieźle, ale w środku kicha. Po pierwsze - oczywista rzecz - brakuje koła minutowego. Po drugie, nie tak oczywiste i o wiele trudniejsze: mostek był z tremonta (najpewniej częsć zamienna) i nie miał otworu do zamocowania włosa (Tremonty miały osobny uchwyt). Balans także nie był oryginalny i nie bardzo wiem, skąd pochodził. W każdym razie wziałem się do roboty: Najpierw - wkleiłem przerzutnik, żeby już sobie wysychał obok: Potem - dawaj za mechanizm. Po rozłożeniu,, wewnatrz znalazłem zestaw fantastycznych częsci, dużo lepszych niż te w "zwykłych" amerykańcach. Popatrzcie na te złocone kółka I robiony w Szwajcarii (tania siła robocza!!!) wychwyt: Piękne po prostu niesamowicie! Teraz pora na odwierty: Szatony są "fałszywe", co niestety wynikało z marnej juz wtedy kondycji firmy (Tremonty miały prawdziwne). Tak cz inaczej mamy przykręcone mocowanie włosa (nie pytajcie jak nagwintowałem - miałem póki co zamontować kołeczkiem i dać majstrowi do nagwintowania, ale był mały wypadek i... wyszło idealnie, serio): Teraz pora na montaż mechanizmu: Warto zauważyć, że mostek bębna spreżyny ma osobne śruby, tzn błyty łączone są czterema i jeszcze są dodatkowe dwa dla mostka - rzadkie, droższe i na pewno bardziej eleganckie rozwiązanie Pod tarczą paskudna, skacząca zapadka - makabra, dobrze, ze nie zgubiłem I oto nagroda Potem tylko regulacja i... na kawę Czego brakuje? Ano sporo - koła pośredniego wskazań, nowej (lub naprawionej) sprężyny (bo ta ma zgięty koniec przylegający do bębna i śię ślizga - nie da się prosto naprawić, bo widać kancik ) Muszę powiedzieć, ze bardzo się cieszę i sporo się nauczyłem! tu jeszcze ciekawostka znaleziona w necie: stare ogłoszenie Tremont Watch Co, wspominające o europejskiej taniej sile roboczej Czasy się zmieniły... na szczęście!
  10. Toż to składactwo przenajbezczelniejsze Zas co do Poljota - jedno z moich marzeń... na odleglejszą przyszłość
  11. Mój piękny Illinois grade 101 (którego chyba już tu pokazywałem), został już prawie naprawiony . Jak widać wciaż brakuje wskazówek, jak nie widać, brakuje pinów mocujących tarczę (stare rozwiazanie jak w anglikach), natomiast ma już kompletne koło centralne, ćwiertnik, wymionione koło transmisyjne w mechanizmie ustawiania godziny i... nową kopertę! Ponieważ mechanizm w mroku dziejów gdzieś swoją zagubił (to, w czym przyszedł nie było jego), wiec wsadziłem go w Philadelphię, która jednak była od niego aż o 20 lat młodsza. Miało tak zostać, bo wyglądało dobrze, ale na allegro trafił mi się za 3 dychy piękny Keystone z epoki . Tak wiec mam teraz ślicznego Illinoisa grade 101 w odpowiednim, grubiutkim ubranku. I wspomniany grade 101 - śliczny, wczesny niklowany mechanizm (chyba pierwszy niklowany model Illinoisa) z okolic 1880. roku w świetnym stanie technicznym i bdb wizualnym. Radość patrzeć I jeszcze mały EDIT, bo tak chyba lepiej - udało się przysposobić taką wskazówkę. Ciut za krótka, ale wyglada dużo lepiej Tarcza jest piękna, oryginalna (typowa dla tego modelu). Ma jedno uszkodzenie samego niemal dokładnie nad XII (przypadkiem się nie zmieściło w kadrze ), ale pod bezelem nie widać Uploaded with ImageShack.us
  12. Tyle, że ten 22-kamniowy automat to nic innego jak Miyota
  13. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Łocz jak łocz, ale mechanizm prześliczny
  14. Trzeba przyznać, że postę technologiczny w Sajuzie był ogromny! Może faktycznie nie doceniamy radzieckiej myśli technicznej ???
  15. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Zostaw tarczę - dobra jest Piękna, klasyczna Delbanka w ciekawszej wersji, ja bym zostawił "w oryginale" jak to się mówi. A mnie dzisiaj w DG trafiła sie wsród złomu taka Ruhla. Widać ewidentne ślady intenstywnego użytkowania, ale mimo to ogólnie przyzwoity stan. Na deklu znak jakości: A mechanizm jeszcze z kamyczkami, jak trzeba Myśle, że to dobrze wydane 12 zł
  16. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Ależ cie wzięło . Cóż - ani trochę się nie dziwię
  17. Takie Elektroniki pojawiaja się od czasu do czasu na "znanym polskim portau aukcyjnym" . Stosunkowo łatwo dostępne.
  18. Są współczesne. Mam nawet kilka takich kwarcoków w szufladach . Ciekawe czy ten 16-kamniowy w kolorze złota ma jeszcze białoruski 2609, czy już tzw "zuana". Mechanizm 2609, z tego, co wiem jedyny całkowicie nowy mechanizm zaprojektowany w byłym ZSRR po jego rozpadzie, był mechanizmem koszmarnie nieudanym i zastapiono go chińczykiem, by wkrótce wogóle zrezygnowac z jego produkcji - niełatwo jest go dostać, choć jak już go dostałęm, to do dziś trochę mi szkoda wydanej kasy . Ale w sumie warto mieć to cudo
  19. To rozumiem, że czekamy na nowości ?
  20. Oj, piękna jest! Tylko z tymi wskazówkami mogli się w takim zegarku bardziej postarać...
  21. Dzięki - za spokojnie było, faktycznie . Piękne zegarki!!!
  22. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Piękna ta ciekawostka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.