Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6706
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Kosmos jest na "deluxie" - automat 2416. Piękny!!! EDIT: oczywiście na zmodyfikowanym 2416
  2. A proszę bardzo Tu jeszcze chciałem pokazać, że mechanizm wbrew pozorom był zdobiony, ale te najwcześniejsze zdobienia były bardzo dyskretne, tak, że nawet na żywo ledwo coś widać i trzeba pobawić się w łapanie światła Po co natomiast temu mechanizmowi nakręcanie kluczykiem, skoro wbrew pozorom ma normalny, pełnowartościowy remontuar - nie mam pojecia. Gdy okazało sie, ze nie jest tylko kluczykowy, jak myślałem przy zakupie, pomyślałem, że to składak, ale one naprawdę takie sobie były. Nie wiem, czy dostały remontuar już w trakcjie produkcji, czy chodziło o lepszą "kompatybilność" z ówczesnymi kopertami. Faktem jest, ze trochę takowych powstało. BTW - w tym G.M.Wheelerze fascynuje mnie stosunek średnicy balansu i włosa. Balans w stosunku do włosa jest ogromny. Można by pomuśleć, że ktoś kombinował, ale one naprawdę tak miały Może na zdjęciu tego aż tak nie widać, ale na żywo balans naprawde wygląda na jakby za duży, nawet w stosunku do całego mechanizmu . Sam mechanizm GM Wheeler Model 10 to jak na 12 mechanizm superpłaski. Znacznie bardziej płaski od standardowych amerykańskich 12, co czyniło Wheelery bardzo eleganckimi zegarkami, choć wymuszało fabryczne pakowanie wszystkich egzemplarzy w koperty. bo do zwykłych kopert "dwunsatek" po prostu nie pasowały. I na koniec stoszóstka ze Springfield w zbliżeniu Uploaded with ImageShack.us
  3. Skoro konstruujemy tu wspólnymi siłami niezły IMO temat o zegarkach z USA, to dorzucę jeszcze Wheelera. Tzw Gentleman's Watch z 1918 roku, sprzedawany jako całość już w kopercie wyprodukowanej specjalnie dla tego modelu. Poszukiwacze wrazeń będą nieco zawiedzeni, bo mamy tu tylko paski, ale to piękna "dwunastka": Ot taki typowy, amerykański średniaczek .
  4. Smoku, jak ci już chyba mówiłem - PIĘKNA
  5. Cześć! Dzisiaj, po trzech dłuuugich latach wrócił do mnie prosto od Pana Safinowskiego z Przasnysza mój Illinois. Zegarek wyprodukowany w Springfield w 1883 roku, należał do ówczesnej klasy "kolejowej". Ogólnie wyprodukowano tylko 850 sztuk "stoszóstek"! Kupiłem go dawno temu na allegro za jakąś śmieszną, dwucyfrową kwotę, ale stan był tak zły, że w zasadzie zegarek nadawałby się tylko na części, gdyby nie to, że to w zasadzie "elita" tamtego okresu. Naprawa zaczęłą się od znalenieznia nowej koprety, bo to, co byo, nie nadawało się do niczego - wygięty zakręcany dekiel założony z powrotem na wcisk, ułamany kominek, zdarte złoto - zgroza. Wewnątrz na szczęście lepiej, ale też nie całkiem. Oś balansu zdemolowana, włos prawdopodobnie nieoryginalny, balans pogięty, os kotwicy złamana, brak przerzutnika, uszkodzona plaeta kotwicy, odłamana wskazówka minutowa, brak koła pośredniego wskazań. Jakimś cudem piękna, oryginalna tarcza ocalała we wzglednie niezłej kondycji. Po dłuższym pobycie u Pana Władka w Lublinie, który niestety nie podołał tej trudnej naprawie, zegarek trafił do Pana Safinowskiego, który zegarek na dobre ożywił. Obecnie chodzi tak średnio na jeża, wychylenia balansu ma tylko niezłe, ale w porównaniu ze stanem wyjściowym jest to ogromny sukces. Podivejte : Uploaded with ImageShack.us
  6. Pozostaje mieć nadzieję, że nie osiągnie ceny minimalnej...
  7. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Ano fakt, muyślę że za tego typu "wypożyczenie"| zdjęcia nikt awantur wszczynać nie powinien, bo i po co? Ilekroć wrzucam jakąś fotkę na Forum jedno, drugie czy trzecie, to mam świadomość, ze być moze pójdzie dalej . Dopóki nie trafię na moje fotki w czyjejś aukcji np na allegro, to żadnych burd z mojej strony nie będzie, nawet cieszę się, że się przydają . Sądzę, że przynajmniej większość Kolegów myśli tak samo
  8. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Mechanizm ma śliczny Bardzo śliczny!
  9. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Hej! Mnie jeden stary majster też o tych drutach z parasoli mówił
  10. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Dobre ! Masz, kolego ZAX, bo ładny temat się robi. Musiałem sprawdzić czy mechanizm ma ładne wychylenia balansu, wiec go otworzyłem. Miałem wątpliwości, bo niby po przeglądzie, ale brzmiał tak jakby "słabo". To chyba zasługa cieniutkich palet kotwicy, bo pracuje ładnie. Przy okazji - fotka
  11. To pora im wprowadzić pracę zmianową Piękne!
  12. I jeszcze lepsza fotka mechanizmu
  13. A ja już któryś raz główkuje o co chodzi z tą czajką. A że lewa, to jakoś nie dotarło od razu. Znowu wtopa
  14. Dzisiaj w Bytomiu dorwałem takiego Hampdena. Miałem niecałe 2 dwie stówy, więc szukałem raczej złomu na części, a tu... niespodzianka. W.M.McKinley za 180zł . Aż żal nie brać Wg bazy danych zegarek pochodzi z 1904 roku. Rozmiar 16, a po kształcie płyt widać, że to dziadek Kirowa. Chodzi ładnie, wygląda świetnie, tylko złocenie dekla z tyłu ktoś zdarł niemal do blachy, bo był podpisany . Koperta IWCCo, złocona białym złotem z gwarancją na 25 lat - miodzio . Zresztą, foty : BTW to W.M.Mckinley to z najlepszej dostępnej bazy danych. Ciężko to zobaczyć, ale niech im będzie EDIT: Sprawdziłem. Wygląda na to, że zegarek to William Mc Kinley, na czesć prezydenta USA z Ohio, zmarłego w 1901 roku. http://pl.wikipedia.org/wiki/William_McKinley
  15. To ja się qrde cieszyłem z mojego złotego Komandira a Hans wyjeżdża z NOS. I całą radość diabli wzięli. Ale poczekajcie! Jeszcze wam odpłacę wszystkim za te nerwy zszargane!!! Tylko... nie bardzo wiem jak
  16. A ja tylko tak dodałem od siebie, bo spodziewałem się pytania o oryginalność .
  17. Powiem ci, Kolego, że padłeś ofiarą efektu słingauta . Kiedyś nad tym główkowałem i zrozumiałem, gdy kupiłem pierwszą kopertę tego typu. Wałek jest w kopercie, ale ponieważ mechanizm jest tylko wychylony, powstaje złudzenie, że wałek wychodzi z mechanizmu. Nie, wałek jest zamontowany w kopercie. Do tego ma 2 pozycje (mimo dźwigni w mechanizmie), bo żeby włożyć mechanizm, koronkę trzeba wyciagnąć, zeby schować wałek. Koperta najprawdopodobniej mimo 2 pozycji waka nie pasuje natomiast do mechanizmów ustawianych 2 pozycją koronki, bo wałek wychodzi całkowicie z mechanizmu przy tej opercacji - potem przy wkładaniu trzeba rochę przekręcić, żeby trafić w kwadracik
  18. Polecam wrzucić w Google "Vostok Precision" i wejsć w zakłądkę "grafika". Jak już cię docucą - napisz jak było HANS!!! Do raportu! Widzę tam 2 ładne Komandiry i żądam lepszych fotek !!!
  19. Nózki tarczy są IMO sfatygowane dlatego, ze ktoś dobrał się do mechanizmu, jedną nóżkę urwał, dwie uszkodził, wskazówkę godzinową zgiął, minutową złamał i potem wymienił, sekundnik też raczej nie z tego zegarka (pewnie zgubił ), zalał wszystko śmierdzącym olejem i poskładał niby do kupy, rozbijając przy tym otworek na śrubkę zbyt duzym śrubokrętem (dość smętnie wyglada w powiększeniu, ale na szczeście nic wielkiego się tam nie stało). Myslę, ze gdyby zegarek został po prostu odnaleziony w szufladzie i wystawiony w takim stanie, w jakim wtedy był (pewnie po prostu nie chodził i stąd ten pomysł z olejem) to po zwykłym czyszczeniu i smarowaniu byłby jak nowy. Może jeszcze tego czopa by potrzebował co najwyżej. Może tak dobry nie był, ale obawiam sie, ze tak właśnie mogło być. A teraz będzie sporo więcej roboty, niestety. Co dom koperty, to spokojnie mogła być od tego zegarka. A jeśli nie, to i tak bardzo te koperty lubię. Za wygląd, bo patrzenie na mechanizm jest w "swing-out'ach" dość niewygodne, a to przecież lubię najbardziej BTW - z tym zalewaniem to nie kituję. w łozysku kotwicy było takie jeziorko, że czopa nie było widać
  20. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Boski!!! Zwłąszcza z tyłu . Te NRDowskie też fajne. ogólnei bardzo ciekawy materiał na kolekcję z tych Glashutte'ów.
  21. No, bardzo dobrze nie jest, bo dobral się do niego troll (i nie chodzi tu o to, że dokończyłem tą nieszczesną ośkę ). Od dokrecania śrub mocujących na siłę uszkodzona jest koperta i ma tendencję do wypadania (trochę to poprawiłęm i już siedzi), nóżki tarczy, jak się okazuje, są niestety uszkodzone, tzn jedna jest odłamana, a dwie pozostałe są po prostu wyrobione i latają (minimalnie dłuższa śrubka i po kłopocie), a do tego pod tarczą zniszczona jest sprężynka trzymajaca dźwignię przełączajacą tryb pracy koronki - nie wskakuje, tylko trzeba w obie strony ręcznie do konca, ale działa dobrze. Mimo to źle nie jest, bo poważnych, nienaprawialnych praktycznie uszkodzeń nie ma i zegarek troszkę chodzi, ale tylko na dobrym czopie. na kopercie po prostu Illinois Watch Case Co nickel silver (z tego, co wiem, de facto nikiel ) i nr seryjny. EDIT: wiem, ze teoretycznie można by myśleć, czy nie powinno być dueber Hampden, ale w tym okresie Hampdeny często występowały "gościnnie" w innych kopertach, a poza tym jest może nie niezawodny, ale dobry sposób oceny, czy to składak, czy nie, który przyszedł mi do głowy dosłownie tydzień temu. Mechanizmy różnych firm mają przeważnie śruby mocujace w różnych miejscach, a te pozostawiają ślady. Jeśli więc nie ma dodatkowych sladów po śrubach - najpewniej nie było w tej kopercir innego mechanizmu. Sposób nie jest niezawodny, ale za to jesli takie slady znajdziemy - jest to składak. Ten na 100% nie ma dodatkowych śladów, więc jest spora szansa, ze, jak to się mówi, 100% oryginał Żeby nie być gołosłownym : Uploaded with ImageShack.us
  22. Taki Hampden się trafił. Niestety, mia być na chodzie, ale słychać było chrobotanie swiadczace, że z ośką jest coś nie tak. Na domiar złego mechanizm był źle zamocowany w kopercie (wyrobiony brzeg koperty od śrub) i wypadł mi z koperty na biurko . wysokość upadku była bardzo mała, w zasadzie nie mogłą mu zaszkodzić, bo otwierałem go tuż nad biurkiem, ale wystarczajaca, żeby dobić juz uszkodzony czop. Takze czop ośki do roboty, podobnie jak śrubki tarczy (nie trzyma się wcale, ale nóżki są niepourywane - dobrze je widać - tylko latają w otworach - za którkie śruby, o dziwo).Poza tym mechanizm był "serwisowany' metodą zalania łożysk smierdzacym olejem od góry - na włosie tez jest go całkiem sporo. Póki co będzie jak jest, ośki do Hampdena można dostać, wiec moze nawet kupię nową ośkę i tyle. W kazdym razie mamy tu nieźle zachowanego Hampdena Menlo Park z 1901 roku. Podivejte : Uploaded with ImageShack.us
  23. Pierwszy to starszy model poljota z lat '60. drugi to PIĘKNY łucz na świetnym mechanizmie 2209 (ja bym dal do przeglądu, bo pewnie oleje już są stare, zwłaszcza jesli chcesz nosić). Trzeci to skłądak - kirowski z tarczą Tissota. naprawiać sie nie opłaca, chyba ze dostaniesz ładna oryginalną tarczę.
  24. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    A tu mój - na stareńkiej sześćdziesiątce IMO cudeńko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.