Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6688
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Ja natomiast zaczynam przyjmować taktykę kupowania od pewnych sprzedawców tylko zegarków po przeglądzie lub z dokładnym opisem usterek i zdjęciem mechanizmu (jeśli zegarek wart jest dodatkowego zachodu z uwagi np na rzadkość). Mam dość kupowania "idealnych" trupów, z którymi potem nie wiadomo, co zrobić. Takze w efekcie też jest mniej, ale dlatego, że ceny wyższe. Za to spokój - bezcenny
  2. Okazje sie zdarzają także na Alle Kupiłem ostatnio złoconego Starcika za 17zł (z przesłką!). Stan taki sobie, wiec cena niby nie robi wrazenia, ale mechanizm jest po czyszczeniu i smarowaniu - igiełka, jak to się mówi . Kłopot w tym, że jak się pojawi coś ciekawego, to ceny osiagają takie poziomy, że najstarsi górale nie pamiętają, a kiedyś mimo wszystko było taniej. Jestem już na tym etapie kolekcji, że nie bardzo mnie cieszy zwykły Poljocik za trzy dyszki, chciałym coś ciekawego, rzadkiego, a tu ceny są, niestety,zaporowe. A wartość mojej kolekcji i tak wzrosła tylko nieznacznie, bo zegarki które mam to w zdecydowanej większosci nic wielkiego, a ceny takich za bardzo nie rosną. Boję się jednak, ze w niedługim czasie kolekcjonowanie ruskich może stać się już zdecydowanie drogim hobby...
  3. Obawiqam się, ze masz rację. Ceny rusów już teraz są wyższe, a trend wydaje wsię utrzymywać
  4. No coś w tym guście, choć to późniejszy zegarek i raczej nie ta klasa co ten Wostok. Wiec tu akurat cena też ciut za wysoka. Ja w każdym razie nie dałbym za niego 150zł. Po prostu zbyt nieciekawy
  5. Cena Vostoka jest przesadzona. Ten akurat sprzedawca lubi cenowy kosmos - 150zł można by dać za NOS'a, ale to NOS nie jest. Co do Poljota - stówka to dużo za ten model, ale stan w zasadzie uzasadnia tą cenę. Trzeba tu wziać pod uwage, ze sama konserwacja mechanizmu to ok 50zł, a w tym zegarku jest to podobno zrobione. Moim zdaniem, cena Poljota jest adekwatna...
  6. Oba zegarki są dobre, ten mechanizm Vostoka to wspaniała maszyna. Z Vostoków zawodne w zasadzie są tylko nowe automaty, stare sowieckie Vostoki są prawie niezniszczalne
  7. Chyab dobrze obstawiałeś, choć głowy sobie uciąć nie dam
  8. Te wostoczki wyglądają spoko. Szkoda tylko, ze to późniejsza produkcja i widać już oszczędności. Super pasek
  9. Opis mnie urzekł, po prostu http://allegro.pl/zegarek-dla-odwaznych-bardzo-od-1-pln-i1293137241.html
  10. Nie traktuj tego jako groźby karalnej, ale Amfibię bym sobie pożyczył, i to na dłuuuuugo Fajne łocze
  11. Taka brązowo-złota. Czyli albo twój zzieleniał ze wstydu, że tak staro wygląda, albo istniały przynajmniej dwie wersje
  12. Bywały - dziadek takową posiada, nawet z piękną radziecką bransoletą, na której widok ślinka mi cieknie Koperta na bank nie była zmieniana od nowości
  13. Paru z Was może się zagotować, wiec z góry sorki Trafiłem na Alletymrazemwcalenieażtakdrogo takie oto cudo: Łuczyk w stanie bardzo fajnym, ma parę rysem, mikrorysy od wycierania i szramę na deklu (krótką na szczęscie) i pierścieniu, ale poza tym super - bez ubytków powłoki nawet wokól dekla Przyfarciło mi się chyba
  14. Sputniczek ładny, ale nie do konca orygialny - pólmostek balansu z Zima bez incabloc'a. No i ta cena... O co chodzi z łuczem - nie mam pojęcia, ale sądzac po aktualnym prowadzącym cena może być adekwatna - kilka razy z nim wygrałem, wiec chyba nie rąbie "na pałę". Popatrz na szkiełko - może to jakaś rzadko spotykana wersja "dla wybranych"? Brak mi wiedzy w tym temacie po prostu - ostatnio dyskutowana Antarktyda, dla laika niewarta 10zł, osiągnęła prawie 2000...
  15. Zawsze yślałem, ze Vostok sygnował bransolety. Skoro tak, to spróbuję coś podziałać, zle jest w marnym stanie - sama się odpina, niektóre ogiwa są pogięte i niektóre łączenia zardzewiałe. Zobaczymy
  16. To są chyba umiejętności sprzedawcy, bo generalnie osiąga lepsze ceny niż inni . Awaria datownika była widoczna juz na zdjęciu z aukcji, natomiast stan w sumie opisany nieścisle. Nie wiem jak to rozkminić procentowo, ale niedziałający, nienasmarowany automat to chyba minimum 25%, wiec zegarek góra 75% może 80% sprawny i na chodzie. Bransoleta to także totalna katastrofa i z pewnością nie spocznę, póki nie zamontuję czegoś godnego. To, co jest, to jakiś erzac c cieniutkiej miękkiej blachy, cały pogięty i sam się odpina. Ale zadowolony jestem, bo w sumie niełatwo taką amfibię dostać. Muszę jej koniecznie załatwić czyszczenie i smarowanie, naprawę datownika, nową (/inną) bransoletę oraz mostek balansu ze ściętą, polerowaną krawędzią. Trochę do zrobienia jest, ale to mimo wszystko nieduze rzeczy i da się Amfibię przywrócić do życia na dobre. Tyle tylko, że jej realna wartość w tym momencie to na moje oko połowa tego, co dałem, ale jak już się spotka dwóch podjaranych klubowiczów... . No nic, już większe straty musiałem przeboleć panstasiu - zegarki bardzo ładne, zwłaszcza Vostoki, do których ewidentnie mam jednak słabość
  17. A teraz jeszcze odkryłem, ze po naciśnięciu przycisku zmienia funkcję na datę i sekundnik Świetna rzecz, mam nadzieję, ze jakiś wkład uda się dobrać A Amfibię otworzyłem i faktycznie mechanizm był kombinowany - ma nieoryginalny mostek balansu - widać, że był niestety chałupniczo serwisowany, a szkoda. Na szczeście wielu szkód nie widzę
  18. A ja wciąż nie mam Rodinki Mam za to trzy nowości, które dzisiaj podrzucono mi na biurko (jakiś dobry człowiek był akurat w domu i nie muszę zapierniczać na pocztę ). Amfibia, o którą żeśmy się pocieli z Volim i która IMO osiągnęła jednak cenę nieco za wysoką, bo stan - taki sobie, dosć zmęczona życiem a i tarczę datownika (lub zapadkę) ktoś podmienił (bo wyraźnie nie trafia i nie jest to efekt awarii, bo skacze ładnie. Elektronika to bardzo elegancki zegarek LCD, który niestety chyba doznał zalania (sądząc po zaciekach) i nigdy już nie doszedł do pełni sił - brakuje jednej kreski i nie działają dni tygodnia, reszta OK, wiec dodatek do kolekcji chyba fajny. I gadżet wynaleniony na Allegro w "pamiątkach PRLu" - długopis Briest z zegarkiem LCD - po prostu musiałem go mieć
  19. Jak ja lubię te ruskie zegarki upamiętniające rózne wydarzenia. Często koszmarnie brzydkie, ale, nie da się ukryc, mają swój urok
  20. Kolejny zegarek z tych, na które sie zasadzem, a jak już znajdę to... nie mam kasy. Ostatnio znów sie to powtórzyło, ale kiedyś ja znajdę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.