Przede wszystkim jezeli sprzet ma byc do codziennej jazdy, to powinien byc prosty, niezawodny, tanimi i dostepnymi czesciami zamiennymi. Ducati nie spelnia zadnego z tych kryteriow. Zapytaj w serwisie w Krakowie, czy maja na miejscu komputer, ktorym robi sie wiekszosc operacji przy nowych Ducati. Zglebialem temat nowego Ducati przez 2 miesiace i nie zdecydowalem sie wlasnie ze wzgledu na serwis. To bardzo dobre motocykle, ktore jednak bezwzglednie wymagaja perfekcyjnej obslugi serwisowej, a kupujac uzywany motocykl (szczegolnie przy budzecie ~ 10 tys zl) trudno miec 100% pewnosc, jak ten sprzet byl traktowany. Co do SV - kilku znajomych zaczynalo od tego swoja przygode z motocyklizmem i nikt nie narzekal. V-ka ma fajny moment od dolu i nie sprzedaje motocykliscie naglego kopa w plecy po przekroczczeniu jakies tam liczby obrotow. Do tego, jest znacznie wezsza niz R4, co ma niebagatelne znaczenie w miejskich korkach. Wydaje mi sie, ze fakt, ze SV byl tani w zakupie, daje wieksze szanse upolowania przyzwoitego sprzetu w zadanym budzecie, czego nie mozna niestety powiedziec o Dukacie.