Ja niestety też znam takie sytuacje z autopsji. W tamtym roku jechałem sobie spokojnie prostą drogą w mieście za samochodem. W pewnym momencie auto to włączyło kierunek w lewo, zatrzymał się aby przepuścić tych jadących prosto, więc ja stanąłem za nim, on przejechał, więc ja spokojnie ruszyłem, a chwilkę później(dosłownie 10 czy 15 metrów dalej) z parkingu przy drodze wyjechała stara baba i wymusiła mi pierwszeństwo. Próbowałem ją ominąć, by w bok jej nie przywalić(i ponieważ jechałem jak Bozia przykazała, więc udało się na szczęście), ale ponieważ był żwirek na drodze, to moto poszło ślizgiem znaczy bokiem poleciało. Baba najpierw nie wiedziała co zrobić, więc stanęła i otworzyła okno- na moje słowa- "co ty ... wyprawiasz- masz problem ze wzrokiem, to nie wsiadaj za kółko, bo pozabijasz ludzi", odparła- "trzeba było szybciej jechać" A jechałem może 30-40 na godzinę, bo dopiero co przed chwilą ruszyłem. Zamknęła okno i sucz jedna pojechała Nawet nie sprawdziła czy nic mi nie jest czy nie trzeba wezwać karetki... po prostu nic. Próbowałem ją gonić, ale oczywiście moto nie chciało odpalić, więc oczywiście od razu zadzwoniłem na 112 Dobrze, że miałem świadka- nie wiem jak mogło się to potoczyć, bo ja nie zapamiętałem numeru rej, a gościu mi go zapisał. Od tamtej pory moto siedzi w garażu i jakoś mnie specjalnie nie kusi aby na nie wsiadać- szczególnie wiedząc (i widząc czasem również jeżdżąc autem) jakie oszołomy czasem jeżdżą i co potrafią wyprawiać Niestety to jest prawda- nawet jak przy dużej prędkości się poleci, a jest się dobrze ubranym, to jest spora szansa w miarę w całości wyjść, natomiast jak na drodze trafimy na drzewo, słup, auto lub jakąkolwiek inną przeszkodę, to nasze szanse dramatycznie maleją