Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ricardo216

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3164
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez ricardo216

  1. ricardo216

    Motocykle

    dokładnie ja też, ale z ciut innego powodu- nie widać co było wcześniej, a to było najważniejsze co było chwilę przed Sam też jeżdżę/jeździłem zarówno motorem jak i samochodem(częściej) i mi tam nie przeszkadza jak motocykle się przeciskają w korku o ile nie jest to niebezpieczne i nie zagraża czyjemukolwiek życiu, zdrowiu czy mieniu. Natomiast wkurza mnie jak jedzie np gościu jakimś skuterkiem czy rowerem, wyprzedzi na czerwonym wszystkich, a potem blokuje drogę, bo jedzie najwolniej, a oczywiście jak wymijał, to wystarczyło mu 25 wolnych centymetrów, a jak jedzie jako pierwszy, to jedzie równiutko środkiem drogi Tydzień temu byłem w Szczecinie i jest po drodze kilka wymijanek- jak wracałem jechał taki jeden pajac motorem(normalnym motorem, nie pamiętam co to było, ale na pewno nie żadna zamulająca pięćdziesiątka). Na wymijance jak było czerwone podjeżdżał jako pierwszy, a potem jechał 70-80 na godzinę- żeby nie było wątpliwości- na terenie niezabudowanym bez żadnych ograniczeń i ciągnął się za nim rząd samochodów- to było mocno wkurzające. I jak tak dwa razy mnie ominął i dwa razy musiałem go wyprzedzać przebijając się przez ten sznureczek, to później jak go widziałem, to już stawałem/jechałem tak, aby nie miał możliwości mnie ominąć- już wystarczająco mnie wcześniej... jak to ująć... poddenerwował A wyprzedzało mnie tego dnia wiele moto(aut zresztą też parę, bo vanem/busem jechałem) i resztę w miarę możliwości starałem się puszczać, bo jak ktoś jedzie szybciej, to niech jedzie- nie będę nikogo spowalniał, bo jak śpiewał Liroy- "ja się nie ścigam więc nikt mnie nie dogoni"
  2. ricardo216

    Motocykle

    Ja niestety też znam takie sytuacje z autopsji. W tamtym roku jechałem sobie spokojnie prostą drogą w mieście za samochodem. W pewnym momencie auto to włączyło kierunek w lewo, zatrzymał się aby przepuścić tych jadących prosto, więc ja stanąłem za nim, on przejechał, więc ja spokojnie ruszyłem, a chwilkę później(dosłownie 10 czy 15 metrów dalej) z parkingu przy drodze wyjechała stara baba i wymusiła mi pierwszeństwo. Próbowałem ją ominąć, by w bok jej nie przywalić(i ponieważ jechałem jak Bozia przykazała, więc udało się na szczęście), ale ponieważ był żwirek na drodze, to moto poszło ślizgiem znaczy bokiem poleciało. Baba najpierw nie wiedziała co zrobić, więc stanęła i otworzyła okno- na moje słowa- "co ty ... wyprawiasz- masz problem ze wzrokiem, to nie wsiadaj za kółko, bo pozabijasz ludzi", odparła- "trzeba było szybciej jechać" A jechałem może 30-40 na godzinę, bo dopiero co przed chwilą ruszyłem. Zamknęła okno i sucz jedna pojechała Nawet nie sprawdziła czy nic mi nie jest czy nie trzeba wezwać karetki... po prostu nic. Próbowałem ją gonić, ale oczywiście moto nie chciało odpalić, więc oczywiście od razu zadzwoniłem na 112 Dobrze, że miałem świadka- nie wiem jak mogło się to potoczyć, bo ja nie zapamiętałem numeru rej, a gościu mi go zapisał. Od tamtej pory moto siedzi w garażu i jakoś mnie specjalnie nie kusi aby na nie wsiadać- szczególnie wiedząc (i widząc czasem również jeżdżąc autem) jakie oszołomy czasem jeżdżą i co potrafią wyprawiać Niestety to jest prawda- nawet jak przy dużej prędkości się poleci, a jest się dobrze ubranym, to jest spora szansa w miarę w całości wyjść, natomiast jak na drodze trafimy na drzewo, słup, auto lub jakąkolwiek inną przeszkodę, to nasze szanse dramatycznie maleją
  3. A ja nic nie pisałem, że spali poniżej 10 litrów, bo mi w mieście przy podobnych silnikach tzn około dwóch litrów w benzynce, to poniżej 12 nie chciało zejść prawie żadne auto Ale pewnie dużo zależy od tego jakie miasto, no i(pewnie przede wszystkim) jaki styl jazdy edit: P.S. ale ja mogę nie być zbyt wiarygodnym źródłem, bo mi nawet autko z silniczkiem 1,4 poniżej dychy nie chciało zejść, a obecny smoczek chleje trzydzieści w mieście i jak na złość nawet diesle jakoś dużo mi palą
  4. Matko, ale pojechaliście poza temat więc się podłączę To sorki, albo to taki "dobry" kolega, ale średnio ma pojęcie(choć jako szef serwisu teoretycznie powinien ). W jednym z aut mam tą dwulitrówkę, a wcześniej miałem w innym aucie 1,8T. 1,8 z turbinką paliła mi więcej niż ta wolnossąca 2,0. Ale ponieważ 1,8T było w cięższym aucie(A6 kombi), a 2,0 volkswagenowskie(bo miałem też inne) miałem/mam w golfie GTI/octavii combi, więc realnie pewnie te silniki będą w takiej samej budzie porównywalnie paliły, więc chyba ten kolega nie bardzo Cię lubi/lubił
  5. Solidny i godny zaufania Kolega, także polecam :)

  6. Dawno go nie miałem na ręce, ale jak założyłem w poniedziałek, tak to dziś się trzyma- znaczy wygodny jest
  7. Gratki również chyba trzeba będzie znowu nad czymś pomyśleć, bo Koledzy wciąż z nowymi nabytkami, a ja wciąż stare "śmieci" może i lubiane, ale trzeba czasem coś odświeżyć
  8. Nie tylko włoskie i nie tylko samochody Żaden poważny zakup, który nie jest dobrze oblany nie służy tak jak powinien
  9. Raczej marna szansa niestety Przede wszystkim to jest najnowszy model, a nikt już w tej chwili nie prowadzi oficjalnej dystrybucji Eterny w Polsce(nie licząc Apartu z jego resztówkami które jeszcze się nie wyprzedały). Więc tak naprawdę pozostaje liczyć, że może któryś z Kolegów gdzieś nabył i ma u siebie, ale nie kojarzę, aby ktoś się chwalił
  10. Zdecydowanie polecam Kolegę :) Uczciwy, konkretny, sympatyczny- interesy z Nim to sama przyjemność :)

  11. Solidny, konkretny i godny polecenia Kolega. Polecam w 100%.

  12. dobre dobre Trochę mała jak na dzisiejsze standardy(może to dobrze- inaczej pewnie zaraz zacząłbym przekopywać czy ktoś nie sprzedaje ), ale wygląda super- bardzo mi się widzi
  13. Gratulacje Wojtku, a powiedz mi- jaki to jest dokładnie model? Obstawiam, że 3570, ale nie jestem jakoś super biegły w nich, a one wszystkie takie do siebie podobne
  14. Oprzemyslaw- bardzo fajna jest ta Słava- jakie ona ma wymiary? A u mnie standardowo
  15. Jakbym to gdzieś słyszał Tylko u mnie wyglądało to ciut inaczej. Chciałem kupić w kolorze właśnie takim bardziej uniwersalnym(np właśnie niebieskim) i miałem zamówić sobie, a gdyby był za mały, to miał być dla niej. Natomiast jak zobaczyła o jaki dokładnie zegarek chodzi, to "zażyczyła" sobie tylko i wyłącznie różowy. W sumie to dobrze, wiem, że ja bym się z nim źle czuł, bo do rozmiaru bym się pewnie nie przekonał, a do tego, że jest na baterię tym bardziej, a tak żona jest bardzo zadowolona, bo ma dokładnie takiego Zodiaczka jaki jej się najbardziej podobał na zdjęciach- a nie muszę chyba pisać, że jak dotarł i zobaczyła go na żywo, to w ogóle się w nim... A dostać je na bransolecie jest dość ciężko i najczęściej są dużo droższe(co mnie zresztą wcale nie dziwi), więc jest ich zdecydowanie mniej
  16. Nie jest to prawda- żona ma go na branzie, tylko kolor wybrała sobie taki(różowy), że z unisexu zrobił się już wyłącznie damski zegarek Jak facet ma niewielki nadgarstek, to ten Zodiaczek może być fajnym wyborem, szczególnie właśnie na bransolecie, bo jest naprawdę fajna i godna polecenia
  17. Czyli gabarytowo podchodzi pod 5000, to jeszcze bardziej mi się widzi Może Waldek nie będzie specjalnie zadowolony i będzie puszczał do ludzi A u mnie jak zwykle w kółko to samo: albo Seiko Marinemaster, albo Dosiowy Sub 5000- ale fotek nie będę na razie wrzucał, bo pewnie niektórym już niedobrze się robi od w kółko podobnych zdjęć
  18. Doxa very nice choć ja bym, jeśli już, to postawił na tą niebieską GMT, ale bez sensu aby w klubie aż tak dublowały się zegarki Ona jest trochę grubsza od standardowej 750? Oczywiście graty wielkie Piotrze :)
  19. ricardo216

    GERLACH

    Ja sam np skracam bransolety, przekładam paski i inne podobne pierdoły(podobnie pewnie jak spora część Kolegów), ale pewnie niektórzy to robią u zegarmistrza. A w tym przypadku- może właśnie Kolega pasek zmieniał
  20. ble ble ble- nie wiem czy to dobry argument, ale IMO wystarczający Są tacy, co kupują naprawdę fajne bryki z ropniakiem pod maską, to jak już tak faktycznie mam oszczędzać, to wolę wstawić dobry gaz niż kupować coś kopcącego
  21. O to to to :P Mi się często np zdarza jak już gdzieś zaparkuję jeszcze chwilę posłuchać silniczka- V8 to jest to Jak coś takiego przeliczyć na pieniądze? Także Mikołaj- nie ma się co zastanawiać, do odważnych świat należy :) Ale emotów wrzuciłem w tym poście- hehe, to musi być znak
  22. Dobre- to się nazywa błyskotliwa odpowiedź choć nie do każdego auta da się zastosować
  23. W to już jestem w stanie uwierzyć- jeśli to będzie realne, to nie ma jeszcze takiej strasznej tragedii I to jest bardzo dobra wiadomość u mnie pewnie też by weszła, ale koło jest pompowane, w dodatku jest zabudowane i wokół niego są narzędzia, sprężarka itp, a w środku koła subwoofer- to wszystko mocno zniechęcało do wyciągania koła edit: i to jest słuszne podejście- gdy można sobie pozwolić na spełnianie marzeń, to trzeba to robić, bo jak będziemy już na emeryturze(jak dożyjemy), to już nie będzie ta/taka sama radość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.