Jakbym to gdzieś słyszał Tylko u mnie wyglądało to ciut inaczej. Chciałem kupić w kolorze właśnie takim bardziej uniwersalnym(np właśnie niebieskim) i miałem zamówić sobie, a gdyby był za mały, to miał być dla niej. Natomiast jak zobaczyła o jaki dokładnie zegarek chodzi, to "zażyczyła" sobie tylko i wyłącznie różowy. W sumie to dobrze, wiem, że ja bym się z nim źle czuł, bo do rozmiaru bym się pewnie nie przekonał, a do tego, że jest na baterię tym bardziej, a tak żona jest bardzo zadowolona, bo ma dokładnie takiego Zodiaczka jaki jej się najbardziej podobał na zdjęciach- a nie muszę chyba pisać, że jak dotarł i zobaczyła go na żywo, to w ogóle się w nim... A dostać je na bransolecie jest dość ciężko i najczęściej są dużo droższe(co mnie zresztą wcale nie dziwi), więc jest ich zdecydowanie mniej