A jak Nie chcieli paręnaście lat temu założyć stacjonarnego telefonu(kto by teraz pomyślał- ale to nowo postawione budynki były), to w firmie taki z Centertela mieliśmy. Z zasięgiem było tak sobie, bo jak się do okna nie podeszło, to nic nie było słychać- i niektóre firmy chyba uznały, że to były fajne czasy, bo jakiś czas temu do firmy wzięliśmy sobie Orange i zasięg jest tak kiepski w biurze, że jak chce się pogadać, to też do okien trzeba podchodzić, bo inaczej nic nie słychać(a i przy oknie nie jest rewelacyjnie). Jak tylko umowa się skończy, to kończymy z nimi to "przemiłą" współpracę do tej pory choruję na coś "zgrabnego" w tym stylu- era Martixa robi swoje P.S. Zamiast "jest ok", zrobiło się "pogadajmy o telefonach"