Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ricardo216

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3164
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez ricardo216

  1. Raczej trochę pusty niestety Przyzwyczaiłem się do tego glutka na szkle Ale zobaczymy- ponoszę chwilę, to może się przyzwyczaję
  2. Dzięki. Plan był inny, ale gmt poszedł, z pepsi okazuje się, że nikt nic nie wie, więc może to potrwać i z 5 lat. A że coś ze stajni R fajnie byłoby mieć... no to na razie jest Sub, a co będzie potem, to się zobaczy
  3. Chyba też nie bardzo, bo z dostawami Pepsi wciąż tylko domysły snują edit: Tak w ogóle, to trafił się R, więc żal było w "obecnych czasach" nie wziąć
  4. Chyba nie bardzo. Kilkukrotnie rozmawiałem z różnymi salonami Rolexa i za każdym razem słyszałem to samo: nigdy do końca nie wiadomo co dostaną przy następnej dostawie z Rolexa- dowiadują się jak już dostawa przychodzi. I często nie są to te zegarki które by chcieli, aby przyszły.
  5. Bo prawda jest taka, że nie zawsze powinno się oceniać patrząc tylko na technikalia. Są zegarki do których czuje się "to coś"... no jest jakaś iskra I co z tego, że są inne, które są lepiej wykonane, tańsze itp jeśli mam ochotę na nadgarstku oglądać akurat ten zegarek, a nie inny. Dobrym przykładem jest właśnie wybór przez wielu Moona z hesalitem- nie zawsze racjonalne wybory są najlepsze.
  6. Ze szkłem właśnie mocno starałem się być obiektywny. Akurat Moonwatcha miałem kiedyś przez kilka lat, ale właśnie wersję z podwójnym szafirem. Wiem, że jeśli jeszcze do Moona bym wrócił, to jednak tym razem wybrałbym hesalit- ma on swój klimat, styl itp itd. Ale to wszystko właśnie jest subiektywne. W codziennym użytkowaniu jednak szafir jest praktyczniejszy, Ciężko więc moim zdaniem oceniając obiektywnie nie ocenić wyżej grubego szafiru niż hardlexa. Mechanizm- tu sprawa jest dyskusyjna, bo nie znam się zbytnio na mechanizmach, ich budowach. A ta moja liźnięta pobieżnie wiedza nie upoważnia mnie do jakichkolwiek porównań Jednak to co widzę i potrafię obiektywnie zweryfikować przemawia dla mnie ewidentnie. Teoretycznie mechanizm z MM jest tym samym co w GS tylko słabiej zdobionym i w mniejszej ilości pozycji regulowany. W praktyce mój Rolex i wszystkich Kolegów z którymi mam dobry kontakt chodzą/chodziły bardzo dokładnie i standardem była niepunktualność nieprzekraczająca 2 sekund. MM wszystkie z którymi miałem kontakt punktualnością nie grzeszyły. U mnie odchyłki pamiętam, że były bardzo stabilne, ale sporawe. A ta data zmieniająca się... i zmieniająca się... i zmieniająca się- mnie to akurat mocno drażni. Indeksy- praktycznie każdy nurek Seiko świeci wzorowo. Ale to jak nałożona jest masa świecąca w MM jest dla mnie niezrozumiałe. Jeden z Kolegów z tego też powodu odsyłał od razu MM do Japonii, bo było to dla niego nieakceptowalne- to też do mnie przemawia Choć nie da się też ukryć, że tak jak Marcin wcześniej pisał- Sub to jest prosty klocek- świetnie wykonany, ale prosty do bólu. To jego słabość, ale też jednocześnie wielka siła.
  7. Odgrzewane czy nie, ale ten niebieski Monster całkiem, całkiem
  8. ricardo216

    Policzmy SUMO

    W sklepie nie, ale zagadaj do któregoś z forumowych kolegów, to pewnie bezproblemowi użyczy do przymiarki Jak chce Ci się podjechać w godzinach pracy do mnie do firmy, to mogę okazać Ale od razu uprzedzam- nie jest na sprzedaż, bo trafił mi się kiedyś z magicznym numerem seryjnym
  9. Szału nie ma, ale wstydu też nie
  10. Dokładnie tak. Wszystkie chodliwe zegarki będą bez jakichkolwiek rabatów, a targować to będzie się można o leżaki z półek(a tam szału z wyborem nie ma)
  11. Tylko wcześniej w miarę jeszcze miało sens zrobić taki zakup w Polsce...
  12. Sorry, pewnie, że nie- taki przykład z czapy A sdgm jest mocnym zawodnikiem- tu faktycznie czuć "dobrze wydaną kasę"
  13. Zdań użyłem tam pewnie kilkadziesiąt, ale pewnie w żadnym nie użyłem stwierdzenia minimalna różnica, ale nieważne. Dobra, może napiszę jeszcze raz króciutko: po prostu nie widzę sensu tego porównania, bo to są zupełnie inne zegarki. Niestety również pod względem jakości wykonania. Pewnie, że cena robi też tu dużą różnicę i dlatego to kolejny z powodów dla których to porównanie jest kiepskie. Inna cena, jakość wykonania, przeznaczenie, wielkość itp itd To jakby porównywać MM z np Certiną DS1
  14. Czytałeś w ogóle to co pisałem? Pewnie podobnie wielu jak właścicieli MM.I pewnie podobnie wielu ilu właścicieli "pilotów" lata. Nie wiem czemu niektórzy personalnie odbierają ocenę zegarka? Czy to się komuś podoba czy nie MM nie jest cudownym i idealnym zegarkiem. Ma swój niepowtarzalny styl i mnóstwo charakteru, ale jak się szuka zegarka mogącego faktycznie jakością konkurować z silnymi szwajcarskimi graczami, to Seiko ma do tego GS.
  15. Dla mnie odpowiedź jest prosta, bo dc-4 to mój ulubiony model Glycine
  16. Mam Omegę PO 45,5 na 2500 i jednak dużo wygodniej się ja nosi niż MM. Co nie zmienia faktu, że ogólnie nie wiem czemu to porównanie może słuzyć, bo MM i Sub to są jednak zegarki z zupełnie innej bajki. Dlatego mogą razem w kolekcji funkcjonować, bo moga się fajnie uzupełniać.
  17. Dokładnie tak: oba sa zielone i oba maja 300 metrow wodoszczelnosci. Wszystko pozostałe je dzieli, więc nie wiem czemu takie porownanie miałoby służyć? Deklasacji bransolety i zapiecia czy całosci, bo nie zrozumiałem?
  18. Na telefonie piszę, więc w miarę w skrócie. Wskazowki: w obu zegarkach wykonanie świetnie, ale w MM mają wiecej smaczków, więc punkt dla Seiko. Tarcza: w obu wykonanie na wysokim poziomie, ale w Subie widać dokładniejsze(ostrzejsze) malowanie. Do tego luma na indeksach MM jest bardzo nierówno nakładana- miałem w ręku dłużej 4 egzemplarze(w tym 1 swój przez kilka lat), więc nie był to jednostkowy przypadek. Jedynie jakość świecenia(jak to w każdym nurku Seiko) jest świetna, ale przez to nierówne jej nakładanie ciężko w tym przypadku traktować to in plus. Punkt dla Suba. Koperta: monoblock MM ma swój urok, ale utrudnia serwisowanie- ciężko to uznać za plus, ale dzięki temu, że jest dość wyjątkowa, więc za minus też nie uznaję. Jakość szlifów i szczotkowań jednak jest lepsza w Subie- jest równiutko, dokładnie i tak jak być powinno. Niestety w Seiko tak idealnie nie jest. Gorzej jak się popatrzy na wykończenie części mniej widocznych czyli np miedzy uszami- tu w MM jest najzwyczajniej bardzo słabo. Dekiel w Subie jest prosty jak budowa cepa, ale jednak wykonany perfekcyjnie. W MM niby dzieje się odrobine więcej, ale juz jakośc tego jest taka se. Napisy wybijane i powiedzieć, że są dokładnie i równiutko zrobione byłoby nadużyciem. Komfortu obu kopert nawet nie bede porównywał, bo tu nie ma mowy o jakimkolwiek bezposrednim porównaniu. Takze kopertę całościowo oceniam na 1 punkt dla Suba, ale to i tak uwzględniając wyjątkowość budowy MM i że nazwyczajniej w świecie mi się podoba. Mechanizm- w Rolexie potrafia zrobić mechanizm super punktualny, zmieniający datę wtedy kiedy trzeba i zmiana ta jest błyskawiczna. Seiko niestety mogloby sie tego nauczyć. Bezel- w Subie perfekcyjnie wykonany, z ceramiczną wkładką o pięknej głebokiej czerni. Do tego bezel chodzi jak "szwajcarski sejf"- zabawa nim to poezja. W MM bezel również świetnie pracuje, ale skoki nie są tak precyzyjne. Ząbki na bezelu w MM nie są tak dokładnie wykonane. Wkładka bezela w MM jest bardzo fajnie wykonana(szczególnie widać to w duzym powiększeniu), ale całosciowo niestety to poziom nizej. Szkło: szafir z wewnętrznym logo widocznym tylko w niektórych pozycjach kontra seikowy hardlex- chyba wiadowo dla kogo punkt. Bransoleta: w MM długie, bardzo niekomfortowe do dokładnego skrócenia ogniwa, słabo spasowane między ogniwami jak i endlinka z kopertą. Do tego skracanie na piny(ktore osobiście lubię). W Subie ogniwa są świetnie spasowane, skręcane na śrubki. Spasowanie endlinkow z kopertą jest perfekyjnie. Miedzy bransoletami nie ma róznicy klasy w wykonaniu- to jakosciowa deklasacja. Zapiecie- podobnie jak z bransoletą: ciężko jakość zapięcia w Subie i MM porownywać, bo to absolutna deklasacja. Jakość wykonania, komfort użytkowania, spasowanie, sposób rozwiązania rozszerzenia- nie ma czego tu porownywać. Podsumowując: lubię MM i z przyjemnością przez kilka lat go nosiłem. Ale porównywać go z Subem Rolexa pod względem jakości wykonania traktuję w kategorii żartu. Jedynie koperta i wskazowki sa bezposrednio, realnie porównywalne jakościowo. Reszta to absolutnie nie ta liga. Co nie zmienia faktu, że MM bardzo lubie i mam do niego duży sentyment.
  19. Jadę autem, więc potem mogę szybko napisać
  20. Niestety trzeba. Miałem kilka lat MM i do tej pory ten zegarek uwielbiam- ma to "coś". Ale porównywanie jakości MM z Subem Rolexa to słaby żart. Oprócz wskazówek ciężko znaleźć elementy porównywalne faktycznie
  21. ricardo216

    Buty

    Zobacz sobie jeszcze nike cortez
  22. Rzadko mi się zdarza ostatnio pisać, więc tym bardziej cieszę się, że mogę szczerze pogratulować. 422 to świetny zegar, bardzo fajnie leży i pięknie się prezentuje. I to też jeden z niewielu modeli z obecnej kolekcji Panerai, który chętnie widziałbym również u siebie. Także niech cieszy
  23. Też Papież np nosił i wieeele innych osób, ale czy Mariusz uzna go za dystyngowaną osobę, to nie wiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.