Na telefonie piszę, więc w miarę w skrócie. Wskazowki: w obu zegarkach wykonanie świetnie, ale w MM mają wiecej smaczków, więc punkt dla Seiko. Tarcza: w obu wykonanie na wysokim poziomie, ale w Subie widać dokładniejsze(ostrzejsze) malowanie. Do tego luma na indeksach MM jest bardzo nierówno nakładana- miałem w ręku dłużej 4 egzemplarze(w tym 1 swój przez kilka lat), więc nie był to jednostkowy przypadek. Jedynie jakość świecenia(jak to w każdym nurku Seiko) jest świetna, ale przez to nierówne jej nakładanie ciężko w tym przypadku traktować to in plus. Punkt dla Suba. Koperta: monoblock MM ma swój urok, ale utrudnia serwisowanie- ciężko to uznać za plus, ale dzięki temu, że jest dość wyjątkowa, więc za minus też nie uznaję. Jakość szlifów i szczotkowań jednak jest lepsza w Subie- jest równiutko, dokładnie i tak jak być powinno. Niestety w Seiko tak idealnie nie jest. Gorzej jak się popatrzy na wykończenie części mniej widocznych czyli np miedzy uszami- tu w MM jest najzwyczajniej bardzo słabo. Dekiel w Subie jest prosty jak budowa cepa, ale jednak wykonany perfekcyjnie. W MM niby dzieje się odrobine więcej, ale juz jakośc tego jest taka se. Napisy wybijane i powiedzieć, że są dokładnie i równiutko zrobione byłoby nadużyciem. Komfortu obu kopert nawet nie bede porównywał, bo tu nie ma mowy o jakimkolwiek bezposrednim porównaniu. Takze kopertę całościowo oceniam na 1 punkt dla Suba, ale to i tak uwzględniając wyjątkowość budowy MM i że nazwyczajniej w świecie mi się podoba. Mechanizm- w Rolexie potrafia zrobić mechanizm super punktualny, zmieniający datę wtedy kiedy trzeba i zmiana ta jest błyskawiczna. Seiko niestety mogloby sie tego nauczyć. Bezel- w Subie perfekcyjnie wykonany, z ceramiczną wkładką o pięknej głebokiej czerni. Do tego bezel chodzi jak "szwajcarski sejf"- zabawa nim to poezja. W MM bezel również świetnie pracuje, ale skoki nie są tak precyzyjne. Ząbki na bezelu w MM nie są tak dokładnie wykonane. Wkładka bezela w MM jest bardzo fajnie wykonana(szczególnie widać to w duzym powiększeniu), ale całosciowo niestety to poziom nizej. Szkło: szafir z wewnętrznym logo widocznym tylko w niektórych pozycjach kontra seikowy hardlex- chyba wiadowo dla kogo punkt. Bransoleta: w MM długie, bardzo niekomfortowe do dokładnego skrócenia ogniwa, słabo spasowane między ogniwami jak i endlinka z kopertą. Do tego skracanie na piny(ktore osobiście lubię). W Subie ogniwa są świetnie spasowane, skręcane na śrubki. Spasowanie endlinkow z kopertą jest perfekyjnie. Miedzy bransoletami nie ma róznicy klasy w wykonaniu- to jakosciowa deklasacja. Zapiecie- podobnie jak z bransoletą: ciężko jakość zapięcia w Subie i MM porownywać, bo to absolutna deklasacja. Jakość wykonania, komfort użytkowania, spasowanie, sposób rozwiązania rozszerzenia- nie ma czego tu porownywać. Podsumowując: lubię MM i z przyjemnością przez kilka lat go nosiłem. Ale porównywać go z Subem Rolexa pod względem jakości wykonania traktuję w kategorii żartu. Jedynie koperta i wskazowki sa bezposrednio, realnie porównywalne jakościowo. Reszta to absolutnie nie ta liga. Co nie zmienia faktu, że MM bardzo lubie i mam do niego duży sentyment.