Jak zwykle prawda leży po środku... Poćwicz wstawianie szkieł szlifowanych w stare sterane życiem koperty... Ja szlifuję szkła na tarczy diamentowej, z ręki... W kieszonkach męskich udaje się je dopasować tak, że wskakują "na klik" i jest pięknie... W sawonetkach przeważnie są braki w rozmiarach i trzeba rzeźbić... Pewnie, że kiedyś, gdy była dostępną pełna rozmiarówka szkieł można było działać "prawilnie" teraz to często rzeźba w tzw. "gównie"...