Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

StaryWilk

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3054
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez StaryWilk

  1. No mnie ciekawi, jaka jest sprzedaż, w sztukach, rocznie tych Nautilusow, z rynku wtórnego. I w jakich cenach, bo to, że jest przewartosciowany, nawet za katalogową cenę, w odniesieniu do konkurencji, to już wiele osób to napisało. Ciekawe, czy gdybym kupił 5980 9 miesięcy temu, za 280 tys zł, a dziś są wystawiane za 400, czy choćby za 320 tys poszedł "od ręki" Cała linia jest przehajpowana. Czy 5980 Rose Gold za 750 000 zł, nie jest bardziej przehajpowany niż 5711?
  2. Update na dzisiaj - 5980 blue - na chrono24 - od ok 400 000 zł w górę... Posta pisalem 9 miesięcy temu - wtedy były wystawiane po ok 300 000 zł... Ciekawe jak to się ma do cen transakcyjnych. A swego czasu 5980, 5726 były w zasięgu ręki Carlita, to wybrał jakieś duo, czy tam trio z Pamem... EDIT: co zastanawiające (dla mnie), ceny złotych poszły proporcjonalnie w górę. I tak nówki sztuki: 1. złota koperta + pasek skóra - od niecałych 450 000 zł 2. złota koperta i bransoleta - ponad 700 000 zł , czyli, że co złota bransoleta warta jest ok 250 000 zł? Czy sprzedać wszystko co mam i kupić tę drogocenną perłę?
  3. 365 usd, to cena na stronie producenta, w sieci czesto są -30 do -50% taniej.
  4. Dzięki serdeczne za linki. Które źródło wg ciebie bardziej wiarygodne i rzetelne motortrend czy car and driver? G90 nie jest konkurentem raczej dla s450, czy bmw 740, lexusa ls500, tylko za lepsze pieniądze? Konkurentem dla e-klasy jest g80, znowu za lepsze pieniądze, a niedługo lifting / nowy model pewnie się pojawi. Powiem Ci, że wyniki porównań w naszej prasie się różnią od waszej. Przykładowo dość popularna u nas Kia stinger(ta sama baza co g70) jest bardzo dobrze oceniana, ale jednak w niuansach przegrywa na punkty z bmw serii 3/4, czy Audi A5. Może być tak że dziennikarze na inne szczegóły zwracają uwagę, co innego jest "środkiem ciężkości" w ocenie samochodów.
  5. grubo pojechałeś, rzeczywiście trafia w założenia wątku* * Ciekawe, niedrogie zegarki w stylu Genty,(..) Proszę o wklejanie ciekawych propozycji zegarków w cenie <3-4000 zł (im mniej tym lepiej) już Aikony za ok 5000 zł są nadużyciem a co dopiero Bvlgari.
  6. Ja niestety poddaje się w dalszej dyskusji na ten temat, bo nie dojdziemy raczej do porozumienia. Brakuje nam dobrej, wspólnej bazy i ustalenia definicji, o czym dokładnie rozmawiamy. Myślałem, że dyskutowaliśmy o niezawodność, trwałość na setki tysięcy, miliony km (nie jakości samochodów ogólnie - co to znaczy dla ciebie, może dla mnie co innego, jakie są jej konkretne kryteria? Nie o osiągach, wydajności, szybkości) najnowocześniejszych silników spalinowych (downsizing, filtry dpf/ gpf, układy scr, podwójne/potrójne turbiny chłodzone cieczą, duża integracja podzespołów, ciśnienia wtrysków rzędu 2000 barów itd., wykastrowanych przez eko...) względem tych niewysilonych, wolnossących / ew. z pojedynczym turbo z lat 90/2000, co do założeń konstrukcyjnych/ producenta. Mam wrażenie, że ciągle zmieniasz temat, mocno go nadbudowujesz i zaczynasz pisać, że te nowsze mają lepsze osiągi, są wydajniejsze (to oczywiste!), do tego zaczynasz temat o ciężarówkach, gdzie jest zupełnie inna filozofia konstruowania silników i cele do osiągnięcia. Każde twoje doświadczenie związane z autem, usterka, naprawa jest faktem, a nie opinią. Owszem, na bazie tylko swoich doświadczeń możesz budować jakąś opinię. Ale może się wtedy okazać, że opinia mija się z prawdą i jest krzywdząca. Natomiast zbiór doświadczeń, konkretnych przypadków, gdy takich są setki, tysiące, moich, moich znajomych, tych opisywanych w prasie, na youtubie, na forach, do tego statystyki, analizy firm ubezpieczeniowych, dane od mechaników, rozmowy z ludźmi itd. na bazie takich danych można zbudować opinię, która jest bardziej miarodajna. chodziło mi o najnowszy model, który przeszedł głęboki lifting, został jeszcze bardziej dopracowany, który wcześniej podlinkowałem, a nie ten sprzed kilku lat:
  7. Możesz podesłać jakieś testy najnowszego G90? W jakich kwestiach odstaje od LS-a? Mówisz o G70 vs najnowsza trójka G20? Wg Polskich dziennikarzy G20 znowu sporo odskoczyła in plus względem F30, a G70 też ideałem nie jest. Doświadzczenie, że konkretne moje/ brata/ kolegi auto miało takie, a takiego naprawy, przy takich a takich przebiegach to fakty czy opinie? Rozmawiamy o innych pojęciach w takim razie, stąd nasza przydługawa polemika. Oczywiście, w 100% obiema rękami się podpisuję pod tym, że: ale gdy chodzi o osiągi, zużycie paliwa, wyposażenie samochodów, hamulce, gadżety, jakość materiałów itd, itp to nigdy w historii nie było tak dobrych aut, jakie mamy dziś. Ale czy uważasz, że priorytetem przy tworzeniu współczesnych aut jest maksymalna możliwa niezawodność, trwałość na setki tysięcy, miliony km, 20-30 lecia? Klient ma kupić raz na 15 lat i tylko zadbać o serwis oleje, filtry, czasem rozrząd i tylko wsiadać i jechać? Współczesna S-klasa 350 bluetec, dpf, SCR (adblue) na przestrzeni powiedzmy 400 000 km i 10 lat eksploatacji przysporzy mniej kłopotów właścicielowi niż nowy S-klasa W140 3.0 diesel z lat 90-tych (gdyby można było ją przetransportować w kapsule czasu)? Tak uważasz? To ja uważam inaczej
  8. Zdarzają się u nas w prasie takie porównia np. skody superb (passat z wydlużonym rozstawem osi) - wykonanie podobne jak accorda, może i nawet lepsze wyciszenie, z Mercedesem E klasy. Skoda miała więcej miejsca z tyłu, podobne gabaryty na papierze, kosztowała ponad 1/3 mniej, ale zestawienie tych dwóch aut bezpośrednio ze sobą dopiero pokazywało różnicę klas jeśli chodzi o wrażenia organoleptyczne, wyciszenie, jakość materiałów, tłumienie nierówności, dopracowanie detali itd. Choć skoda superb, w swojej klasie (D), to bardzo dobre auto. Ja aktualnie kibicuję markom koreańskim (Kia, Hyundai) i uważam, że tam się dokonał duży postęp w ostatnich latach. Zatrudninie europejskich specjalistów od mechaniki i designu wyciągnęły te samochody w zasadzie do poziomu europejskiego. W zasadzie niektóre z tych aut bardziej mnie chwytają za serce niż europejskie odpowiedniki premium. Przykładowo Genesis G90 - kapitalne auto. Wolałbym to niż np. nową bmw 7, czy Lexusa LS (w którym już nie uświadczymy V8-ki): https://www.youtube.com/watch?v=zLydW0agtmo https://www.youtube.com/watch?v=IMYH_hnzr5U opinia bazuje na doświadczeniach (moich też, moich znajomych), a więc i faktach. Ale nie musimy się spierać w tej kwestii. Tak jak pisałem wcześniej: Prawdą jest, że auta współczesne, te dobrze zaprojektowane, bez istotnych wad, po trasach te 500-600 tys km (czy nawet do mln km może się zdarzyć) są w stanie zrobić na jednym silniku,ale to raczej ewenement o których huczy na forach i w prasie branżowej, a nie norma. Przykładowo tutaj: https://www.auto-swiat.pl/vw-passat-b7-z-przebiegiem-11-mln-km/m8kj4km?utm_source=zegarkiclub.pl_viasg_auto-swiat&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2 Trzeba też pamiętać, ze przebieg autostradowy na taxi (auto raczej nie piłowane na maxa, żeby osiągnąć super czasy i v-max, silnik ciągle ciepły, stale na tempomacie i w miarę stałych, niewysokich obrotach) to też inne warunki eksploatacji niż np. miasto. Średni przebieg flotowy (nie taxi) to ok 200 tys km (zdarza się i 300 tyś oczywiście) po 3 latach, potem zmiana auta i już przez kolejnego (prywatnego) właściciela z reguły nie jest aż tak intensywnie eksploatowane. Niemieckie taxi, merce w specjalnej specyfikacj "taxi" to do ok 500 tys w 3 lata, 10 letni 200 cdi, 220 cdi maja po ok 700-800 tys km i zdarza się, że już drugi silnik, albo pierwszy po remoncie. jeszcze lepszy przykład - Elantra po 1 mln mil - gdyby to była notma i standard to nie trąbiłby o tym cały świat na wszystkich portalach branżowych, a sam producent nie dowierzał: https://autogaleria.pl/nowosci/ciekawostki/hyundai-elantra-opinie-1000000-mil/ Przebieg, który „wykręciła” swoim Hyundaiem Elantrą zaskoczył przede wszystkim producenta. Hyundai USA dokładnie zweryfikował auto pod kątem jego prawdziwości, bowiem nie mogli uwierzyć, że fabryczny silnik oraz szereg innych podzespołów wytrzymało milion mil. i to o czym wcześniej pisałem: Znając amerykański styl jazdy, samochód rzadko widywał wysokie obroty i był użytkowany raczej w delikatny sposób. W Europie jednak dużo częściej korzysta się z potencjału silnika, nie tylko ze względu na specyfikę dróg, ale także popularność skrzyni manualnej. Tu się zgodzę, między latami 60-tymi, a 80-90-tymi, wczesnymi 2000 dokonał się szalony postęp, tzw. złota era motoryzcji. Jest wiele aut z tamtych lat,, które były "za dobre",za solidne np. mercedes W124
  9. W tym zapytaniu o beemke e90 za 150 tys zł vs. za 300 tys zł rzeczywiście nie wziąłem pod uwagę aut z różnych rynków i fabryk. Tu owszem mogą być różnice zgodzę się. Chodzilo mi o obie z tego samego salonu np. W Niemczech, różnie skonfigurowane. F30 jest produkowana w 8 fabrykach,na całym świecie, na pewno będzie inna jakość wykończenia pomiędzy rynkami. Co do cen w USA nowych aut, to wszystkie są tańsze niż w Europie, nawet te Europejskie. Teraz różnica nie jest aż tak wyraźna, bo kurs euro i dolara do złotówki są zbliżone. I to nie do końca tak jak piszesz. W Europie taki przykładowy Chrysler 300c, w ogóle nie był oferowany w takich najbiedniejszych wersjach, tylko standard to ten kokpit z drugiego zdjęcia, z plastikowym drewnem, dwustrefowa klima, skóra i w lepszym wykończeniu niż ten amerykański. Nasz był z fabryki w Austrii Graz, wasz z Kanady. Dopiero 2 generacja szła z Kanady, ale pod nazwą Lancia Thema i również w zmienionej europejskiej specyfikacji. Wymagania Europejczyków są jednak wyraźnie wyższe niż Amerykanów jeśli chodzi o wykończenie, wyciszenie, szlachetne materiały wnętrza, spasowanie itp. Dodatkowo, auta spoza UE obłożone są dodatkowymi opłatami, cło, VAT, nie tylko akcyza. Uwzględniając powyższe można powiedzieć że proporcja jest mniej więcej zachowana. U was Mustang GT w bogatej wersji jest dalej tańszy niż np. Fajniejsza wersja Bmw 4, czy Audi a5, u nas podobnie. Podobnie z SUVami, limuzynami itd. Nie do pomyślenia jest zestawienie u nas Mazdy 6, czy amerykańskiej Hondy Accord (produkcja USA, my mieliśmy ostatnie 2 generacje z Japonii, to inny model) z Mercedesem e klasy. Inne klasy i gabarytowe - segment D vs E, a dodatkowo przepaść jeśli chodzi o o jakość wyciszenia, wykończenia, zastosowane technologie (pneumatyka, 4matic,amg, diesle v6, z ponad 600 Nm momentu i masa innych aspektów) no przepaść. U nas wspomniany Grand cherokee zestawiany jest np. Z Mercedesem gle, bmw x5. Występuje wtedy w porównaniach w najbogatszej specyfikacji i w zasadzie poza dzielnoscia terenowa i dużo niższa ceną, w zasadzie w innych aspektach przegrywa konfrontacje na łeb na szyję. Jeśli chodzi o dzisiejsze auta to trollu ma rację. We wszystkich latach/ erach motoryzacji były lepsze i gorsze konstrukcje. Ale panuje powszechna opinia, bazująca na doświadczeniu, że lata 80-90, początki 2000 była to era najtrwalszych, najmniej problematycznych, a już dość nowoczesnych samochodów, zaprojektowanych z dużymi rezerwami na mega przebiegi. Podobnie jest z rtv agd i innymi branzami. Weszła i rozpowszechniala się tzw inżyniera postarzania produktu, zaplanowanego czasu życia. Nie prawda jest, że ople fordy diesle to wszystkie mają po 600 tys km i milion we flotach i bez trudu tyle robią bez wymian istotnych elementów jak np. Silnik, a co najmniej jego osprzęt kilka razy. Prawdą jest, że auta współczesne, te dobrze zaprojektowane, bez istotnych wad, po trasach te 500-600 tys nawet do mln może się zdarzyć km są w stanie zrobić na jednym silniku,alw to raczej ewenement o których huczy na forach i w prasie branżowej, a nie norma. Średni przebieg flotowy (nie taxi) to ok 200 tys km po 3 latach, niemieckie taxi, merce w specjalnej specyfikacj to do ok 500 tys w 3 lata, 10 letni 200, 220 cdi maja po ok 700-800 tys km i zdarza się, że już drugi silnik, albo pierwszy po remoncie. Ale prawda też jest, że np. taki silnik m57 3.0 184/193 km diesel, przy odpowiednim serwisie, był w stanie przyjechać milion km, nawet na jednym rozrzadzie (łańcuch), bez ingerencji w blok i głowice, a jego współczesny odpowiednik mocowy 2.0 n47 184 km, naszpikowany ekogadżetami nie ma szans tego dokonać, przynajmniej bez bardzo grubej ingerencji. Trollu, wydaje mi się myślał o swojej młodości właśnie o silnikach z lat 90tych, a ty może 60-70? Jeśli tak to ok. Współczesna panda 1.1 kasuje malucha pod każdym względem, w zdolności pokonania dużych przebiegów bez remontów tym bardziej. To jednak nieco inne modele, z przesunięciem jeśli idzie o datę premiery, różnica w cenie, coś jak Passat vs arteon. Tam też można zaobserwować różnice w wykończeniu.
  10. Możesz podać więcej szczegółów, co masz na myśli? Inny plastik ma desce rozdzielczej i dokładniejsze spasowanie? Czy listwy ozdobne z aluminium/ karbonu zamiast drewna czy ich braku,specjalne fotele i kierownica, które się wolniej zużywają itp.? Myślałem, że jakość zasadniczych tworzyw sztucznych użytych do budowy kokpitu i spasowanie w beemce e90 za 150 000 zł i za 300 000 jest zasadniczo takie samo. Różnią się ozdobnymi okladzinami, skóra/jej brakiem, rodzajem foteli, kierownicą itd. plus ew. pewnymi elementami zarezerwowanymi tylko dla "m". A porównanie wykończenia w detalach f30 do Focusa to już spore nadużycie moim zdaniem albo dobry sarkazm.
  11. Miałbyś szersze statystki po modelach? Żeby zobaczyć co to za nissany i hondy nabiły prawie 1,5 mln sztuk rocznej sprzedaży? To co na szybko wygooglowałem to w 2017 w top 10 (uwzględniając pick-upy) - honda miała accorda, civica i cr-v, nissan tylko Rogue (nasz europejski X-trail). O to mi właśnie chodziło, czyli jednak premium robi robotę i nie można powiedzieć, że płacąc więcej za premium nie otrzymujemy nic więcej niż w marce niepremium, że to tylko znaczek. bo wcześniej pisałeś tak: Możesz podać przykład alternatywy dla np. Mercedesa klasy E za 70 000 dol (w sumie bazowa wersja na ten model), który będzie tak samo zaawansowany technicznie, tak samo wykończony itd. z marki niepremium, za wyraźnie mniejsze pieniądze? Czy chodziło Ci tylko o kompaktowe modele tych producentów? To tutaj dalej bym polemizował.
  12. już jest w sprzedaży w sieci, niestety ceny jakie widzę za wersję 39 mm (niecałe 6000 zł z Niemiec) przewyżają na razie wersję 42 mm (od 5 z hakiem z UE). Katalogowo bez różnic w cenie między wersjami. Nie mniej efekt nowości i pewnie niedługo 39 potanieje trochę. Teraz zegarek ma super uniwersalne wymiary 39 x 10,5 mm i pięknie się prezentuje: Z resztą, który wg was?
  13. https://drivetribe.imgix.net/Fn1WWBInQJ6L-BPGoRdEkg?w=500&h=281&fm=pjpg&auto=compress&fit=crop&crop=faces Nie będę szukał konkretnych ogłoszeń z autami po 300, 500 tyś. E39 po 460 000 km miało lepiej zachowane (mniej zużyte wnętrze) niż citroen picasso po 190 tyś km. Ten egzemplarz ma 180 000 km, w zasadzie nie widać śladów zużycia: http://www.ezauto.lv/en/cars/bmw-525d-touring-e61-individual Albo niech będzie - nie picowane 475 000 km w skrzypiącej jednorazówce : https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?dam=0&fr=2006&id=278408462&ms=3500%3B%3B22&scopeId=C&sfmr=false&sortOption.sortBy=specifics.mileage&sortOption.sortOrder=DESCENDING&vc=Car
  14. Definicja premium to nie jest niestety full opcja w standardzie. Definicja premium wg. producentów (niemieckich) to baza pod customizację. Ciekawe jak taki skrzypi i czy zużywa się szybko jak jednorazówka - nie mam na myśli awaryjności (sorki za spam zdjeciowy): https://autogaleria.pl/testy/bmw-640d-gran-coupe/
  15. podwjne standardy w motoryzacji występują nawet pomiędzy krajami UE. Niestety niewiele o tym jest wprost w internetach. Na kanale Jacka Balkana motodziennik przedstawia on przypadki stosowania różnego zabezpieczania antykorozyjnego aut na różne rynki UE dla tego samego modelu.
  16. Po pierwsze, jak wiemy, europejskie marki premium stosują politykę bieda wyposażenia w standardzie + niezliczoną ilość konfiguracji/ dodatków takich jak np. obszywanie całego wnętrza w najwyższej jakości skórą, używanie okładzin z naturalnego drewna itd. Dlatego zdarzają się anomalie na rynku aut używanych. Ja np. miałem bmw serii 5 z pełną skórą, drewnem orzech, szyberdachem, dużą navi, wielofunkcyjną kierownicą, tempomatem, webasto itd, ale bez ksenonów. Mówi się, że niekiedy kupujący po prostu przeoczy istotną opcję w konfiguratorze - doda ekstra dodatki, a zapomni o czymś oczywistym. Przykładowo wersja E60 individual w ropie może tak wyglądać: http://www.ezauto.lv/en/cars/bmw-525d-touring-e61-individual Znasz przykłady aut marek nie premium z tamtych lat tak wykonane, z takich materiałów? To prawda, ze wersja bazowa nie prezentuje się tak atrakcyjnie, ale jakość materiałów, spasowanie, trwałość wnętrza znów przebija marki "niepremium". Auta BMW, Merc, czy Audi doskonale nadają się do skręcenia przez handlarzy o 200-300 tyś km, bo po wnętrzu często nie widać wyraźnych śladów zużycia. Po drugie wymagania i gusta Amerykanów są inne niż Europejczyków. W USA generalnie bardziej wypasiony w odbiorze jest to auto, które ma więcej elektrycznych regulacji, kamer, tabletów itd, a nie koniecznie idealnie spasowane szczeliny, wszystkie schowki wyścielone miekkim materiałem itd. W czasie kiedy Mercedes robił takie wnętrze w klasie E (oczywiście nie w bazowej wersji, ale po słonej dopłacie): Amerykańskie wnętrze w klasie średniej wyższej wyglądało tak: Od biedy, dodane trochę plastikowego drewna i chromów, ale automat i pełna elektryka foteli jest w standardzie: Dla przęciętnego Amerykanina taka jakość jest wystarczająca i nie trzeba przepłacać. Po trzecie - kwestia różnych specyfikacji aut na Europe i USA - włącznie ze zmianami technicznymi i materiałami wykończeniowymi.
  17. O jakim rynku piszesz? Bo w USA Honda chyba wyraźnie więcej od Nissan sprzedaje. 3 modele w top 10 za 2017 rok, Nissan tylko 1 model. http://moto.pl/MotoPL/56,88389,23080145,amerykanie-kochaja-swoje-samochody-nie-przepadaja-za-europejskimi.html W zasadzie w Europie z Nissana tylko qashqai bryluje, reszta raczej słabo.
  18. Po mechanizmie na pierwszy rzut oka widać że fake, niestety nie zawsze możemy otworzyć zegarek przed zakupem. Pod lupą widać już więcej niedoskonałości, jakość detali pod lupą wyraźnie niższa. Moje pytanie jak ma się jakość takiej podróbki do oryginalnego "szwajcara" w podobnym (1-1.5 razy takim) budżecie?
  19. Amerykanie też mają zdrowe podejście. https://autogaleria.pl/nowosci/ciekawostki/v8-oszczedniejsze-niz-r4-downsizing-w-usa-tez-nie-dziala/ Nie rozumiem natomiast tego co napisali zaczynając od słów: Nasz komentarz do tego testu ... https://autogaleria.pl/nowosci/producenci-i-rynek/downsizing-nie-tutaj-ford-prezentuje-jednostke-73-godzilla/
  20. Mi się podobają przede wszystkim zegarki w stalowej kopercie, za to duży plus dla jaegera. Więcej zegarmistrzostwa w tym małym dziele sztuki, a mniej biżuterii.
  21. Dlaczego zatem nie wybrałeś z Volvo właśnie crossovera xc40 (już bardziej konkuret x1), tylko nie crossovera v60 cc? Pamiętam jak pisałes jakiś czas temu o Audi a6 3.0tdi. Jaką wersją 5ki teraz jeździsz? W czym lepsza, gorsza od Audi?
  22. W gamie bmw nie ma bezpośredniego konkurenta dla v60 cc, natomiast dla zwykłych wersji jest najnowsza seria 3,a nie bazowy crossover model x1. Czy porównywales s60 z bmw 3? Czy bmw rzeczywiście stanęło w miejscu?
  23. I to też biorą na niespełna rok i kilkanaście tys km, żeby pobawić się i odsprzedać? Czy może takie roczne to bardziej demowki, "auta dla reklamy", auta z wynajmu długoterminowego?
  24. Pamiętam jak pytałeś. Już też odpowiadałem. Jestem analitykiem rynku motoryzacyjnego z zainteresowania. Zawód wykonywany, wykształcenie inne.
  25. Co do pierwszej części wypowiedzi, to jaką konkurencję masz na myśli i które modele, z którymi porównujesz? Co do drugiej części wypowiedzi oceniasz to jak dobra jest np. Mercedesa S-klasa, po tym jak wygląda A-klasa w bazowej wersji? Przecież producenci marek premium fokusuja się na innych modelach, niż producenci marek budżetowych, a że przy okazji można zarobić w innych segmentach, to czemu nie. Niech klient świadomie też wybiera.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.