-
Liczba zawartości
2127 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez dziadek
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 73
-
Znam sporo ludzi i wśród nich wielu dziwaków. Ale nie znam nikogo kto by sprzedał własną nerkę żeby kupić wymarzony samochód. Ale znam kilku takich którzy zapewne by sprzedali własną nerkę żeby kupić wymarzony zegar. Napisałem zegar, a nie zegarek. Mnie zakup długo poszukiwanego zegara bardzo mocno ekscytuje i daje mi ogromną frajdę. Ciekawostką u mnie jest również i to, że po zakupie zegara poza żoną, synową i synem nikt więcej go nie zobaczy i nie dotknie. Czasem "obcym" coś pokażę, ale tylko w dużej perspektywie i nie wszystko.
-
Jeżeli chodzi o zegary, to mam w domu cały strych zrobiony jako jedno pomieszczenie użytkowe i jest on wypełniony prawie w całości starymi zegarami, oczywiście w dużej części rocznikami i oczywiście żaden z nich nie chodzi bo mi szkoda męczyć staruszka i bez potrzeby zużywać łożyska i czopy. Jest wśród nich wiele takich które nie chodziły i nie chodzą od około 40 lat. Ciekawe czy po nakręceniu któryś z tych najwcześniej kupionych utrzyma w miarę równy chód. Muszę kiedyś spróbować i któregoś uruchomić. Myślę że jeżeli stare samochody by były przechowywane w tak komfortowych warunkach jak moje zegary to by bez problemu odpaliły po pierwszym napełnieniu gażnika paliwem.
-
Ja na emeryckie wyjazdy kupiłem sobie busa blaszaka L3H2 i będę przerabiał go na siedmiometrową kawalerkę. Właśnie rysuję sobie różne warianty wnętrza no i stwierdzam, że na siedmiu metrach zbyt dużych możliwości aranżacyjnych nie ma.
-
Moim zdaniem, prawdziwy mężczyzna zwłaszcza w średnim wieku i w obecnych czasach powinien mieć do własnej dyspozycji przynajmniej trzy samochody. Jeden bardzo prestiżowy może być z białą tapicerką do wyjazdów garniturowych z pięknie wyrychtowaną laską siedzącą obok. Drugi do wyjazdów plenerowych. Trzeci do jazdy wokół komina. Mając taki zestaw wystarczy z perfekcyjną dbałością dbać tylko o ten pierwszy. No można jeszcze mieć taką własną i tylko własną zabawkę np. dwuosobową, z dużym silnikiem, ze składanym dachem i z ładnym celownikiem lub figurką na masce.
-
Z moich obserwacji wynika, że samochodami benzynowymi jeżdżą w zdecydowanej większości kobiety i mężczyżni którzy mają bardzo rzadki zarost na brodzie, albo łysą całą czaszkę i obcisłe spodnie. Prawdziwy i pełnowartościowy mężczyzna zawsze jedzie samochodem na ropę. Osobiście mam całkiem przyzwoity zarost i żadnej łysinki, więc mam do własnej dyspozycji dwa samochody na benzynę i dwa na ropę. Do tego AdBlue byłem nastawiony dość sceptycznie, ale czytając posty powyżej trochę mnie pocieszacie, bo w grudniu kupiłem Citroena Jumpera L3H2 i właśnie ma AdBlue i mam go zamiar przerobić na kampera i od przyszłego roku intensywnie go używać i nie chciałbym mieć z tą przystawką ekologiczną żadnych problemów. W razie jakichś problemów, to podobno są fachowcy którzy za 1000 zł zrobią tak, że pokładowy komputer nie widzi AdBlue. I po problemie.
-
Kol. Ladek, musisz nauczyć się jeżdzić pociągami wszelkiej maści na tzw. PKP, czyli "płać konduktorowi połowę" tylko płacisz nie wtedy kiedy konduktor przyjdzie do Ciebie tylko szukasz konduktora zaraz po wejściu do pociągu.
-
Wczesny zegar sterujący Siemens
dziadek odpowiedział Tempus Fugit → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Super robota! Perfekto! -
Krzysiu, napiszę Ci szczerze. Zrobiłem już kilka tysięcy kilometrów żeby obejrzeć kilkanaście sztuk typowych gotowych kamperów (bo właśnie teorię podobną do Twojej wyznaje mój syn) i napiszę Ci tak, do kwoty około 100 000 złotych to są kampery z lat 90 ubiegłego wieku do w najlepszym przypadku około 2005 czasem 2008roku. Te które oglądałem z tych lat to jak dla mnie to jeżdżące trupy. Na ogół na zdjęciach wyglądają całkiem nieżle natomiast w rzeczywistości to reanimowane, często wypudrowane i wyperfumowane zwłoki. Poza tym jak może wyglądać kamper który stoi ponad 20 lat pod gołym niebem nawet taki który ma przejechane poniżej 100 000km. Większość z nich wygląda tak jak zapyziałe mieszkanie po zmarłej babci. Natomiast busy przerobione na kampery zdarzają się w tej cenie nieco młodsze, ale żadnego z tych które oglądałem bym nie kupił bo wykończenie wnętrza najogólniej rzecz ujmując mi nie odpowiadało. Więc postanowiłem zrobić sobie takiego kampera sam i zrobię go wyłącznie na miarę swoich potrzeb. Będzie to kamper dwuosobowy, plus ewentualnie trzecie miejsce dla wnuczka, prosty w budowie i pełne incognito. Nie interesują mnie kampery gdzie z daleka widać że to jeżdżąca mikro kawalerka. Moje założenia są takie że wyjazdy będą się odbywały od wczesnej wiosny do póżniej jesieni jak będzie ciepło i bezdeszczowo. Zimą siedzę w chałupie i dłubię w zegarach. Zamierzam również w zdecydowanej większości korzystać z pełnej wolności i nocować na dziko. Wyjazdy nie dłuższe niż max trzydziestodniowe. Podstawowe wyposażenie to niewielka kuchnia, dość duża kabina, prysznicowa, WC i wygodne łóżko plus oczywiście pełna infrastruktura oparta na zasilaniu z dwóch lub trzech dużych akumulatorów z przetwornicą na 220V i generatora Honda EU22I i oczywiście Webasto podłączone do baku na chłodniejsze noce. Wszystko zrobię sam oprócz wycięcia kilkunastu formatek z lekkiej sklejki na CNC. I zrobię napis na boku "Ekspresowa dostawa zsiadłego mleka". Samochód kupię na początku stycznia, pracę adaptacyjne rozpocznę na wiosnę, a kiedy skończę to jeszcze nie wiem. Mam rozrysowany jeden projekt w którym zostawiam ścianę grodziową, wtenczas kabina by została trzyosobowa i mógłbym kupić busa z większym silnikiem , ale minus takiego rozwiązania jest taki że nie ubezpieczę całego wyposażenia paki, no i żona by siedziała na twardej i mało wygodnej ławeczce bo trzech wygodnych foteli w szoferce nie zamontuję.
-
Takie przekształcenie to nie jest zbyt mocno skomplikowany proces. Całą przebudowę mogę zrobić w zasadzie sam tylko na koniec muszę oficjalnie zlecić montaż tylnych siedzeń lub jednego siedzenia firmie która ma w swojej działalności odpowiedni kod PKD. Koszt takiego kwitu waha się od kilku stówek do około 2000 wtedy kiedy zlecę rzeczywisty montaż tych siedzeń firmie z tym kodem PKD. Tu masz cały opis takiego przekształcenia. https://moto-rzeczoznawca.pl/poradnik/zmiana-przeznaczenia-pojazdu-jak-z-busa-zrobic-kampera/
-
Masz na myśli zawiasy tylnych drzwi czy wzmocniony resor? Bo jeżeli chodzi o resor to ten egzemplarz ma dodatkowe pióra w resorach na tylnej osi. A jeżeli chodzi o zawiasy tylnych drzwi to wzmocnione chyba nie są, ale sprawdzę.
-
No, czyli AdBlue można wysiepać i problem z głowy. Jeżeli tak jak napisał Kol. Tommaso auto przejedzie bez większych problemów te 250 000 czy nawet 300 000 to w sumie mnie wystarczy. Jak przeglądałem OTOMOTO to widziałem egzemplarze z przebiegiem nawet ponad 400000 km. i jakoś tam też funkcjonują. Ja chcę przerobić tego busa na kampera albo jak kto woli na luksusowy namiot i chcąc zdemontować ścianę grodziową muszę go przerejestrować na samochód tzw. specjalny i mając silnik o pojemności do 2.0 płacę akcyzę około 3% powyżej płacę akcyzę około 18% to daje sporą różnicę, bo tą akcyzę liczą od wartości przerobionego już samochodu. No i dalej nie wiem czy silnik o tej mocy nie będzie za słaby do tej masy.
-
Postawiłem na produkt z grupy PSA bo mają moim zdaniem dość dobrą karoserię cały ocynk itd. szoferka może rzeczywiście nie jest najładniejsza. Ford czy Kraft wygląda lepiej, ale podobno Ford po kilku latach mocno rdzewieje a Kraft zaczyna się od 200 000 wzwyż. Produkty z grupy PSA mają wyrażnie lepszą cenę. No i dość istotna dla mnie jest szerokość paki. Citroen ma 185 cm szerokości i prawie proste ścianki. Karoserię i szoferkę w Citroenie w sumie akceptuję, zastanawiam się tylko nad mocą silnika 130 KM ten 2.0HDI pasuje mi najbardziej ze względów finansowych. Kupując busa z silnikiem 2.0 HDI mogę zaoszczędzić około od 15000 do 18000 zł. A w AdBlue to co się może popsuć? Tak w uproszczeniu, to przecież woda z mocznikiem lejąca się do tłumika.
-
Dokładnie tak, ten egzemplarz ma DMC 3300kg , a dopuszczalną ładowność 1325kg. no i planuję nie przekroczyć tej dopuszczalnej ładowności jako stałego obciążenia. Może się nawet zmieszczę w 1100 do max 1200kg stałego obciążenia.
-
Mam pytanie do Szanownych Kolegów. A mianowicie, zamierzam w najbliższych dniach kupić busa blaszaka o nazwie Citroen Jumper L3H2 z silnikiem 2.0 HDI 130 KM z AdBlue. Samochód będę użytkował wyłącznie prywatnie i będzie miał stałe obciążenie na poziomie około 3200kg. Co sądzicie o silniku 2.0 HDI 130 KM w takiej budzie i z takim stałym obciążeniem? W Internecie można napotkać zupełnie skrajne opinie, więc zapytam tu, bo może ktoś ma taki samochód w swojej flocie i zechce się szczerze podzielić swoją opinią na ten temat.
-
ATMOS Jaeger-LeCoultre
dziadek odpowiedział amroziuk → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Na początek trzeba sprawdzić czy mieszek naciąga sprężynę, bo być może sprężyna nie jest naciągnięta i zegar zatrzymuje się po kilku minutach. Jeżeli się okaże że mieszek nie naciąga sprężyny to znaczy że jest pusty, a jeżeli jest pusty, to jest albo do regeneracji, co też nie daje stuprocentowej gwarancji że będzie działał poprawnie przez kolejne kilkadziesiąt lat, albo trzeba go wymienić na nowy i oryginalny co wiąże się z bardzo dużymi kosztami. -
Taki sobie kup. - Zapłacisz połowę przeznaczonego budżetu. - Dziesięć lat bezawaryjnej jazdy masz jak w banku. - Silnik idealny do podłączenia gazu. - Ma automat i wszystko co niezbędne do komfortowej jazdy. - Jest bardzo bezpieczny. - Za dwa lata z automatu masz żółte blachy, co daje możliwość wjechania do centrum każdego miasta niezależnie od stref czystego powietrza. - Jak zrobisz mu polerkę i dobrze nałożysz ceramikę, to gwarantuję, że będzie wzbudzał zainteresowanie zdecydowanie większe niż najnowsze Porsche. - No i za 10 lat sprzedasz go znacznie drożej niż teraz za niego zapłacisz. Aktualnie mam trzy samochody marki Volvo i między innymi jeden 945 i jest to mój najbardziej ulubiony samochód do codziennej jazdy. https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/volvo-seria-900-swietny-stan-ID6FX6Yi.html
-
Szanowni Koledzy, bardzo Was proszę nie obrażajcie się za to co napiszę. Piszę głównie do tych zasłużonych, z długoletnim stażem, dojrzałych wiekiem, dobrze wyedukowanych, obytych społecznie, obyczajowo i towarzysko, żonatych, rozwodników i wdowców, itd. itd. Jak to się stało że Was tak inteligentnych i doświadczonych mężczyzn "ograł" i zrobił w przysłowiowe "jajo" zwykły szesnastolatek z Jarosławia, zakładając na forum temat pt. "Mam 16 lat i naprawiam zegarki". Proszę Was, weście kilka głębokich oddechów i pomyślcie, kto ponosi większą winę za całe to nazwijmy łagodnie "zamieszanie", czy nikomu nieznany szesnastoletni chłopiec który ogłosił się na forum i fb wyrażając chęć naprawiania wszelakich zegarków mając (w domyśle) na ceracie kilka śrubokrętów, małe kombinerki no i może jakąś pincetę i coś jeszcze, czy Wy, łykając tą wielce niewiarygodną ofertę jak przysłowiowe "pelikany wodę" wysyłając swoje kolekcjonerskie zegarki i jak widać część z Was na dodatek płaciła za deklarowaną naprawę z góry. Gdybyście tych zegarków nie wysyłali, to problemu by nie było, a nikomu nieznany szesnastoletni chłopiec uczyłby się naprawiać zegarki na własny koszt z dużym prawdopodobieństwem naszej wirtualnej wszechstronnej pomocy. Jeszcze raz podkreślę, nie jest moim zamiarem kogokolwiek obrażać, ponieważ wiem o tym, że naiwność to cecha ludzi dobrych.
-
Panowie, no to w końcu o którym "Kacperku 77" tu piszecie. Skrzeczkowskim czy Wierzbickim? Odnoszę wrażenie że co niektórzy tu piszący zupełnie bezpodstawnie mocno poturbowali "plecy" Kol. Kacpra Tadeusza Wierzbickiego. Edit. Mam nadzieję że teraz posypie się cała seria przeprosin pod adresem Kacpra Tadeusza Wierzbickiego.
-
Ile to Volvo kosztuje w tej wersji którą testowałeś? Moje zdanie jest takie, za kilkanaście lat miejscy blokersi w kwestii motoryzacji będą wykluczeni społecznie. W Warszawie na Ursynowie budują czy już wybudowali blok w którym jest ponad 1500 małych mieszkań. Czy wyobrażacie sobie ładowanie w podziemnym garażu i naziemnym parkingu (wokół bloku) około 2500 elektrycznych samochodów.
-
Można prosić o link do fb, bo mam popcorn i trochę czasu to sobie poczytam.
-
No nie przesadzaj z tym poglądem że płatności pod stołem są niegrzeczne. Jeżeli jestem przekonany że ktoś zrobił mi bardzo dobrze określoną usługę, to nie mam żadnego wyrzutu sumienia żeby zapłacić mu pod stołem kwotę netto niż na fakturę kwotę brutto. On nie zapłaci podatku dochodowego a ja nie zapłacę WATu i obydwaj jesteśmy zadowoleni. I między innymi do takich płatności potrzebna jest gotówka w pudełku po butach, albo złoto, albo dolarsy, albo np. paliwo.
-
No to ja jestem Janusz i na dodatek stary zakapior i sknerus. Nie mam żadnej karty i nigdy nie miałem. Wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś nie chce ode mnie gotówki to on ma problem, a nie ja. Ja mogę od niego kupić, ale nie muszę. Oczywiście płatności firmowe i większość płatności prywatnych płacę przelewami przez Internet. Natomiast dostawcy i wystawcy faktur domowych czyli światło, gaz, woda, ścieki, tel. w tym również ubezpieczyciel samochodów pobierają mi z konta sami, oczywiście wcześniej przysyłając mi faktury na maila. Podatki od nieruchomości płacę przelewami raz w roku. W życiu takim codziennym czuję się bardzo żle jeżeli gdziekolwiek wyjdę z domu bez odpowiedniej ilości gotówki w kieszeni. Nawet wychodząc na spacer do lasu muszę mieć kasę w kieszeni bo czasem idę po drodze na piwo z sokiem malinowym. Poza tym jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt wyższości gotówki nad kartą, Panowie, jak sobie wyobrażacie jakiekolwiek skorumpowanie innego człowieka mając tylko kartę w kieszeni, nawet taką w złotym kolorze. Jak mi brakuje gotówki to biorę to moje pudełko po butach (sandałach) i idę raz na jakiś czas do banku (mam bardzo blisko) i proszę o wypłacenie mi gotówki w nominałach po 20 zł, 50 zł i po 100 zł. i proszę mi wierzyć, nie jest to żaden problem i jakikolwiek większy wysiłek. W moim banku już się do tego dość nietypowego widoku przyzwyczaili. Czytając część powyższych postów tak sobie myślę, że ja miałem w życiu ogromne szczęście, nigdy nie robiłem żadnych list zakupowych. Oprócz oczywiście jednej listy potrzeb zegarowych tzn. mam listę zegarów które chciałbym jeszcze przed śmiercią kupić żeby zamknąć kolekcję zegarów rocznych wyprodukowanych w fabryce Gustava Beckera. To oczywiście niezwykle rzadkie egzemplarze i niezwykle trudno je kupić.
-
Zapożyczone z żartów.
-
Czytając ten temat można odnieść wrażenie że wynajem w Polsce mieszkania to wielkie ryzyko i duży problem, a tymczasem dziesiątki tysięcy Polaków wynajmuje mieszkania i jakoś nie mają z tym problemów. Oczywiście zawsze coś może się zdarzyć, ale moim zdaniem są to bardzo rzadkie przypadki. Wielu członków mojej najbliższej rodziny i wielu moich kolegów wynajmuje mieszkania i jak do tej pory (odpukać w niemalowane) nigdy nie mieli żadnych problemów. Oczywiście kluczem do uniknięcia jakichkolwiek problemów jest odpowiedni dobór najemcy. Np. ja bardzo starannie wybieram najemców i nigdy nie miałem najmniejszego problemu. Mam pewne kategorie ludzi którym mieszkania nie wynajmuje za żadne pieniądze nawet, gdyby chcieli na jedną dobę.
-
Tak w woli ścisłości. Usta, to całość składająca się z silnie umięśnionych fałd skórnych nazywanych wargami. Rozróżniamy wargę górną i wargę dolną które stykają się bocznymi krawędziami w tzw. kącikach ust. Pomiędzy wargą górną a wargą dolną znajduje się otwór gębowy, często nazywany otworem ustnym, prowadzący do jamy gębowej nazywanej często również jamą ustną która to wraz z wargami u człowieka i innych ssaków stanowi początkowy odcinek przewodu pokarmowego. Tak to opisują i nazywają ludzie którzy obdarzeni są mocno rozwiniętą inteligencją.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 73
