Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

dziadek

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    2129
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez dziadek

  1. dziadek

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Ten dom proponuję kupić, to przynajmniej ja na spotkania będę chodził pieszo, zegarów się dużo zmieści i zegary Lenzkirch będą pasowały do wnętrza.
  2. Nooo takim optymistą ta ja np. nie jestem. Starzy majstrowie czy mistrzowie od zegarów bardzo niechętnie współpracują z kolekcjonerami którzy potrafią część napraw wykonać we własnym zakresie. Natomiast uzyskanie od nich informacji jak ewentualnie wykonać samemu dany element, czy samemu coś naprawić jest praktycznie nieosiągalne. Chyba, że się ma kontakt bardziej towarzyski z majstrem czy mistrzem od zegarów, to wtenczas nie ma problemu. Pozdrawiam
  3. Tak na poważnie, to ciekawe czy znalazłby się jeszcze w Polsce zegarmistrz, który by wziął ucznia i nauczył go prawdziwego zegarmistrzostwa.
  4. No to powinieneś się cieszyć, że ktoś dał więcej niż Ty, bo to składak. Pozdrawiam
  5. Model 490. Jak chcesz więcej zdjęć, to mogę dołączyć. Pozdrawiam
  6. Witam. Skrócenie długości włosa, może spowodować w znacznym stopniu ograniczenie możliwości regulacji szybciej lub wolniej wiszącego balansu. Jeżeli przy tej samej grubości włosa, zmniejszymy jego długość, to musimy zwiększyć moment bezwładności wiszącego balansu. Czyli, musisz oddalić kulki na wahadle od osi obrotu. Pozostaje pytanie, czy masz jeszcze taką możliwość regulacji i w jakim zakresie. Natomiast, regulacja kąta ustawienia włosa, daje możliwość bardzo precyzyjnej regulacji tzw. drogi straconej, która musi być taka sama na palecie wejściowej i wyjściowej. Pozdrawiam
  7. Witam. Według mojej wiedzy, firma BHA była firmą angielską, która częściowo produkowała i głównie handlowała między innymi sprzętem grającym, pozytywkami, roczniakami i innymi drobiazgami ze świata rozrywki i muzyki na terenie Anglii. Firma BHA zawarła wieloletnią umowę z fabryką Beckera i kupowała do dalszej odsprzedaży w swojej sieci handlowej zegary roczne przez niecałe 10 lat. Fabryka Beckera sprzedała firmie BHA zegary roczne prawie wszystkie bez sygnatury i medalu, zgodnie z zawartą umową. Natomiast, wszystkie sprzedane do BHA zegary, miały nabite w fabryce Beckera numery seryjne na mechanizmach i wahadłach, stanowiące ciągłość numeracji fabrycznej Beckera. Nie ma dokumentów, które by jasno określały w którym momencie była nabijana sygnatura BHA. Przypuszcza się, że w pierwszym okresie współpracy stemplowano sygnaturę BHA we Freiburgu, ponieważ spotyka się roczniaki z sygnaturą BHA na dole z prawej strony tylniej płyty i najczęściej są to zegary z numeracją około 1900 000. Sygnatura po prawej stronie mechanizmu mogła być nabita w fabryce Beckera, co jest najbardziej prawdopodobne, lub, co jest mało prawdopodobne, w firmie BHA. Ponieważ do nabicia sygnatury po prawej stronie mechanizmu, firma BHA musiałaby rozbierać mechanizmy. Natomiast nabicie sygnatury BHA po lewej stronie tylniej płyty, nie wymagało rozebrania mechanizmu i mogła być ta sygnatura nabijana w firmie BHA na terenie Anglii. Mam w swoich zbiorach zegary z sygnaturą BHA z prawej i lewej strony, stempel na jednym i drugim mechanizmie ma taki sam kształt i wymiary. Janek, specjalnie odkręciłem osłonkę włosa, żeby Ci pokazać numer mechanizmu od tego wahadła, którego zdjęcie dołączyłem w poprzednim poście. Ponieważ jest pewna ciekawostka, obydwa zegary są z tej samej partii produkcyjnej i Twój ma przebity numer na mechanizmie, a mój ma dobity jeszcze jakiś dodatkowy numer 15. Jestem przekonany, że ta przebitka numeru w Twoim zegarze i dobicie w moim dodatkowego numeru 15 nastąpiło w firmie BHA w Anglii. W fabryce Beckera na płytach zegarów rocznych nie bito dodatkowych numerów i nie przebijano już istniejących numerów w całości. Przynajmniej ja takich do tej pory nie widziałem. Pozdrawiam
  8. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dzieciństwo i młodość spędziłem w miejscowości leżącej 220 km na północ od Warszawy, w mojej młodości zimy były za***iste, teraz zima to pryszcz. I na pewno na starość tam wrócę. Mam już tam małe gniazdko, przy samym jeziorze, w maleńkiej wsi, zabitej dechami, wrony jak lecą to za wsią zawracają, bo dalej to już koniec świata. Śnieg mi nie przeszkadza, do wioski chleb dowożą, a jak nie dowiozą to sam sobie upiekę. Potrzeby mam niewielkie, jedna duża izba z kuchnią, łazienka, sypialnia, około 30 metrowy warsztacik, Internet, bez telewizora, kilka wędek, pies i może kozę sobie kupię. Z jednej strony mam już sąsiada księdza, a z drugiej strony policjanta, potrzebujemy jeszcze lekarza. Mam już serdecznie dość obsranej przez psy Warszawy i tych nerwowych ludzi pędzących bez ładu składu i celu. Noo i jeszcze jedno, najlepiej bez kobity, bo jakaś ostatnio marudna jest i kozy nie umie wydoić. Raz na miesiąc przyjadę do Warszawy odwiedzić żonę, kupić robaki i pójdę do fryzjera.
  9. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Moim zdaniem większość kobiet znacznie lepiej wygląda z tyłu niż z przodu, zwłaszcza te po 40.
  10. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Zimno, zimno, zdjęcia są świeżutkie, zostały zrobione w dniach 12 - 17. 02. 2013 roku.
  11. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Witam. Bieszczady to piękne miejsce. W latach 80 bardzo często tam jeździłem. Ale i miejsce z którego pochodzę też jest piękne. Lusyk, zapewne krajobraz pokazany na tych zdjęciach jest Ci znany. Pozdrawiam
  12. Janekp, Tarant ma rację, ten roczniak jest świeżutko zrobiony przez amerykańskich kowbojów. Noo dobrze, nie denerwuj się. Jest oryginał w całości. Hamish w opisie napisał że wahadło też jest numerowane. Jest w bardzo dobrym stanie, no i tanio go kupiłeś. Brakuje dolnej zawieszki i sztyftu przy jednym słupku od podkładu tarczy. Noo i sygnaturę masz nabitą przestrzennie. Pozdrawiam
  13. Kolego Kobas, wchodzisz na dość głębokie wody, regulacja palet w wychwycie wymaga dość dobrej znajomości zasady działania i współdziałania wychwytu i koła wychwytowego. Poza tym, z praktycznego punktu widzenia jest kilka kruczków o których dobrze jest wiedzieć rozbierając i regulując wychwyt. Póki co, nie wyjmuj palet z kotwicy. Podam Ci nr telefonu na PW i zadzwoń wieczorem po 21, to spróbuję Ci objaśnić bardziej szczegółowo co powinieneś zrobić. Ta ''plomba'' o której piszesz, to jest łożysko mimośrodowe i takie było zamontowane w fabryce. To łożysko służy między innymi, do właściwego ustawienia kotwicy względem koła wychwytowego. Pozdrawiam
  14. Witam, jeżeli zawieszki są zaklepane, to najprawdopodobniej są to podróbki. Kompletne zawieszenie wahadła i rozstaw poszczególnych elementów tego zawieszenia, wygląda tak jak na zdjęciu poniżej. Włos do Twojego Hallera ma grubość 0,0030'' (0.076mm) firmy Horolovar. Natomiast do Beckera górna zawieszka wygląda tak jak na zdjęciu poniżej. Można ją kupić za 25$ włącznie z transportem. Włos do Beckera najczęściej pasuje o grubości 0,004'' (0,102mm) firmy Horolovar. Dolna zawieszka może być taka sama jak do Hallera z zatyczką. W zegarze Beckera, brakuje śrubki dociskającej regulację kąta nachylenia włosa na górnym wsporniku. Natomiast w zegarze Hallera, brakuje śrubki mocującej wspornik z tylnią płytą. Pozdrawiam PS Co się tyczy wskazówki godzinowej, to nie bardzo wiem o jakiej miniaturowej nakrętce piszesz. Normalnie jest tak, że wskazówka godzinowa jest osadzona na tulejce i ściąga się całość ciągnąc równolegle do osi. Najlepiej ściągaczem do wskazówek. Jeżeli będziesz ściągał tulejkę ze wskazówką używając innych narzędzi, to trzeba to robić z wyczuciem, żeby nie uszkodzić koła godzinowego w przekładni wskazań, albo samej wskazówki, lub tarczy.
  15. dziadek

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Czy na pewno jest tam trójka, czy może piątka?
  16. Witam, mógłbym Ci odpowiedzieć dość precyzyjnie, ale muszę wiedzieć jak wyglądają wsporniki zawieszek w Twoich zegarach. Becker np. w 1930 roku montował dwa rodzaje wsporników i zawieszek, a Haller jeszcze więcej. Jeżeli możesz, to dołącz zdjęcia tylnich płyt, a Hallera również z przodu. Pozdrawiam
  17. dziadek

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Paulo Coelho powiedział: ''Bóg wysłuchuje tych, którzy błagają o łaskę zapomnienia dla nienawiści, lecz głuchy jest na głos tych, którzy chcą uciec przed miłością''. Ulan, proś Boga o łaskę zapomnienia i nie hoduj w sobie nienawiści, wróć do nas, lubimy Ciebie i tęsknimy za Tobą. Ameryka jest daleko, a tu sami swoi.
  18. Witam. Firma Kern & Link kupiła całe oprzyrządowanie do produkcji roczniaków w 1929 roku od Kienzle. Do roku 1936 produkowali roczniaki prawie takie same jak produkował wcześniej Kienzle, wprowadzili jedynie kilka mało istotnych zmian. W 1936 roku spółka Kern & Link się rozpadła i Kern założył w 1937 roku nową spółkę z synami o nazwie Kern & Sohne. Kern i jego synowie po otwarciu nowej spółki zmodernizowali trochę swoją fabrykę, co pozwoliło im zwiększyć znacznie produkcję i wprowadzić kilkanaście nowych modeli. Fabryka Kern & Sohne istnieje do dziś, ale zegarów rocznych już nie produkuje. Nic więcej na temat Twojego zegara nie mogę Ci napisać, ponieważ nie posiadam takiego w swoich zbiorach, nigdy takiego nie rozbierałem i nie naprawiałem. Pozdrawiam
  19. Witam, bardzo ładnego roczniaka kupiłeś. Piszę bardzo ładnego, bo Becker to moja ulubiona marka. Zegar ogólnie jest w dobrym stanie, jest również prawie kompletny, brakuje jedynie tak jak napisał kol Tarant, samej blokady włosa. Jeżeli chodzi o podstawę, to nie jest ona przynależna do tego zegara i modelu. Zegary Beckera były montowane w tym czasie na innych podstawach. Zobacz zdjęcie poniżej. Zegar pokazany na zdjęciu poniżej został wykonany w tym samym czasie co Twój i jest oryginalny w całości, ma numer seryjny 4690. Ponieważ ma małą tarczę, więc ma zamontowane wahadło talerzowe. Natomiast Twój zegar ma zamontowaną dużą tarczę z girlandami, to ma fabrycznie zamontowane wahadło kulkowe. Masz prawdopodobnie jeszcze jeden problem w swoim zegarze, a mianowicie, zębnik na pierwszym kole pośrednim w przekładni napędu ma zerwany jeden ząb. Obejrzy go dokładnie, jeżeli rzeczywiście brakuje tego zęba, to trzeba wymienić zębnik lub całe koło. Pozdrawiam PS Trzeba rónież sprawdzić, czy wszystkie zęby na bębnie są proste.
  20. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Tom, to jesteś mój pobratymiec, bo ja pochodzę z rodziny która mieszkała kilkaset lat na wspaniałej, pięknej i kochanej Ziemi lubawskiej. Wyprowadziłem się z tej pięknej krainy kilkadziesiąt lat temu do Kongresówki i do dziś nie mogę się tu w pełni zaaklimatyzować. Jacyś dziwni ludzie tu mieszkają, uwielbiają bylejakość w każdej postaci i cały czas chodzą w brudnych butach. Pozdrawiam
  21. Witam, ponieważ to Twój pierwszy roczniak i nie masz jeszcze zbyt dużej wprawy, to chyba lepiej będzie jak zablokujesz wahadło przed regulacją. Na tym dużym okrągłym kółku które ma moletowaną krawędź, powinny być wyciśnięte dwie strzałki i literki ''S'' i ''F''. Jeżeli zegar się śpieszy, to pokręć kółkiem w kierunku zgodnym ze strzałką przy literce ''S''. Ponieważ śpieszy się tylko około 1,5 minuty na dobę, to przekręć kółko tylko ciut ciut. Po ponownym uruchomieniu odczekaj około 15 minut żeby praca wahadła się ustabilizowała i dopiero wtedy ustaw właściwą godzinę. Pozdrawiam
  22. Witam, jak na pierwszy egzemplarz w kolekcji to dobry zegar kupiłeś, chodzi prawie w każdych warunkach. Jest mało wrażliwy na różnej maści zakłócenia. Nawet dość porządnie zrobiony. Powinien mieć regulowane palety na kotwicy i małe koło wychwytowe, o ile dobrze pamiętam z 15 zębami. Chodzi jak szalony, bo ma 10 wahnięć na minutę. Wyprodukowała go firma Kieninger & Obergfell w dawnej NRD gdzieś około lat 50 i jest to miniatura. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.