-
Liczba zawartości
191 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Darth_Gem
-
Ooo kurtka, no tego się nie spodziewałem, że OS wypuszczał modele z mineralnym szkłem. Wszystko inne co mam, to szafirowe. Dziękuję za poradę, na pewno tak zrobię!
-
I kolejny egzemplarz, tym razem z serii RetroFuture. Niestety rozczarowałem się nieco, ponieważ jakimś cudem poprzedniemu właścicielowi udało się zarysować szafirowe szkło, czego nie raczył zaznaczyć przed sprzedażą. Poza tym, fakt, że aż się tutaj prosi o minimalną choć lume, to OS odpuścił, a szkoda. Było kilka projektów z tej serii, do mnie (z racji obsesji muzycznych) najbardziej przemówila "gitara". Liczyłem też na to, że miasta na zewnętrznym brzęku to taki "limitowany" Worldtimer, ale się mocno przeliczyłem. Ot, po prostu, jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć jaka jest godzina na PinkPop (Landgraaf) albo w Roskilde (ta sama, btw.😜) to należy ustawić wybraną nazwę na aktualny czas, i wtedy cała reszta miejscowości też pokaże swoje aktualny czas. Ale niestety, to nie jest kontynuowane, więc za każdym razem trzeba się bawić. No cóż, taki ma OS Retro Future klimat.🤪 Z plusów: genialny sekundnik, dwie różne wersje zakończeń "uch", przyjemny power-reserve.
-
Nie jestem fanem wielkich zegarków, ale ten ma swój urok (zwłaszcza w tytanie), doskonałą czytelność oraz ten słynny pomiar wysokości. Oczywiście wiem, że to tylko aproksymacja, (jak w sumie dokładne mogą być te pomiary za pomocą ciśnieniomierza 🤪😋) ale ponieważ planuję wakacje w górach, to sobie chętnie popaczam jak się będzie ten altimetr sprawował. Model niestety niedostępny (again!😡) na naszym rynku, musiałem ściągać z e-baya, ale przyszedł nówka nieśmigana, z totalnie puściutką baterią, więc ładuję go już od samego świtu a i tak jeszcze daleko do "full charge". Na ręku nie odczuwa się ciężaru (ale w sumie o to loto w titanium) mimo sporej tarczy i grubości. (45,3 X 16 mm). Cena też była bardzo przystępna w porównaniu z tym co za niego oficjalnie się woła. Europejskie modele, z indexami tylko i w stali potrafią kosztować prawie 500 Euro, czasem 440. A ten trafił się z Kanady za ledwo parę Euro więcej, więc zastanawiam gdzie jest haczyk, ale jak do tej pory, wszystko wygląda na genuine. Papier, tagi, pudełko, alles. No nie wiem, może mi się trafiło jak ślepej kurze ziarno ...
-
Zgadzam się, i dość długo biłem się z myślami, który właściwie nabyć, bo i "Cushion" mi się bardzo podoba i "Lander" także, no ale niestety, nie wygrałem jeszcze w Lotto nigdy, żeby móc sobie pozwolić na wszystkie....
-
A ten jest już u mnie od 2 tygodni i dopiero dziś zamieni się miejscem na nadgarstku z innym. Zawsze marzyłem, żeby mieć Worldtimera i Farer nie zawodzi, wersja z zieloną tarczą i paskiem zamszowym przekonała mnie, że powinienem go w końcu nabyć. Nie za duży, nie za mały, z piękną tarczą (niektórzy mogą twierdzić, że za dużo się tu dzieje, ale wcale tak nie jest) , bardzo dobra Lumaa, Sellita pod maską, po prostu, cacko!
-
Mimo ciężkiego dnia i w ogóle ostatnich czasów, gęba mi się rozjarzyla, kiedy wreszcie, po miesiącu oczekiwania nadszedł model, którego nie sądziłem, że uda mi się jeszcze nabyć. Ale "wuja sam" chciał się pozbyć, więc skorzystałem z okazji i...wreszcie jest. Dames en heren, Orient Star Worldtimer. Co prawda poprzedni właściciel musiał mieć nadgarstek dziecka, bo ledwie go zapiąłem (wymiana bransolety chyba konieczna) ale i tak, jest wspaniały.
-
Ja tego zegarka nie mogłem nigdzie znaleźć w Europie. To nie był chyba model przeznaczony na nasz rynek. Zupełnie tego nie rozumiem, jest przecież więcej takich sytuacji. Angole, Amorica, wszyscy oni mają dostęp, a Europa jest traktowana bardzo po macoszemu. Ja w ogóle nie wiedziałem, że taki model istnieje, dopiero jeden odcinek GinGin watches mi to objawił (jako nowość, sic!) i gdy zacząłem szperać, to się okazało, że model wypuścili jakieś pół roku temu i nie w EU. Trafiłem na Chrono24. Swoją drogą, nie znoszę takich praktyk zarówno Citizena jak i Seiko (ale do Seiko już się przyzwyczailiśmy). Citizen był zawsze bardzo "demokratyczny", ale widać też im coś odbija.
-
There you go!😋
-
Dołożę, ale dopiero jutro, bo dziś nie mam dostępu do zegarka, został w domu.
-
Naszukalem się tego cacka, ale wreszcie się udało, Citizen Surrato dotarł. Uważam, że to dość niezwykły zegarek, bo raz, że bez sekundy a dwa, że 3,84 mm grubości, no to jest coś!
-
Takie coś dziś przyleciało:
-
Ja bym kupił jeden z tych zegarków, ale ceny mnie powalają. Najtańsze są w okolicy 350 Euro, a to jest lekka przesada. SeaGull ostatnio zaczął mocno przeginać z cenami. Ponadto, mimo ze modele TV są fajne i nietypowe, to 34 mm na moim nadgarstku, by zniknął. Cóż, taki lajf...
-
Słuchajcie, tego jeszcze nie widziałem. Ja wiem, że na AliExpress można znaleźć dużo ciekawych pomysłów, ale takiego jeszcze chyba nie było. No, chłopaki pojechali po bandzie 🤣
-
Trochę mnie nie było, ale cóż, life if brutal. Trafiłem ostatniego zintegrowanego SeaGulla, za bardzo przystępna cenę, w porównaniu z tym co wołają na różnych stronach. Owszem, wolałbym z czarną tarczą, ale niestety już wyszli, buuuu.... To ostatnie zdjęcie to tak trochę na zasadzie "znajdź różnice" 😜
-
Nowe nabytki microbrandy oraz inni producenci
Darth_Gem odpowiedział kornel91 → na temat → MICROBRANDY I PRODUCENCI NIEZALEŻNI
Ohhh, wooow! Nawet nie znam marki, ale wygląda bardzo kusząco!!! Nie wiem, czy to właściwy wątek, ale psim swędem udało mi się zakupić The Twelve w tytanie i COSC. Za baaaaardzo rozsądne pieniądze. Nie, nie był nowy, ale ponieważ wprost od CH. Wars, więc nie wahałem się długo. -
Chłopy, nie kłòćta się, bo nie warto. Każdy lubi taki a nie inny design i każdy dorobi sobie do tego dowolną ideologię, bo niestety zbieractwo zegarków to hobby strasznie egoistyczne, i mega subiektywne. Przypomina mi to słynna scenę, że "moja racja jest najmojsza". Prawda jest taka, że są całkiem dobre zegarki produkowane w Chinach i całkiem słabe produkowane w Niemczech, Szwajcarii i gdziekolwiek indziej. I odwrotnie. Swego czasu dyskutowałem z kimś na YT, kto strasznie bronił San Martinow, że jaka to jakość i wykończenie, etc, podczas gdy jest to lekko lepiej wykonany klon innych designòw, w zbyt dużych kopertach, wszystkich na jedno kopyto, do których wkłada się jeden i ten sam mechanizm i jedyne, co te zegarki odróżnia od siebie to kolor tarczy. Ale jeśli komuś się to podoba, to kim jestem, żeby mu zabraniać wydawać jego własne pieniądze na takie produkty? I wierzyć w cokolwiek sobie chce wierzyć? That's entirely not up to me. (Ja za to sobie kupiłem The Twelve. W tytanie. Za BARDZO rozsądne pieniądze. Ale to nie ten dział 🤪😋)
-
Dzięki za rady. Nie będę odsyłał, szkoda mi czasu i zachodu. Nie jest to warte aż tyle. Zegarek kupiłem na stronie dystrybutora Sea Gull (są co najmniej dwie, bardzo podobne), nawet dali "papiery" , łącznie z krzywo wydrukowaną kopia informacji, że firma (nie pamiętam jaka) jest oficjalnie zatwierdzonym dystrybutorem produktów Sea Gull.😂 Pasek brązowy z miękkiego zamszu mi się tutaj marzy, więc pójdę w tą stronę. Oczywiście nagle nigdzie nie ma takich pasków w rozmiarze 20 mm. Są wszystkie inne szerokości, ale 20 mm "wyszło". Cóż, poczekam, nie pali się. Co do serwisu, to mam nadzieję, że dłużej niż dwa lata, bo ja tych zegarków mam już tyle, że niektóre to i pół roku leżą i czekają na swój czas...więc ich "zużycie" jest relatywnie niewielkie. Ale dzięki za info!👍
-
Koledzy, pomocy upraszam. Kupiłem sobie zegarek, którego nie planowałem nigdy kupować (dziurbillion), ale że był tani i dobry, no to... uległem. Zawsze podobały mi się komplikacje "power reserve", więc to przeważyło. Nie zwróciłem uwagi, że to jest z gatunku "two tone" colour, no I mam teraz cykacz, wyglądający jak sikor dla maczo z Górniaka czy Bałut. Ewentualnie jakiejś tureckiej riviery. Może dałoby się go uratować paskiem, ale nie mam pojęcia jaki kolor/wzór by tu pasował. Pomożecie? 🤪😋
-
Nie mówię nie, bo praktycznie nie znam polskiego rynku zegarkowego. Ale kiedy tylko jestem w domu (średnio 4 x do roku) to widzę, jak za te same produkty (czy to ubrania, czy sprzęt, czy komputery) ceny w Polsce są wyższe niż u mnie. I to wszystko w kraju, który nadal ma mniejsze PKB, niż Benelux, na ten przykład. Nie rozumiem tego totalnie. Najgłupszy przykład jest z lotniskowym alkoholem: w Warszawie sprzedają whisky w cenach około 20% wyższych niż w zwykłym sklepie tutaj. No po prostu uszy w stanik opadają. Jedyne co jest tańsze to Wyborowa, etc. Jednakże zdarzyła mi się tez pozytywna przygoda, ale to chyba na zasadzie "ślepej kurze ziarno" - ze 2 lata temu był straszny zamęt wokół limitowanego Seiko Alpinist, z tak zwanym "glacier dial". Wypuścili edycje limitowaną na pasku, ludzie wykupili na pniu, a miesiąc później Seiko wydało już normalną edycję z tym samym "glacier dial", z tym ze na bransolecie. No i klientela się wściekła, był straszny uproar, ale i tak zegarek wykupili. Oczywiście nie udało mi się go nigdzie kupić, i zupełnym przypadkiem będąc w domu, zaszedłem do sklepu i zegarmistrza, aby naprawić zegarek mamie, patrzę: a tu Seiko Alpinist glacier dial, na bransoletce, w cenie producenta (bodajże 750 Euro wtedy) leży i na mnie czeka! No i tak właśnie mi się trafiło... ale to był jedyny raz.
- 3164 odpowiedzi
-
- meccaniche veneziane
- redentore
- (i 26 więcej)
-
No raczej tak, kupiłem u właściciela marki. Napisałem im maila, dostałem odpowiedź i ..jest. Wraz z ekstra paskiem, więc milo ze strony producenta. W PL raczej nie kupuję, bo .. jest zwyczajnie za drogo - i za chiny nie wiem czemu. Nic osobistego, po prostu zwykła obserwacja rynku.
- 3164 odpowiedzi
-
- meccaniche veneziane
- redentore
- (i 26 więcej)
-
No I wziął i przyszoł. Surprise, bo na stronie jest napisane, że dostawy w marcu. Nie to, żebym się skarżył, bynajmniej😜 zegarek jest wspaniały! Przynajmniej dla mnie.
- 3164 odpowiedzi
-
5
-
- meccaniche veneziane
- redentore
- (i 26 więcej)
-
Hejka, Ja go nabyłem bezpośrednio na ich stronie: https://www.addiesdivewatches.com/products/addiesdive-38mm-nh35-automatic-watch-ad2080 Opis jest w linku.
-
Moi drodzy, jestem lekko w szoku. Przybył Addiesdive, który zamówiłem chyba tydzień temu, czy cuś 😋 I.... On jest naprawdę ładny! I ma w miarę bransoletę, która nie depiluje my nadgarstka, ma dość zwarte ogniwa i dobre zapięcie z dużą ilością dziurek do dopasowania. Duży plus! Poza tym, tarcza w ciemnoniebieskim odcieniu przechodząca w czerń na obwodzie, wraz z tymi prążkami, prezentuje się całkiem zgrabnie i nie wstyd się z tym pokazać. Nie jest przeładowana napisami, tylko logo i, że automatic I cześć. Zwracam uwagę na wskazówki, bo o ile godzinowa czy minutowa mogą sprawiać wrażenie zbyt grubych, to sekunda jest fantastyczna, z tym zgrubieniem na 9/10 końcówki. Nakładane indeksy bez większych fajerwerków, ale bardzo poprawne, więc znów pozytywnie. Największą zaś niespodziankę sprawiła mi ...luma! Jest bardzo mocna i bardzo wyraźna, tak że nawet w półmroku wygląda to atrakcyjnie. No w życiu bym się nie spodziewał tego od zegarka za 120 Euro, a tu proszę, jak mawiał Palpatine : "it's a surprise, for sure, but a welcome one!"
-
Po długiej deliberacji z samym sobą zdecydowałem się nabyć właśnie ten model. Dostanę wraz z paskiem na podmianę, ale nie zamierzam tego robić, ponieważ bransoleta jest tu absolutnie wspaniała (może poza samym zapięciem). Natomiast sam zegarek, po prostu śliczny. I mam gdzieś, że nie ma sekundy, i tak nie chodzi przecież o sprawdzanie dokładnego czasu, ale pod biznesową koszulę, czy na mniej oficjalny występ to jest bajka. 8,95 mm grubości no i tarczą, w cudownym fiolecie. Prince byłby zachwycony. So am I. Długo biłem się z myślami co lepsze Arsenale czy The Twelve, i o ile Christopher Ward bije Venezianico na głowę w kwestii mechanizmu, lumy, indeksów i dekla, to Arsenale jest po prostu esencją włoskiej elegancji. Ok, mógłby mieć 38 mm, ale cóż.
- 3164 odpowiedzi
-
3
-
- meccaniche veneziane
- redentore
- (i 26 więcej)
-
Panie i Panowie (chociaż raczej Panowie, I suppose 😜) przedstawiam efekt chińskiego pozazdroszczenia Grand Seiko, czyli Beijing Qomalangma BG053503, czyli zegarek upamiętniający zdobycie Mount Everestu przez małych żółte rączki 🤪 Zegarek występuje w dwóch wersjach tarczy, białej i jasnoniebieskiej, z których to tarcz oczywiście ciekawszą jest ta niebieska. Widać, że się starali, no ale do Grand Seiko jeszcze im bardzo daleko, zwłaszcza w kwestii polerowania koperty (o bransolecie nie wspomnę, bo natychmiast zamieniłem ja na pasek.) Opakowanie przyszło w podobnej wersji jak wcześniejszy diver Zheng He, więc mam już dwie przypinki Tiannanmen. Oh, well. Największa wadą tego zegarka jest jego rozmiar, ponieważ to 40 mm, a w zupełności wystarczyłoby 38. Byłoby bardziej "szlachetnie". Największą (mimo wszystko) zaletą jest fakt, że pomimo "statyczności" wykonania tarczy, przyjmuje ona różne odcienie, w zależności od kąta padania światła, jak i jego rodzaju. Światło sztuczne wydobywa więcej szarości, światło słoneczne - błękitu. Generalnie, mam wrażenie, że jestem chyba naprawdę już "done" z chińczykami, ale you never know, do you?🤪
