Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mirosuaw

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8552
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Mirosuaw

  1. Mirosuaw

    Klub HERITAGE

    GS + GB
  2. Po plaży, po grząskich ścieżkach leśnych liczyłoby się Ale szacun za chęci pomimo deszczowej pogody 👍 U mnie pogoda dzisiaj dopisała.
  3. Las to może nie jest naturalne środowisko dla divera, ale niech będzie
  4. Dzisiejszy wypad do lasu. Tak naprawdę nie pojechałem na grzyby, tylko po prostu trochę się zrolexować "Nudziarz" nigdy się nie nudzi.
  5. Łooo i to jakie. Pod drzewami, na drzewach [emoji265]‍🟫
  6. Kto rano wstaje, ten idzie do lasu [emoji268][emoji268][emoji268]
  7. Widocznie większość osób preferuje nie inhousowe werki, co mnie wcale nie dziwi.
  8. Kiedyś miałem 510, czyli bliźniaczy model z sekundnkiem. No i on chodził bardzo niestabilnie, zaraz po nakręceniu spieszył się jak wariat. W skali 8 dni nie było tak źle. Mnie to irytowało, bo miał sekundnik i to przyspieszanie rzucało się w oczy. W 560 nie ma sekundnika, więc ewentualnego problemu nie będzie widać. Paru forumowiczów ma ten model i sobie chwali.
  9. Przestarzały mechanizm, prymitywna bransoleta, nawet szafiru nie ma. I co z tego? To genialny zegarek.
  10. Wiem, to są często powtarzane argumenty, że kluczowe jest właśnie wychowanie psa. Nie neguję tego, jednak patrząc realnie, można być pewnym, że nie każdy pies zostanie dobrze wychowany. Jeśli jest to przedstawiciel tzw. agresywnej rasy, to wtedy mamy do czynienia z potencjalnym "zabójcą". Niestety to są realne przypadki. Jakie to dla mnie pocieszenie, że to nie wina psa, tylko złego wychowania? Tymczasem, na zakończenie sezonu startowego:
  11. Od razu go sobie wygooglowałem dla swojej wiedzy. Mimo, że słabo znam rasy, to tego po wyglądzie uznałbym jednak za psa "zabójcę" i raczej rozglądałbym się za jakimś drzewem. Nawiasem mówiąc miałem kiedyś przygodę z biegającym bez opieki dobermanem, który miał wyraźnie nieprzyjazne zamiary. To była bardzo stresująca sytuacja, ale dopóki ustawiałem się do niego przodem, było ok, chociaż skubany próbował mnie zajść od tyłu. Gdy tylko odwróciłem się żeby sp***rzać na drzewo, wtedy mnie ugryzł, na szczęście niegroźnie. Gaz pieprzowy to podstawa gdy wszystkie inne metody zawiodą. Psy nie zawsze lubią biegaczy, taka jest prawda. P.s. Na dużego owczarka metoda "na kamień" zadziałała.
  12. W tym przypadku okazało się, że nie miały wrogich intencji, ale tego nigdy nie wiadomo, szczególnie gdy jest to więcej niż jeden pies. Mój sposób na bezpańskie psy: Po pierwsze - nigdy nie odwracać się do niego tyłem, krzyknąć na psa, on nie może poczuć, że to ty się boisz. Po drugie - pochylić się i wziąć do ręki kamień, bryłkę, cokolwiek. Jeśli nic nie ma na ziemi, to zapozorować, że coś się bierze do ręki. Nawet nie trzeba rzucać w stronę psa i tak każdy ucieknie. Sprawdone wielokrotnie, zawsze skuteczne* *nie testowałem na tzw. agresywnych rasach [emoji6] Po trzecie - zawsze mam ze sobą gaz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.