Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krzysztof Skórka

Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • Liczba zawartości

    2128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Krzysztof Skórka

  1. Do: @StaryWilk Masz oczywiście rację, zresztą liczba naprawdę szczęśliwych osób jakie znam jest relatywnie niewielka. Absolutnie nie miałem na myśli egoizmu w pejoratywnym znaczeniu, bardziej w takim, że aby dać szczęście swoim bliskim, partnerowi, dzieciom, należy najpierw zadbać o swoje szczęście - oczywiście nie kosztem innych. Bo w mojej ocenie „nieszczęśliwy” człowiek nie będzie potrafił uszczęśliwiać innych. Natomiast zdaję sobie sprawę że droga do bycia szczęśliwym jest procesem, który często trwa długo i jest obfity w porażki i naprawdę trudne chwile. Absolutnie tak, dlatego napisałem najpierw „dobrym” 😀 Zresztą mnie szczęśliwym czyni także (a może przede wszystkim) uszczęśliwianie Bliskich. I nie tylko. Naprawdę nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, ile może zdziałać uśmiech i „dzień dobry” wypowiedziane do całkiem obcej osoby, na ulicy czy w sklepie, czasem to otwiera - wydawać by się mogło - zamknięte drzwi.
  2. To teraz pełne zanurzenie 😉
  3. Pewnie niektórzy z Was uśmiechną się pod nosem czytając co napiszę, ale ja osobiście uważam, że obowiązkiem każdego człowieka jest bycie dobrym i szczęśliwym. Oczywiście każdy z nas wie, co czyni go szczęśliwym, dla jednego jest to kariera i błysk fleszy, dla drugiego rodzina i ognisko domowe, dla trzeciego drewniana chata w górach i codzienna „walka” o przetrwanie. I każdy z nas zna siebie najlepiej, zna swoje emocje, reakcje, rzeczy które „działają” i te które się „nie sprawdzają”. Dlatego @SzefSzefow dobrze napisałeś że dajesz sobie czas na przemyślenie całej sprawy. Ja jestem przekonany, że jakąkolwiek podejmiesz decyzję, to będzie dobra decyzja. A nawiązując do innej Twojej wypowiedzi, myślę że wszyscy forumowicze byliby niesamowicie wdzięczni gdybyś podzielił się wybranymi „anegdotami” ze swojego doświadczenia w branży, oczywiście takimi, które powiedzmy są „tajemnicą poliszynela”.
  4. Masz rację, wątek ewoluował w stronę ogólną jakości/postrzegania poszczególnych marek, a miał być w zamyśle autora (Twoim) bardziej subiektywnym spojrzeniem… Ale tak działa forum dyskusyjne, czasem dryfujemy w niezbadanych kierunkach 😉
  5. Bo nigdy nie połączyłeś pasji z zawodem. Ja mam namacalny przykład - moja żona, która pasjonuje się rozwojem osobistym i zawodowo też się tym m.in. zajmuje. Ona codziennie śledzi nowe trendy, audycje, książki z tym związane, tak jak ja śledzę nasze forum i portale zegarkowe. Niestety mój zawód - praca menedżera w korporacji - nijak nie wiąże się z pasją, więc mam porównanie. Odnośnie drugiej części wypowiedzi to mnie też się wydaje, że obcinałbym kupony gdybym mógł, ale pewnie to potrwało by maksymalnie kilka miesięcy - potem zaangażowałbym się w jakiś ciekawy projekt.
  6. Ja wolę zegarki dziadkowe od sportowych 😉 Ale nie sposób nie docenić spójności wizerunku oraz umiejętności czerpania z historii w postaci reedycji modeli Heuera.
  7. Tym bardziej masz całkowicie akceptowalne ryzyko niepowodzenia. Idź w to! Natomiast skoro możesz pozwolić sobie na wybór rodzaju działalności, rób to, co jest związane z Twoją pasją. Wtedy, cyt. „już nigdy nie będziesz pracował”.
  8. Patrząc na naszą dyskusję należy się jeszcze zastanowić nad horyzontem czasowym, o jakim mówimy. Bo korelując wyniki sprzedażowe z ostatnich 5 lat - patrz wątek: - wychodzi, że większość marek utrzymała swoją pozycję (nie liczę spadku/wzrostu o +/- 2 pozycje). Czymś innym są nasze subiektywne odczucia, a czymś innym reakcje całego rynku, które dla producentów są przecież ważniejsze. Swoją drogą ciekawe czy jest osiągalne takie zestawienie z ostatnich 60 lat (zahaczając o koniec „pierwszej ery” zegarków mechanicznych i rewolucję kwarcową) - to byłby wymierny materiał porównawczy.
  9. Niedawno kooperacja ze Swatch, a teraz z Calvin Klein? 😂 A serio to zegarek faktycznie zachwycający, dokładnie trafia w mói gust 🥰
  10. Podaj wszystkie szczegóły jakie pamiętasz: pasek (jaki kolor) czy bransoleta, tarcza jasna, czy ciemna, tylko koronka czy dodatkowo przyciski z boku (chronograf) itd. Nawet drobny szczegół może naprowadzić nas na trop.
  11. Bo to marka piór wiecznych, a zegarków dodatkowo, dla mnie to niestety jest o tyle nie do przejścia, że - mając budżet na MB - wybiorę innego producenta. I nie ma z tym nic wspólnego to, że na codzień używam Montegrappy 😉
  12. Ja żałuję że Montblanc po zakupie Minervy nie zostawił marki na rynku - wg mnie sprzedaż mogłaby być większa, chociaż ja patrzę z punktu miłośnika a nie przedsiębiorcy…
  13. Jeżeli ma być jeden i na inwestycję to albo używany Patek albo używany Rolex, obydwa najrzadsze w tej kwocie jak się da - ogromna wiedza (lub pomoc) niezbędna.
  14. Każdego z tych dwóch mógłbym mieć 🥰
  15. Nie wiem czy to dobra rada, Ty wygrywasz w konkursach, ja nie 😉 Weź to pod uwagę 😁
  16. Poczułem się wywołany do tablicy, zatem ad rem. W większości zgadam się z kolegami powyżej. W mojej historii miłośnika zegarków miałem 3 marki, które były dla mnie graal'ami: 1. Maurice Lacroix. To było zanim poznałem KMZiZ, "śliniłem się" do wystawy w Kruku w M1 i oglądałem zegarki. Co zresztą spowodowało, że stałem się członkiem Klubu. Po wczytaniu się w forum, okazało się, że rynek wtórny brutalnie sprowadził na ziemię "wartość" tej marki, która jest relatywnie młoda i choć ma w swojej ofercie ciekawe egzemplarze, to wylądowała poza moim okręgiem zainteresowań. 2. Jaeger-LeCoultre. Kiedy rozpocząłem z emocjami lekturę forum, poznałem tę markę z jej dokonaniami, w szczególności historycznymi. W końcu mało kto może poszczycić się tyloma mechanizmami in house i do tego byciem dostawcą producentów z "wielkiej trójki". Kiedy kupiłem zegarek Master Control Hometime, stałem się jeszcze większym miłośnikiem, chłonąłem informacje o jej nowych modelach i zachwycałem się nimi. Obecnie mam taki dysonans: z jednej strony egzemplarze z zakresu Haute Horlogerie są kosmiczne, prezentują najwyższy kunszt zegarmistrzowski, natomiast modele entry level niestety wyglądają w mojej ocenie słabo na tle konkurencji. Jest szansa że się to zmieni, bo ostatnie premiery nastrajają pozytywnie. 3. Breguet. Mój króliczek, którego "zbiegiem okoliczności" złapałem kilka lat temu. Moja ulubiona marka i wcale nie jest "dziadkowa", jest ucieleśnieniem tego co kocham w zegarmistrzostwie: historii, innowacji, rękodzieła, klasyki i nowoczesności jednocześnie. Mała łyżka dziegciu - kompletnie nie rozumiem serii Type XX... Warto jeszcze wspomnieć o Jaquet Droz, która w ostatnich dniach ogłosiła koniec działalności "seryjnej" - od teraz będą wykonywać wyłącznie projekty na zamówienie, ciekawe podejście, wg mnie spowodowane małą sprzedażą, a szkoda, bo bardzo mi się podobają kreacje tej marki.
  17. Tak czułem, że zagłosowałem na Ciebie 😄 Może nie jest to myśl przewodnia konkursów, ale dla mnie najważniejszy na zdjęciu powinien być zegarek. Wyeksponowany, w głównej roli. Reszta powinna być dodatkiem, która ma nawiązywać do tematyki. Do tego zwracam uwagę na kadr, oświetlenie i pomysł. Ja zobaczyłem zegarek na trzech zdjęciach, @Gio (gdyby kadr był bardziej przycięty byłbyś dla mnie nr1), @Waldzior (tu z kolei dałbym więcej przestrzeni wokół zegarka i noża przede wszystkim) i właśnie @Masu, gdzie co prawda zabrakło "Surwiwalu" w "Surwiwalu", ale i tak w mojej ocenie zdjęcie było najlepsze.
  18. Zagłosowałem, ale tym razem bez przekonania, w każdym ze zdjęć czegoś mi brakowało…
  19. Zabiorę żonie auto - w końcu siła wyższa 😝
  20. Bez brody byłem 40 lat i póki co - ta zostaje 😆 Okulary niestety to perspektywa najbliższych lat - na wszelki wypadek zakupię złote 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.