Wg mnie być szczęśliwym to jednak coś długotrwałego i trwałego. Można się cieszyć chwilą, zdanym egzaminem, wygraną ulubionej drużyny, zakupem zegarka, ale jeżeli uważam się za szczęśliwego to znaczy że ten stan trwa długo i choć w jego trakcie zdarzają się niepowodzenia, porażki, smutki, złości, to właśnie one są krótkotrwałe, incydentalne, po jakimś czasie negatywne emocje zanikają, a szczęście się utrzymuje.
Bardzo ciekawe to co napisałeś. Bo skoro jesteśmy energią (składamy się z atomów, w których elektrony są w ciągłym ruchu) to może faktycznie taki ładunek elektryczny wpływa na te elektrony i dlatego czujemy się tak dobrze 😃