PRGreg
Użytkownik-
Liczba zawartości
717 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez PRGreg
-
Cześć! Mam prośbę do tych z Was którzy bawią się trochę drewnem. Zaczynam renowację bardzo zniszczonej skrzyni i potrzebuję kawałki starego forniru orzechowego może być z politurą. To nie muszą być duże arkusze powiedzmy 20 x10 10x10 10x15cm do wykonania różnego rodzaju wstawek. Prozę o info na priv Dzięki
-
jest OK
-
Witam po krótkiej przerwie ale to wszystko przez ten urlop! Mam pytanie konkursowe. Poniżej mój Endler 66384: a tu coś co mi "pachnie" Endlerem ale pewności nie mam: Za: -podobne mostki -podobna konstrukcja młoteczka (ale inne mocowanie) -czcionka Przeciw: -brak ogranicznika ruchu wahadłowego widelca (w moim też go nie ma ale był bo są ślady) -inna konstrukcja widelca -inne mocowanie młoteczka j.w. skrzynka od tego mechanizmu jest typu filipowskiego podobna do tej od mojego Endlera: A co Wy myślicie? Taka sobie zagadka na te upalne dni
-
Jeśli chcesz mieć idealnie wykończony front zegara to metoda WeeM-a jest bardzo dobra. Domyślam, się że największą trudność będziesz miał z odspojeniem ramiaka od zafornirowanej deski z kolumienkami. Z drugiej strony po takiej kąpieli może to wcale nie będzie takie trudne. Po odspojeniu kleisz dechę "na styk" i w ten sposób likwidujesz szczelinę. Zwężenie ramiaka tak żeby jego szerokość odpowiadała desce po zlikwidowaniu szczeliny nie stanowi problemu - wszystko zamaskują kolumienki. Sposób Kiniola jest też godny uwagi bo nie musisz rozbierać ramiaka. Ja tak na prawdę stosuję właśnie opisaną przez niego metodę ale pod warunkiem że układ słojów w fornirze jest równoległy do szczeliny lub jeśli nie to żeby fornir był w miarą możliwości jednolity kolorystycznie w miejscu pęknięcia. W takim przypadku po wklejeniu forniru na sztorc i zlikwidowaniu szczeliny w desce z reguły udaje mi się zrobić wklejkę ze starego forniru w taki sposób że nie widać takiej naprawy. Poniżej dwa przykłady. W obydwu zegarach pęknięcia były w najwęższym miejscu łuku nad tarczą (typowe pęknięcie). Długość szczeliny do naprawy nie była więc znaczna (max 2cm) co ułatwiało dobranie forniru. Ja dodatkowo jeśli szerokość szczeliny jest bardzo mała np rzędu 1mm to wycinam delikatnie stary fornir tak żeby wklejka miała min 2mm. Moim zdaniem to min szerokość paska forniru jaki można wkleić (dobre są stare forniry). Oczywiście przy szerokości szczeliny 1mm mozna sie pokusić o twardy wosk ale ja preferuję wklejki: U Ciebie sytuacja jest trudniejsza bo szczeliny są dłuższe a fornir bardzo wzorzysty co moim zdaniem uniemożliwia dobranie forniru. Możesz ewentualnie spróbować wyciąć pasek z miejsca pod kolumienkami.
-
Może jestem już ślepy ale ja widzę podkład z innego drewna na który naklejono od frontu fornir orzechowy. Podkład z drewna liściastego |(jak sądzę) pękł wzdłuż słojów i przerwał w ten sposób fornir, który akurat ma w tym miejscu układ słoi pod kątem w stosunku do układu słoi w podkładzie. Mam identyczną sytuację w jednym zegarze i kredensie. Fornir się zarysował po podkład inaczej pracuje i na skutek naprężeń rozrywa fornir. Tak się dzieje jak łączenia podkładu nie pokrywają się z łączeniami forniru. Ciężko będzie to naprawić w taki sposób żeby nie było widać ingerencji w fornir.
-
Że tak się spytam bez ogródek. Robisz renowację czy demolkę? Zacząłeś z grubej rury traktując skrzynię wodą (w sumie dlaczego nie Karcherem - byłoby szybciej) ale proponuję przejść na bardziej cywilizowane metody. Jeśli chcesz wykonać renowację to po "kiego grzyba" chcesz odspajać oryginalnie przyklejone elementy? Żeby było łatwiej i szybciej? Z reguły przy takim odspajaniu elementy się uszkadzają. Zegar po renowacji nie ma wyglądać jak z fabryki i dlatego jak coś jest dobrze związane z podłożem to należy tego nie ruszać i skupić się na elementach faktycznie obluzowanych. Sugeruję (z własnego doświadczenia) przeczytanie całego tematu na spokojnie poszperania w internecie o metodach renowacji i dopiero wtedy próbować.
-
wracając do rozmowy o wahadłach w temacie "zawieszka" myślę że warto ten temat pociągnąć w tym temacie właśnie. Mariusz proponował pręt z kwarcu. Szukałem szukałem szukałem i oto jest: Odnośnik 1 Odnośnik 2 z opisu wynika że opatentowane przez Satoriego. Jak wynika ze zdjęć na pręcie z kwarcu jest osadzona tuleja z soczewką blokowana od góry i dołu przez 3 śruby i pewnie pierściń zaciskający się na pręcie przy pomocy dokręconych tychże śrub. Podoba mi się to rozwiązanie bo jest uniwersalne i może być stosowane do innego materiału (inwar, poliwęglan itp). Trochę uciążliwa jest pewnie regulacja wysokości soczewki wahadła ale może cos przeoczyłem co koledzy z większym doświadczeniem zauważą A propos! Andrzej znajdzie też na jednym ze zdjęć gotowe mocowanie zawieszki
-
Dlaczego tyciuteńki? Ze zdjęcia wynika że długość wahadła standardowa a tarcza 18,5cm? Ile ma skrzynia? No chyba że w zestawieniu z tym Adlerem wygląda skromnie. Bardzo ładna skrzynia i mechanizm z niskim numerem poniżej 100 000. Gratuluję bo Endlery zaraz po Reschach to moja słabość! Ja bym nie wierzył zbytnio sprzedawcy zwłaszcza, że 3-4 tygodnie na obserwację to za mało. Sugeruję demontaż mechanizmu zapuszczenie fungitolem lub innym tego typu preparatem np Starwax w sprayu (fajnie się aplikuje). Potem zawinąć w szczelny worek i potrzymać tak 3-4 tygodnie. Potem bym wypełnił dziurki woskiem w odpowiednim odcieniu (pałeczki) i całość pociągnął woskiem dla zabezpiecznia. Politura wygląda ok więc nawet nie ma potrzeby go specjalnie czyścić a jedynie zakonserwować. Patyna to jest to!!!!
-
...tam na górze za tymi mosiężnymi sterczynkami brakuje dwóch armatek. Takich małych wiwatówek z lufami skierowanymi na boki....
-
Ho ho ho ho istne rokokoko Mam wrażenie iż ostatnimi czasy pojęcie piękna spauperyzowało się w dużym stopniu. Czy ten zegar jest na prawdę piękny???
-
Ja bym się bał takiego zegara na ścianie......ta papużka wygląda drapieżnie. Nie ufałbym jej tak do końca. Z całym szacunkiem dla ogromu wykonanej pracy mnie ta stylistyka przytłacza. Ilość zdobień wygibasów dekoracji przekracza granice dobrego smaku i jest zwyczajnie kiczowata (to oczywiście subiektywna krytyka ówczesnego wzornictwa i zamiłowania do przesady w dekoracji a nie kopii samej w sobie).
-
Wyślij moze jeszcze skorzystam i wstrzymam prace stolarzowi.....DZIĘKI!
-
Pienkny. Każdy cm2 dokładnie zaornamentowany. Ten ptaszek to papużka?
-
Kurde a ja właśnie zaniosłem do stolarza zaprojektowaną przeze mnie koronę do prawie identycznej skrzyni tylko z Germanią w środku. Masz szczęście bo rzadko się trafiają oryginalne korony w tych skrzyniach. Gdybym wiedział wcześniej.. ..to bym się zwrócił o pomoc do Ciebie. Poza tym jest ładna i świetnie uzupełnia ta skrzynię.
-
Gratuluję zakupu....mnie na początku trochę te plecy zmyliły. No bo jak to Lenz a tu plecy niefornirowane!! Ale wszystko już jest jasne....... o ile mnie oczy nie mylą to skrzynia w ogóle nie jest fornirowana tylko wykonana z litego drewna a to wszystko wyjaśnia. Takie skrzynie a'la transitional są najładniejsze ......no poza bidusiami rzecz jasna. Solidna robota jak to u Lenzkircha Że też ja go nie wypatrzyłem! Szczerze gratuluję i zazdroszczę
-
Miałem tego Beckera w obserwowanych. Dobrze że Ty go kupiłeś. Ja bym patynki nie ruszał tylko wyczyścił bo wygląda na ładnie zachowaną. Na moje oko wskazówki są od późniejszych GB i pokusiłbym się o wymianę na klasyczne "okularki" (ale to nic pilnego można je zawsze wymienić). Ja bym go tylko delikatnie pzetarł wilgotną ściereczką a potem zawoskował i to wszystko. No i pozostaje kwestia korony, która tam bez wątpienia była. Nie mam zdjęcia pod ręką ale Ulan ma chyba taką albo bardzo podobną Germanię.
-
Też tak uważam. Z daleka od niego z papierem ściernym......Zegar jest w dobrym stanie, pokryty fajna patynką. Wystarczy oczyścić i nawoskować a braki uzupełnić
-
No jak to? A mostek a sanki? Kurde byłem pewny że to Lenz. Te wskazówki mnie tylko zbijały z tropu.....
-
Wiara to za mało przydało by się trochę Mocy!
-
Jakiś czas temu trafiłem na takiego oto Lenzkircha, który sobie teraz wisi w moim warsztaciku i czeka na odświeżenie: Numer jest niski ale wskazówki jakby późniejsze. Z drugiej strony zegar jest oryginalny. Nic nie było w nim grzebane. Czy moglibyście mi doradzić jaką mu dorobić górę (tu kłaniam się głównie FRANKowi jako specjaliście od Lenzów). Myślałem o czymś w rodzaju górki która ma Lenz Taranta. W każdym razie musi być prosta w formie. Mam Lorenz Boba ale nie natrafiłem tam na podobna skrzynię.
-
W moich dwóch chodzikach Lenzkircha są wieszaki stalowe i górny fragment forniru doklejany (to chyba była reguła (oszczędność???)
-
Mam duży sentyment do zegarków z lat 40tych i 50tych. Uwielbiam ten styl-bardzo oszczędny w formie i dlatego noszę na zmianę dwa Atlantiki Worldmastery z lat 50-tych i Doxę z lat 40 (taki typowy garniturowiec). Mam też jedną olbrzymią Delbanę z tego okresu. Żadne cudo techniki ale ładnie zaprojektowana i dobrze sie komponuje z brązowym paskiem . Czasami tez noszę Błonie który dostałem od taty a który miał go od nowości. Zegarek leciwy delikatny ale ładny leżał u niego w szufladzie a teraz jest noszony w drugim pokoleniu . Bardzo mi się spodobał pomysł Jacka z noszeniem kieszonek. Co więcej natrafiłem w necie na wzmiankę, iż ten sposób mocowania cebuli był rozpowszechniony w czasie 1szej wojny światowej. Gdzieś natrafiłem na rekonstrukcję takiego "skórzanego garniturku" do noszenia na rękę. A ponieważ cebul mam wiecej niż zegarków to muszę sie zająć zleceniem wykonania czegoś podobnego.
-
Mariusz dziękuję. Spróbuje raz jeszcze według Twojej metody. Szczerze pisząc tak robiłem ale nie przecinałem dechy przez całą grubość. Liczyłem ze uda mi sie ją uformować i wyprostować wstawiając paski z drewna w nacięcia nie niszcząc spodu. Nie udalo sie zatem kolej na bardziej zdecydowane działania. Zobaczymy jaki bedzie rezultat.
-
ot cały Lenzkirch...... Jakością przewyższa zegary z Freiburga a już na pewno jakością wykonania skrzyń
-
Już wyjaśniam (wieczorkiem postaram sie wkleić zdjęcie) Zegar nie jest żadnym cudem świata ale jest "prawie" kompletny i dlatego chciałbym go zrobić i zachować. Ma śliczne delikatne wskazówki i klasyczny wiedeński mechanizm z Pragi , mechanizm jest numerowany co wskazuje na seryjną produkcję a w konsekwencji na taką a nie inną jakość samej skrzyni co wspominał Mariusz powyżej; Jak już pisałem drzwiczki mam dorobione. Nie miałem wyjścia bo oryginał po zdjęciu tej paskudnej brązowej farby (pod którą był oryginalny mazerunek) rozleciał się w rękach. Na marginesie sama skrzynia tego zegara jest bardzo niestarannie wykonana. Wyobraźcie sobie, że broda ma nierówne boki a różnica wynosi około 5mm. Żeby zachować geometrię skrzyni boczne ramki wykonano w jednakowej szerokości co oznacza, iż z jednej strony ramka wystaje o wspomniane 5mm. Nieważne! To w ogóle nie jest problem a raczej dowód niechlujstwa warsztatu stolarskiego. A propos jakości seryjnych skrzyń: w nabytej ostatnio Germanii zauważyłem boczne spiralne aplikacje (coś a'la tralka) zamocowane odwrotnie po jednej stronie. Stolarz się zwyczajnie pomylił. Aplikacje te były mocowane na małe gwoździki a od spodu zostały podklejone gazetą (jako zabezpieczenie przeciw paczeniu jak sądzę). Do dziś zachowały się fragmenty tekstu drukowanego tym charakterystycznym niemieckim XIXw. gotykiem. Szkoda, że takie wady w sztuce stolarskiej nie mają wartości kolekcjonerskiej jak to ma miejsce w przypadku znaczków pocztowych . A na serio to po dwóch renowacjach mogę stwierdzić, iż Germania miała chyba najgorszą stolarnię we Freiburgu. Jakością odbiega znacznie od GB czy Endlera. Myślę że musiała bić konkurencję ceną co wpływało na jakość używanych materiałów ich grubość itp No dobra wracając do mojego problemu to plecy na 80% są wykonane z drewna iglastego (patrząc po słojach może to być sosna ale głowy nie dam). A spaczyły się we wszystkich możliwych kierunkach - czyli śmigło. Gdyby to była klasyczna łódka to prawdopodobnie nie byłoby problemu-jedno dwa nacięcia, trochę wody a potem wstawka z twardego drewna i po sprawie. Próbowałem nacinać w kilku miejscach ale nic to nie dało. Dlatego biorąc pod uwagę jakość ogólną całej skrzyni i fakt, że z oryginału wypadły już drzwiczki pomyślałem o dorobieniu zamiennika. W przypadku tego zegara nie sądze aby było to coś złego.
