Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mariusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Mariusz

  1. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    przeniesiony http://zegarkiclub.pl/forum/topic/129434-gebr%C3%BCder-resch-remember/
  2. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Przełom wieków, ale jest sporo przeróbek na gongi strunowe po jakimś czasie- nie wiem z jakiego powodu - moda ? Równie dobrze można założyć, że to nie 100 a 200 brakuje. Wtedy by to pasowało czasowo do gongu bez przeróbek, ale skrzynka raczej powinna już być trochę inna. Dlatego napisałem : "Jeżeli ten ma początek 11xxxxx " ... i czekamy na zdjęcia
  3. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem końcówka, ale w katalogu Kroebera z 1885 Jest mechanizm z numerem 14xxxx. Jeżeli ten ma początek 11xxxxx jest wcześniejszy. Jakiś 1882/3 (?)
  4. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Mnie również wydaje się, że to bardzo ładna i cenna sztuka. Klasyczna skrzynka Rescha, której forma wskazała kierunek rozwoju znanym firmom niemieckim. Niestety u Niemców w większości wypadków były to tylko próby naśladowania - pracochłonność pewnie była zbyt duża. Warto zwrócić uwagę na dolne rzeźbienia kolumn drzwi. Tam gdzie Resch ma wyraźne głębokie rzeźbienia pozostali robili tylko toczenia i dodawali czasami na nich płytkie " rysowania dłutem " Oczywiście do tego dochodzi konstrukcja drzwi. Resch miał jedną płaszczyznę - przeważnie fornirowaną ( w klasycznym wykonaniu z Ebensee ) Inni często mieli składane drzwi z listewek - poziome elementy drzwi były " cofnięte" względem pionowych elementów. Estetycznie specjalnie to nie przeszkadzało, a znacznie ułatwiało prace . To istotny szczegół na który chyba warto zwracać uwagę. Co do samego mechanizmu - jak napisałem - potrzebne zdjęcia stopki dźwigni kotwicy - czyli szersze ujęcie mechanizmu od tyłu. Warto zwracać uwagę na sposób łączenia płyt i słupków mechanizmu - jeżeli mamy śruby - wiadomo, że mechanizm jest z zakresu numeracji powyżej c.a. 40 tys. Podobnie jak gięty a niefrezowany mostek o tym może świadczyć. Jest sporo innych elementów na które warto zwracać uwagę - szykuje się ( może jeszcze w tym roku ) upublicznienie wielu danych o Reschu zbieranych przez kilka osób. Mam nadzieję, że się to przyda. Jedyny problem jest ze zdjęciami czy rycinami - nie chciałbym naruszać praw autorskich. Bez tego ciężko będzie wytłumaczyć niektóre niuanse .
  5. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Łukasz - jeżeli masz nadzieję, że to początek produkcji to... niestety nie. Potrzeba więcej zdjęć by coś z tego wywnioskować - skrzynka wygląda na wyprodukowana już w Ebensee. Ponieważ widnieje numer 10146 to wychodzi, że to ponad 100 tys numeracja. To tak wstępnie...
  6. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Krzysztof "nie ogarnia" frontu działń Brakuje wczesnej szkrzyni do jednego mechanizmu i tyle
  7. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Numery jak najbardziej Reschowe - dzięki za zdjęcia. Dzięki tej sztuce mamy dosyć dobrze doprecyzowany moment zmiany okucia górnego od wahadła - super. Teraz to granica c.a. 100 numerów Gratuluję dobrego trafienia
  8. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Nie widzę numeru - czyżby 12841 ? Jak dojedzie poprosimy o precyzyjniejsze zdjęcia .
  9. Mnie się podoba Wskazówki do wymiany, ale to nie problem - jest ich .cdr zrobiony. Nie zbieram takich, więc z mojej strony konkurencji nie będzie.
  10. "SKrzydełka" w mostku zgubił ?
  11. Na tych zdjęciach przynajmniej coś widać Jest z czego się cieszyć - gratulacje . Nie należało tego olewać w żadnym wypadku
  12. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Odpustowe te skrzynki ... ale to już pewnie sygnaturę Junghansa tam znajdziemy A może podwykonawstwo dla innych firm ? Dawno nie było podsumowania / aktualizacji robionego w tym temacie. Może by tak... (takie rozsądne)
  13. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Bywały różne chyba - czy oryginalne... a kto to wie . Chyba nr 3 ew 5 - delikatne bardzo z łukowatym ramieniem. Gdyby ktoś pokazał mi 3 i by była pasująca uznałbym za oryginał. Tylko tu ( na zdjęciu ) nie ma możliwości odgadnięcia rzeczywistego wymiaru
  14. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Masz zakotwiczenie 57 tys 1871. tu jest 77120 tys... czyli pewnie ze trzy lata....
  15. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Wg mnie to sam początek kultowych skrzynek Rescha - mechanizm jeszcze z Wiednia, skrzynka z Ebensee - pewnie gdzieś 1873...4 Góra pod daszkiem była bez aplikacji raczej na pewno. Sterczyny pasowałbym raczej od "karmników"... ale jak kto woli
  16. Mariusz

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    W ramach rozrywki ? ... chyba nie ale może ktoś wie co oznacza skrót FCPK (Bytów ) Jakiś tajny skrót - cholera
  17. Ale to nie żarty - piasek usuwa "twarde". Zasłaniając folią granit np doprowadza się do efektu "szlifowania" powierzchni granitu a folia ulega jedynie zmatowieniu. Inny rozkład energii uderzenia. Tylko to trzeba robić z "głową" - nie wsadzać tego pod dyszę z 8 atmosferami na wylocie na odległość 2 cm , koniecznie drobne ścierniwo... i nie liczyć na to, że "do żywego" da się zrobić. Końcówkę roboty ręką trzeba. Uwaga na różne twardości drewna i ... parę innych rzeczy . Ta metoda czyści ( nawet w miejscach trudno dostępnych) , ale na wyprowadzenie nierówności nie ma co liczyć.
  18. No to zacznij jak hurtownicy - piaskować
  19. Mariusz

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Możesz spróbować zanieść osobiście .
  20. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Popatrz jeszcze raz na ten zegar: Wielkość poszczególnych elementów w koronie jest spasowana wielkością i stylem do reszty ozdób na drzwiczkach. Może być wzór dowolny , byle tematycznie, charakterem i wielkością pasował do reszty. Nie pokazałeś całego zegara, więc trochę trudno oceniać, ale czy korona nie jest zbyt "delikatnie" wykonana.?
  21. Marian - widziałeś u mnie efekt wielu rodzajów wykończenia - i pół połyski i pełne połyski/ "lustro" ( na drzewcach wahadeł). Powłok nad drewnem można sobie robić do woli grubo - spieprzysz to co w drewnie i cała robota na nic. Uważasz, że źle to wychodzi ? - nie ma sprawy. Mnie zadawala to, że uzyskuje oczekiwany PRZEZ SIEBIE efekt. Nie wiem jak może wyglądać 2 mm politury - co innego złudzenie, a co innego pomierzone 2mm. I to by było na tyle
  22. To jest "specjalny" olej lniany - oczyszczony - nie wiem, czy nadaje się do spożycia, bo cholera wie jak to czyszczą. A jeszcze co do politury - wg mnie należy przestać z tego robić wielkie i tajemne sprawy. Rozumiem, że w " dawnych czasach" kiedy trzeba było sprowadzić szelak z Indii drogą morską to był problem. Oszczędzano każdą kroplę, bo była droga. Teraz jest tańsza od lakierów akrylowych i przynajmniej ja nie szczypię się z pierwszymi warstwami - wsiąka - i dobrze. Im głębiej tym będzie silniejsze/ głębiej utwardzone drewno. I tak nie wsiąknie głębiej niż pewnie na jakieś 0.3mm max... oczywiście zależy jakie " próchno" mamy Tak więc jak kładę od nowa to...kto na pierwsze dwie warstwy tamponem by się bawił - podkład być musi. Piotrze R. Nie napotykam żadnych problemów z dojściem do odpowiedniego poziomu ( stopnia równości powierzchni i połysku ) przy wykończeniu politurą. Nie próbowałem jedynie dochodzić do " francuskich" wysoko połyskowych wykończeń na meblach po całości - nie lubię tego. Nie oznacza to, że nie zrobię tego - czasami na fragmencie czegoś aż się prosi o to i wtedy tak, ale to nie to samo co polecieć cały stół, czy blat stołu np. Tylko - do cholery - nie należy kombinować i próbować zrobić warstwy politury NA drewnie ( by być dobrze zrozumiałym - ponad powierzchnią drewna ). Drewno ma być politurą zaimpregnowane. Politura zatykać ma pory a nie leżeć na wierzchu. Samo kładzenie i docieranie: -może nie jest proste rzeczywiście określenie czasu po którym można kłaść kolejną warstwę, bo to zależy od mnóstwa czynników - głównie temperatury otoczenia i grubości naniesionej warstwy. Ja polituruję w różnych warunkach temperaturowych. Spotkałem się z opinią , ze musi być powyżej 20... 23 stopni. Z moich doświadczeń wynika, ze to nieprawda. Spada tempo pracy, ale są też i pozytywy - mamy większą tolerancję czasową przy kolejnych powłokach.
  23. Po co kogoś szukać do politurowania ? samemu to nie łaska ? Do woskowania też koledzy szukają ? Mnie pewnie ze dwa razy więcej czasu zajmuje zdecydowanie się na to jak ma wyglądać ostatecznie restaurowany przedmiot ( czy zostawiać przetarcia, rysy głębokie w drewnie, pęknięcia), niż położenie politury. Na "nówkę" to "każdy głupi" potrafi zrobić. Problemem są nowe wstawki... a właściwie techniki ich postarzenia, ale żeby DLA CHCĄCEGO problemem było politurowanie ? Rozumiem strach przed spieprzeniem czegoś wartościowego, tylko kto na takich rzeczach się uczy ? Deska do krojenia kuchenna, bukowa ( bo to wdzięczny , ciekawy materiał i łatwy do zdobycia ) i można się bawić. Żadnych gotowych politur - samemu robić by wyczuć o co chodzi. Papier ścierny, wełna stalowa, pumeks w proszku, bejca spirytusowa i wodna w proszku, olej lniany. Chodzi o to by to drewno zapaćkać w odpowiedniej kolejności i poukładać poszczególne warstwy jak należy. I przy tym wszystkim MYŚLEĆ i wyciągać wnioski z błędów. Jak się znajda chętni na POWAŻNE podejście do nauki można zrobić kurs internetowy
  24. Jak rozumiem koledzy nie czyszczą intensywnie i szukają środka, który nie zrobi plam. Powłoki dla oka będą ładne i jak rozumiem o to im chodzi. A to, że niezabezpieczone drewno - kto by się tym przejmował - to ma wyglądać... tak ? Tylko nie rozumiem za bardzo skąd taka ogólna potrzeba "zachowania starej politury" Jakaś moda-obłęd wynikająca z.. ?
  25. Czyżbyście szukali sposobu uniwersalnego ? Zależy jaka politura( spękana, matowa wielkość ubytków, grubość warstwy), jakie drewno ( gatunek, stopień "zwietrzenia", grubość forniru), jaki rodzaj zabrudzeń. Ale może powiedzcie mi jedną rzecz - politura to środek zabezpieczający powierzchnie drewna ( utwardzający ją ) ale przede wszystkim zapobiegający wchłanianiu wilgoci, a więc zapobiegający nadmiernej ( szkodliwej)" pracy" drewna. Politura nawet niedotykana po pewnym okresie ulega uszkodzeniu ( jak wszystkie środki impregnujące ) Traci swoje właściwości ochronne. Co jakiś czas powinna być impregnacja odnawiana by zachowała swoje właściwości ochronne. Skąd się wziął trend pozostawiania uszkodzonej starej politury i pozostawianie drewna bez ochrony ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.