-
Liczba zawartości
2196 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Mariusz
-
Wg mnie ...NIE MA STAREJ POLITURY , KTÓRA JEST W PORZĄDKU.Politurę należy odnawiać. Wosk można spokojnie usunąć na sucho kredą, jeżeli chcemy zdjąć go TYLKO z nieuszkodzonej zbytnio politury. Gorzej jak wosk "wszedł" w szczeliny, rysy czy peknięcia. Ale z kolei gdy mamy szczeliny to po co się z tym bawić ? Jak chcecie kombinować to ew. mogę coś podpowiedzieć. Jak ktoś kiedyś zmywał politurę i się natknął na " mniej procentowy" spirytus, to okazało się, że politura zmywa się ciężko. Dużo więcej pracy, straconego czasu - efekty słabe. Ale jak ktoś by nie chciał zmywać, a tylko wyczyścić ?
-
Kamil - wg mnie ... super ! ( poważnie ) Az strach pisać by wątku nie zepsuć Po urlopie postaram się wrzucić kilka zdjęć swoich. Jeżeli można coś bym jeszcze zasugerował - przy wahadłach dodać opis każdego ( nr z książki CT , ew wersję ) Np "korona" była przynajmniej w dwóch wersjach - z lanym i tłoczonym/wyoblanym talerzem. Czy to jest rozróżnialne obecnie, czy wrzucane jako jedno ?
-
Bo to wydaje się być JEDYNY sensowny podział, niestety nie bardzo w kierunku obowiązującym na NAWCC. Są bardziej skostniali w formie. My mamy chyba więcej doświadczeń w dziedzinie organizacji - przez sporo prób przeszliśmy i wydaje się że w przedostatniej poprawce pewnego tematu znaleźliśmy odpowiedni kierunek. Jeżeli prowadzący będzie nastawiony na pracę i dawanie wiedzy innym, a nie tylko na zaspokojenie swoich ambicji, czy nie daj Boże interesów to będzie dobrze. Ale jeżeli taki wątek miałby być wbrew interesom prowadzącego zdecydowanie, to... pod stół Wniosek - to się nie uda
-
Wojtku - na pewno literówka w wypadku Schatza Niestety z przykrością zauważam, że coraz więcej błędów mi się przydarza . Roztargnienie ? brak czasu i pośpiech ?... starość ? Specjalnie dla Wojtka wyjaśnienie : Trzy uśmiechy i przymrużona mordka to oznaka DUŻEJ IRONII , która jest odpowiedzią na Twój wcześniejszy post, z którego mogłaby wynikać pewnego rodzaju dominacja Beckera. Gdy kolekcjonowanie przechodzi w fanatyzm zaczynający przysłaniać rzeczywistość, zanika możliwość rozsądnej rozmowy - pozostaje ironia. Rozumiem też, że ironicznie ( mam nadzieję ) używane określenie "TWA" ma określać poziom zafascynowania tematem. TWA to określenie (wg sporej grupy ludzi w tym mnie - nie chcę napisać większości, bo nie mam do tego prawa ) odmózgowionej grupy ludzi z pogranicza schizofrenii i paranoi . Zasługą takich ludzi jest zrobienie ze sprężyny regulatora wiedeńskiego, sprawdzanie oryginalności seryjnych skrzynek i walka o wierność powtarzalności produkcji, podczas gdy cały świat silił się na oryginalność i niepowtarzalność... Niestety rzeczywistość dyktuje swoje prawa. Zegary roczne, które moglibyśmy zaliczyć do średniej półki ( mowa o obudowach i okresie produkcji ) uzyskują bardzo realne/ sprawdzalne ceny na rynkach światowych. Pomimo wielkich starań "grupy Beckera" w obecnej chwili Becker jest jednym z tańszych zegarów - gdzieś obok Kienzle, JUF i BadUfa. Wyżej stoją Hauck, Wurth. Poszukiwane zegary mają elementy konstrukcji i wahadła Willego, Hubera, Haucka, Wurtha. Becker tego nie miał ( poza wahadłem rtęciowym Hubera ) tu jego nikła współpraca daje efekty negatywne. I jeszcze wyjaśnienie na zarzut o walnięcie się o 30 lat w datowaniu - Wojtku - nie ja się walnąłem - Terwilliger w 10 wydaniu ew to zrobił i to napisałem wówczas. Druk w książce nie ulega modyfikacjom - w każdej chwili możesz sprawdzić. A ponieważ wątpliwości co do sposobu datowania nie zostały rozwiane trudno jest nawet powiedzieć czy to pomyłka. ---------------------------------------------- Piotr ( kumite ). Są katalogi można to układać firmami i będzie dobrze - poważnie. Tylko do tego trzeba przysiąść i popracować. Jak się zrobi z tego tablica " a ja mam fajniejszy" z chaotycznym wklejaniem zdjęć to nic z tego nie będzie... tzn będzie - bałagan.
-
A najlepiej zrobić "szablon" do pisania pierwszych kilku postów Wtedy będzie jednakowo u wszystkich producentów, co wniesie ogólny porządek i łatwość przeglądania różnych wątków. Np post pierwszy : PRODUCENT - firma działała od - do ( krótka historia w oparciu o kolejne daty ) Zegary roczne wykonywane w latach od - do Ilość wyprodukowanych zegarów / tabela z numeracją i datami Okresy wyróżniane w produkcji - kolejność zmian (bez szczegółowego opisu, bo będzie za dużo ) - daty wprowadzenia etc. Post drugi - nie wiem jak to się ma do prawa, ale może ryciny z katalogów ? - to by było coś !
-
Marian - nie ogarniesz tego w ten sposób wg mnie. To za dużo wiedzy na JEDEN post. Gdyby dany producent robił jeden... no powiedzmy kilka - do 5 wzorów zegarów wtedy OK. Ale zmian było od metra. Tego nie wrzucisz w sposób przejrzysty. To nie jest czcze gadanie - zobacz ile takich wątków już jest i WSZYSTKIE się rozmyły z powodu ... pewnie braku doświadczenia " prowadzących" ( oczywiście ze mną włącznie ). Poza wszystkim trzeba pamiętać o możliwości niespodzianek sprawianych przez piszących bo... NIE NALEŻY WKŁADAĆ POD ŻADNYM POZOREM ciężkich zdjęć, bo to się staje nie do przeglądania. Informacje zawarte obok takich zdjęć należy uznać za stracone. Nie jestem pewien, czy w wypadku roczniaków nie należałoby nawet jakiegoś kolejnego posta w wątku "osobno" przeznaczyć na wahadła. Temat wahadeł byłby oddzielony od innych rozwiązań technicznych budowy zegara. Dane o fabryce powinny być podawane chronologicznie - jak to chcesz w trzech postach zrobić ? . Wg mnie najpierw solidnie przemyśleć jak - forma musi mieć możliwość reorganizacji, bo za jakiś czas mogą wyjść inne potrzeby. Ze dwa posty "puste" prowadzącego pod pierwszym nie zaszkodzą EDIT Cenną rzeczą pewnie byłby również temat o podstawach roczniaków - było tego sporo. Można zapewne na dwa sposoby - albo post oddzielny na pierwszej stronie w wątku producenta, albo osobny wątek. Ten drugi wariant ma tę zaletę, że dla osób poszukujących porównanie byłoby łatwiejsze.
-
Myślę, że podstawa to w PIERWSZYM POŚCIE TEMATU UMIEŚCIĆ WSZELKIE ZNANE DANE O PRODUCENCIE. To należy siłą rzeczy do autora wątku. W pierwszej kolejności daty produkcji i numerację. Drugi post można by przeznaczyć na rozwiązania techniczne, zawieszenia, wahadła korony itp rzeczy charakterystyczne dla danego producenta. A przykłady kompletnych zegarów dopiero od kolejnych postów.
-
Marian - czeska Skoda jest... niemiecka, więc Ale widzę, ze rozwiązałeś problem i to wg mnie zupełnie logicznie ( poważnie - wg mnie też tak jest, co już pisałem wcześniej ) Np BadUf bił sygnatury, czyli produkował. Używał do tego różnych podwykonawców i rozwiązań technicznych innych wytwórców/ konstruktorów. Teraz przestaw NAWCC na taki tok myślenia bo nie będziemy kompatybilni Problem w tym, że liczba producentów szybko wzrośnie, a spora część roczniaków pojawi się jako no name, bo nie będzie wiadomo kto dla kogo robił. Myślę jednak , że tak lepiej niż tkwić w tym bałaganie. Będą więc producenci i rozwiązania technicznie używane w ich zegarach różnych "autorów". Tak można by było rozmawiać .
-
A przed czym ? Jak zwykle podstawowej odpowiedzi kto to jest producent nie będzie, ale dyskusja o producentach tak. Czyli będzie rozmowa o tym, co każdy może rozumieć inaczej i wie lepiej, że to nie tak, choć się może zmienić i wtedy będzie odwrotnie, ale nie na pewno. I na pewno wiadomo, ze każdy piszący będzie miał rację bardziej a momentami bezwzględnie i absolutnie. Latający Cyrk Monty Pythona przy tym to super realistyczny serial
-
To ja powtórzę po raz 101 - dopóki nie określimy precyzyjnie co rozumiemy przez słowo " producent " będzie z tego jeden wielki bałagan. Włącznie z Beckerem, przy którym zaczną się jaja przy crystalach. Badische ... a co to znaczy produkowane przez nich ? ( poważnie - proces produkcji jest złożony - od wydobycia rud metali do gotowego zegara na półce ) Spróbuj PRECYZYJNIE postawić granicę i bez wyjątków - maja obowiązywać WSZYTSKICH producentów. ---------------------------------------------------------- A Wurth wcale nie musiał mieć smutnego końca - wejście w układy i spółki to nic złego. A to, że się kolekcjonerom nie podoba - cóż. Kasa ważna była , a nie kolekcjonerzy w 100 lat później. Jeżeli nie uznamy, ze większość współpracowała ze sobą, lub miała wspólnych podwykonawców to nic z "szukania prawdy" nie będzie.
-
Wydaje mi się, że o rysunkach możesz zapomnieć. W tym okresie zegary były robione "ręcznie" - to trzeba pasować do mechanizmu. Niestety trzeba mieć też wiedzę jak to wyglądało w oryginale do najdrobniejszych detali - chodzi o zrekonstruowanie tych dwóch detali. Tak by tylko chodziło już raz ktoś zrobił, ale nie o to chyba chodzi.
-
Nie żartuj z dawcą... chociaż na kotwicę może i miałbyś szansę... Ramienia dźwigni kotwicy raczej nie znajdziesz. Takich mechanizmów się nie rozkłada , późniejsze nie pasują. Trwałość - w większości sztuk mają się znakomicie - to raczej człowiek je psuł - jak pękła z powodu nieudolności zegarmistrza trzeba było zastępować "czymś" i tak zapewne było w przypadku Twojego. Pewnie tylko kiniol może pomóc - choć się zarzekał po takim jednym, że nigdy więcej, to myślę, że można Krzysztofa przekonać.
-
Żeby zegar chodził można wstawić " byle co". Ale żeby takiego Rescha zostawić w stanie jak na fotkach ? - no nie godzi się.
-
Nie jest jedynym z numerowana wagą - kolega lusyk też ma / miał. Tak bywa tylko we wczesnych - należy domniemywać z " precyzyjnej " półki. Chyba kojarzę sztukę, ale podanie daty 11 września nie wiele daje - wątek jest od 2007 Najlepiej podawać numer postu w wątku...wtedy tylko niektórzy "uprzywilejowani" będą mieli problemy EDIT Wymieniłeś kotwicę z dźwignią ? Strasznie "razi". A jest jeden fachowiec od tego - z tego co wiem robi perfekcyjnie. I tylko jeden problem - powiedział kiedyś, że nigdy więcej
-
A skąd się bierze czarna politura ? Pewnie ze sklepu
-
Zastanawiam się nad znaczeniem słowa "ORYGINALNY" Oryginalny może znaczyć ( za słownikiem PWN) : 1. «niebędący kopią, przeróbką ani falsyfikatem»2. «nieopierający się na wzorach»3. «odbiegający od tego, co jest powszechnie znane lub przyjęte» Piękne słowo do naciągania ludzi bez ponoszenia konsekwencji tego co się pisze http://allegro.pl/zegar-kwadransowy-wiedenski-piekny-unikat-i4473741477.html Podobnie ze słowem unikalny
-
Franku - mam prośbę trochę wynikająca z lenistwa Mógłbyś określić jako zapewne najlepiej zorientowany z powodu zainteresowań w jakim przedziale czasowym wyprodukowano modele od nr 34XXX do nr 44XXX. Jakbyś oszacował błąd podania dat okresu tej produkcji ? Chodzi mi o możliwie najświeższe dane na ten temat i najbardziej prawdopodobne wg Ciebie.
-
Dzięki Janku za zdjęcia - przydadzą się do porównań osobom, które szukają czegoś konkretnego do zbiorów, choć podobny mechanizm znaleźć będzie bardzo trudno.
-
Trudno powiedzieć - standard to 14... 14,5, ale można by się upierać Podaj numer i "pokaż" soczewkę od tyłu - będzie więcej wiadomo .
-
Chyba zrobił się bałagan - dwa cyferblaty pokazane były.. Pisałem o pierwszym z tłoczonym środkiem. Wydaje mi się, ze wskazówki stanowią komplet i są wcześniejsze. Co do tych które pokazałeś Piotrze - ostatnie wydają się być 100% Resch, od pary, a przykładów jest dużo więcej niz te dwa numery - choćby w ostatnim pokazie Lusyka są też. Na pierwszym zdjęciu minutowa wydaje się być nie od kompletu - wydaje mi się, że gdzieś mam godzinowa do niej do pary... W środkowym są pomieszane wg mnie również, W tym wypadku zdaje się, że powinno być w zbiorze wskazówek Rescha , który kiedyś wrzuciłem do znalezienia co być powinno.
-
No właśnie o nich piszę - RACZEJ powinny być późniejsze tzn minutowa z "widelcem" z tyłu. Ale to bardziej z prawdopodobieństwa niż z reguły - nie ma reguł. Wskazówki w zegarach Rescha pojawiały się w pewnej kolejności . Gdy pojawiały się nowe stare zanikały. Było sporo powiązań - początek prosty - właściwie dwa wzory. Potem przejście na m.in. te, które pokazałeś, ale z racji pojawienia się różnych skrzyń zaczynają się " wariacje na temat ". Bardzo trudno określić czy któryś wzór został definitywnie wycofany. Jednak pasując wskazówki NOWE przychylałbym się do stosowania wzoru występującego na 100% w danym okresie. Myślę, że można się będzie pokusić kiedyś o poukładanie wzorów wskazówek w kolejności ich występowania i bardzo zgrubnego określenia numeracji w jakiej występowały. Należy jednak pamiętać, że to będzie tylko pewna "rama" a nie powód do np klasyfikowania jako "oryginał".
-
Jeszcze wagi by się przydały ... chyba, ze montujesz kwarca A wracając do tarczy - poszukałem wcześniejszych zdjęć - przecież na nich widać, że tam właściwie cała do wymiany. Nie chcę być upierdliwy, ale wskazówki raczej też ( są Rescha, ale wcześniejsze - wg mnie )
-
Wg mnie wszystko - niestety włącznie z ramką. Nie pamiętam jaki numer miał ten, który pokazujesz - jak koło 270 xxx to ... można dyskutować. Jak poniżej 260 to raczej nie przejdzie. Pod koniec produkcji Resch ( już w posiadaniu Junghansa ) łapał jego cechy i właściwie jest płynne przejście do Junghansów ( sygnatura ) z cechami Rescha. Resch - jak wiemy - sprzedawał swoje mechanizmy wykonawcom końcowym. Trudno jest definitywnie określić, czy były to kompletne mechanizmy ( werk, tarcza, wahadło, wagi ) i czy ktoś czegoś nie podmienił / dodał. Znajdują się pewne odstępstwa od "klasycznego Rescha" nie budzące wielkich wątpliwości co do oryginalności. Głównie chodzi o producentów na wschód od Wiednia. Uwagi Piotra jak najbardziej trafne - czerwone " picydeusze " raczej nie występowały. Podobnie jak ich wzór jest raczej nie z tej bajki. Na tarczach srebrzonych pozwalali sobie na pewne odstępstwa/ różnorodność...ale zawsze tam były czarne. Pierścień godzin jest płaski ? Osobny temat to eksport na zachód - tego nie mieszajmy w tym wypadku.
