Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mariusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Mariusz

  1. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Może się dowiedz i wtedy będziesz wiedział - fajnie jest czasami wiedzieć Ostrzenie noży nie jest zbyt wymagające w porównaniu do wymagań ostrzenia np... nart
  2. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    ... albo się nauczyć Bo fajnie jest coś umieć (wg mnie).
  3. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Do ostrzenia dłut płaskich i gniazdowych najwygodniej jest użyć szlifierki wolnoobrotowej. Jeśli nie mamy takiego sprzętu, możemy wykorzystać osełkę o kształcie trójkątnym. Pamiętajmy, że dłuto przesuwa się po osełce ostrzem do przodu, czyli w tym samym kierunku, w jakim tnie ono drewno. Szlifując dłuta płaskie lub gniazdowe, uważajmy, aby nie zmniejszyć zanadto kąta nachylenia ostrza. Powinien on wynosić od 15 do 35o. Kąt ostrzy dłut przeznaczonych do drewna miękkiego powinien mieścić się w zakresie 15-25o, a tych do drewna twardego w zakresie 25-35o. W zachowaniu kąta pomoże prowadnik, w którym umieszczamy ostrze podczas szlifowania. Można go stosować zarówno przy ostrzeniu ręcznym, jak i mechanicznym. Najpierw szlifujemy płaską powierzchnię dłuta, równomiernie dociskając do kamienia, a następnie przekręcamy ostrze dłuta i ostrzymy część fazowaną. Na koniec robimy tak zwaną mikrofazę, czyli zeszlifowujemy krawędź tnącą pod kątem o 3-4o większym, niż ma część fazowana, aby ją wzmocnić. Podczas szlifowania dłut dobrze jest użyć wody bądź olejów chłodzących, żeby nie przegrzać ostrza. Do ostrzenia dłut wąskich powinniśmy stosować bardziej miękki kamień niż do dużych i szerokich. Po naostrzeniu dłuto trzeba jeszcze z obu stron delikatnie przetrzeć papierem ściernym o gradacji najpierw 600, później 1200 lub kamieniem szlifierskim o małej twardości. Do ostrzenia żłobaków albo dłut specjalnych także wykorzystuje się osełki o mniejszej twardości. Możemy również użyć miniszlifierki elektrycznej. Montuje się do niej kamienie szlifierskie o różnej średnicy i różnym kształcie. Takim sprzętem poradzimy sobie z wewnętrznymi, krzywoliniowymi profilami dłut. Dobrze naostrzone dłuto powinno z łatwością wnikać w drewno także w poprzek jego włókien. Podane zasady odnoszą się również do ostrzy strugów ręcznych. https://muratordom.pl/remont-domu/sprzet-i-narzedzia/jak-ostrzyc-noze-dluta-siekiere-oselki-reczne-i-elektryczny-sprzet-do-ostrzenia-aa-V9og-6euF-WWqF.html
  4. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    To masz link przy okazji ... nie pamiętałem co to, więc sprawdziłem. Dla mnie za duża na sekcję "kolekcjonowanie". https://www.cnc.info.pl/remont-tokarka-stolowa-tos-mn-80-rok-produkcji-1966-t49455-40.html
  5. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    No to mamy problem, bo też się reklamą zajmowałem ( żyć z czegoś trzeba było) i 20 lat temu, pracując ploterem z nożem wleczonym, nie miałem z tym najmniejszych problemów. Bez urazy i złośliwości ...
  6. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Dajcie spokój - folie są stosowane od dobrych 20 lat Nic nowego, tylko... trzeba wiedzieć jak to się robi EDIT - Jak ten czas szybko leci - powinno być od 30 lat
  7. Fajnie to wychodzi - Janusz. Aż mnie ruszyło by swojego kombinowanego Leinena zacząć dalej ciągnąć... Tylko ten brak czasu dobija
  8. Wielkiej filozofii nie ma... chyba - na cyferblacie pewnie był "sprzedający" Grawer w takiej skrzynce określa wiek, frezowana pod palec stopka drążka kotwicy i jej kształt w tak "młodym" mechanizmie wskazuje wg mnie z dużym prawdopodobieństwem producenta
  9. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Tu nie ma co kombinować - trzeba trzymać się oryginału. Żadnemu z wiszących u mnie nigdy nic nie odpadło. Wszystkie wpadki z jakimi miałem do czynienia to sprawy transportowe. Kołki we wszystkich mechanizmach są takie same ( bez względu na ilość wag, oczywiście w jednej wielkości mechanizmu - miniatury mają węższe ). Masz pod ręką - możesz pomierzyć Nie mówię, żeby numery nabijać, ale identyczny z oryginalnym zrobić to żaden problem.
  10. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Wieszak się robi prosto - wymiar zewnętrzny / kształt to idealnie wymiar płyty zegara, wymiary wycięcia można z łatwością pomierzyć. Co do kołków to wymiarów nie pamiętam, ale jak pisałem - od dołu i trochę po bokach faza z przodu była spiłowana by nie było problemów ze zdjęciem - mechanizm podnosisz do góry i ma swobodnie zejść z wieszaka - żadnego szarpania. Z kolegami przesiedzieliśmy wiele godzin, by poznać technologię produkcji mechanizmów Rescha. Problem niejednokrotnie był w tym, że trudno było ustalić co jest działaniem produkcyjnym, a co efektem późniejszych napraw. Dodatkowy problem - nie wszystko się daje rozłożyć, czasami trzeba było czekać aż się trafi odpowiednie uszkodzenie w wyniku którego " samo się rozłożyło " Po wielu latach sporo się dowiedzieliśmy - wystarczy zapytać... tu lub "po stołem"
  11. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Przy tak wyczyszczonym przez Bartka mechanizmie wypadałoby wg mnie zrobić coś bardziej wieszakopodobnego i górne okucie wahadła też do zmiany Przepraszam za szczerość, ale jakoś tak czasami mam .
  12. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Od jedno wagowego nie jest cieńszy chyba tam jest 1mm a 2 i 3 wagowe miały 1,5 mm ... jeżeli dobrze pamiętam. Tam jest kilka "myków" by słupki się dobrze trzymały. Odpowiednie fazowanie płyty wieszaka od tyłu daje po rozklepaniu sporo większą powierzchnię trzymania, tylko trzeba odpuścić pręt by się dał tak rozklepać szeroko i nie kruszył . Niby proste, ale to wszystko trzeba wiedzieć , znać proporcje ...
  13. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Piotr - to co pokazałeś to sprężyna i w tym wypadku akurat wagi są " mało ciężkie " Resche w zależności od ilości wag różniły się grubością blachy użytej na wieszak Słupki były od tyłu piłowane "na pięciokąt" , wbijane w okrągły nieco mniejszy otwór i oczywiście rozklepywane. Z przodu bolce trzymające też były dosyć specyficznie obrabiane - stożkowo zakończone trzymały fazą tylko od góry.
  14. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    To chyba wersja zmieniona/poprawiona z datą pt., 22/03/2019 - 21:17 Wg mnie to już nawet nie jest irytujące
  15. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Wracam z dyżuru , a tu dwie strony do nadrobienia - macie wenę W kwestiach politycznych ... a może kulinarnych - konserwatysta to taki co żyje na konserwach, bo nie ma mu kto obiadu ugotować ?
  16. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Zachowaj spokój - będzie ich dużo, a ten co był to - jak pamiętam - był "uzupełniany" ( jeżeli o tym samym mówimy )
  17. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Nie, nie - to zupełnie inny odgłos - to było takie "niskie dudnienie". Metalowe sanki też później miałem - to nie to.
  18. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Tak się zastanawiam - co było kiedyś i pewnie nie wróci ? Dzieciaki tak potrafiły "wyślizgać" zjazd z górki, że był praktycznie taflą lodu. Do tego lodowego zjazdu zrobiliśmy urządzenie - dwie łyżwy przykręcone do kawałka deski. Takie mini-sanki z tego wyszły. Nie pamiętam za bardzo jakie były odczucia podczas jazdy, ale odgłos stukających o lód łyżew z rezonującą deską do których zostały przykręcone pozostał. To był odgłos podobny do tego jaki wydaje bobslej na lodowym torze. Były przynajmniej dwie pozycje w jakich się zjeżdżało
  19. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    "Nie do zarąbania" to są mechanizmy Bauerlego... przynajmniej niektóre dobre modele. Kiedyś pisałem o jednym takim, co jak przestawał chodzić ( z powodu nadmiaru brudu ) to mu dociążali wagę i chodził dalej. I tak przez jakieś ... 30 lat. Zlitowałem się nad staruszkiem i umyłem, zdjąłem nadmiar dociążenia, sprawdziłem osie - była tylko jedna "pieczarka". Nie miałem czasu się w to bawić - to było tuż przed świętami, złożyłem jak był i śmiało ruszył. Równiutko i bez problemów i... to było chyba z 10 lat temu No co ? - kurde - nie mam czasu dokończyć. Chodzi dobrze i tylko ta świadomość czasami męczy a czasami śmieszy. Ale do tematu wracając - skrzynki od Bauerle podlegają destrukcji jak każde inne, a cena zależy od jakości skrzynki - na mechanizmach większość sprzedawców raczej się nie zna. Spokojnie można kupić Embee w rozsądnej cenie - pewnie z racji na wyobrażenia Beckery mają szansę być droższe.
  20. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Chyba bym polował na coś od Bauerle - Perles albo Embee . Mam do nich sentyment i są ciężkie do zarąbania.
  21. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Myślałem, że tylko mnie w temacie tokarek odbija. Co prawda czuję się czasami samotny, ale dobrą stroną jest to, że właściwie nikt do gardła nie skoczy , bo nie ma o co
  22. Mariusz

    Porady potrzebuję 😊

    Ktoś kolekcjonuje tokarki ? ... dziwne
  23. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Dzięki za zdjęcia, czekamy na zdjęcia skrzyni. Data ( jeżeli to jest data ) na skrzyni mniej więcej się zgadza z domyślnym rokiem produkcji. Wg teorii to był okres największej produkcji i trudno określić coś bardzo precyzyjnie. Mechanizm może być wcześniejszy ciut i ubrany w skrzynkę przez sprzedawcę, który się reklamuje na cyferblacie.
  24. Ładnie to działa Chyba zatkało niektórych... albo nie zaglądają
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.