Ostatnio pokazywałem, że naruszyłem continuum-kablowo-czaso-przestrzenne takim ustrojstwem, ale nikt nie zareagował bo trwała walka czy słuchawki po zwrotach są już używane czy jeszcze nie.
Miałem walczyć jeszcze z CDkami, ale dostępność zaszwnkowała i jakoś mi się nie chce wracać do tematu, a płyty znowu się kurzą, nowych nie przeglądam.
Lenistwo i unikanie tłumów wzięło górę, albo dobrze mi z tym co mam.
Chińczycy natomiast mają taki rozpęd w elektronice, sluchawkach jak w telefonach, 2x albo 1x do roku nowa rewizja sprzętu. Trochę to otrząsa. Posiedzę sobie w mysiej dziurze. Może w lutym przytacham jakieś kolumny. A Ty, jakieś zmiany?