No to ja się wypowiem, jako świeży użytkownik "12", ponieważ miałem podobne obawy, a obiecałem też już w zeszłym tygodniu, że coś tam naskrobię
Bałem się tej tarczy, rozmiaru 40 mm, kanciatego wykończenia lunety i paska. Wersji z bransoletą nawet nie brałem pod uwagę ze względu na koszty.
Do swojego może dokupię kiedyś bransoletę, jeśli wytrzyma konkurencję pudełkową i będzie dostępna w rozsądnej cenie na stronie producenta, póki co nie ma.
Po pierwsze tarcza - pierwsze moje skojarzenie to to z karbonową tarczą w Orient Starze, tak jak pisałem, miałem go kiedyś i szybko się znudził, obawy były właśnie do czytelności, do gry światła itd. Nic z tych rzeczy, na chwilę obecną jestem zachwycony. Nie mam żadnych problemów z odczytem godziny ani w ciągu dnia, ani wieczorem.
Indeksy mocno mi przypominają te z Omegi Aqua Terra, zresztą okienko daty również. Od góry są matowe, po bokach polerka, świetnie to wygląda. Mieszane odczucia mam co do logo, nie wiem, czy nie wolałbym polerowanego (zamiast matu) żeby było bardziej oczo... wiecie jakie
Po drugie wskazówki - takie raczej typowe dla Krzyśka, ani nie są za piękne, ani za brzydkie, takie w sam raz. Sekundnik czasem wydaje się czarny i znika na tarczy. Luma daje radę.
Po trzecie koperta - mega wygodna, cienka, kanciata luneta nie rzuca się za bardzo w oczy, ani nie przeszkadza w noszeniu. Na moim 17-17,5 cm nadgarstku dwunastka leży jak przyklejona. Pod mankiet bluzy wchodzi bez najmniejszego problemu i pasuje zarówno do ubioru sportowego (u mnie raczej 90% czasu: polo, bluza, jeansy) jak i podejrzewam, że do mankietu w koszuli, a nawet do gajerka również.
Po czwarte pasek - guma fajna, ani nie za miękka, ani nie za twarda. Dwa minusy to: mocowanie, wolałbym chyba aby było tradycyjne, żeby móc żonglować paskami, a tak tylko oryginały lub trzeba skorzystać z pomocy kolegów "paskorobów" oraz zapięcie, jest lekko kanciate i troszkę ostro wykończone. Wizualnie pasek i ogólny wygląd, kompozycję, porównuję do mojej pierwszej Omegi PO 42 ma gumie, ML Aikona Venturer oraz IWC Aquatimer'a, a więc mocna konkurencja, ale to chyba tylko na PLUS dla Warda.
Podsumowując, pierwsze wrażenie było WOOW i chyba nadal takie pozostaje. Plusy mocno przeważyły małe minusiki i jak na razie nie planuję sprzedaży. Chwilkę u mnie pogości w pudełku i na nadgarstku.
Co do werku i dokładności się na razie nie wypowiem, bo nie jestem typem użytkownika, który mierzy dzienne odchyłki we wszystkich swoich posiadanych zegarkach.