Ostatnio jakoś nic mnie nie cieszy, ale to pewnie przez inne sprawy osobiste.
EX'a miałem, nudny, ale fajny zegarek, jednak trzeba było też popróbować inne. Z Air Kingiem było u mnie chyba tak samo, jak u Ciebie, taka dziwna wariacja Explorera, a na żywo zyskuje. Zresztą ja jestem jak sroka, lubię wszystkie kolorowe dodatki w zegarkach, np. czerwony grot sekundnika, kolorowy napis, żółte indeksy itd.
No i teraz nadal myślę w co iść dalej, chciałby człowiek wrócić do Exa lub Moona, ciągnie też w kierunku DJ, a gdzieś w głowie siedzi, żeby właśnie spróbować Air Kinga. Druga wersja jest fajna, bo ma już bardziej kanciastą kopertę i tą osłonę koronki.
Niech cieszy jak najdłużej 😜