Piłeczki wprawdzie nigdy nie miałem, ale Tudory i Breitlingi i owszem.
Porównując aktualnie BB58 i Avengera: dla mnie szkło, tarcza, bezel, bransoleta na korzyść Brajtka, a koperta i jej wielkość (wygoda noszenia) na korzyść Tudora. Z mechanizmami nigdy nie miałem problemów.
Ot choćby wspomniany przez kolegę Zenith El Primero. Mierzyłem ostatnio białego z czarnym ceramicznym bezelem, jest piękny, dla mnie no.1
Poza tym Tudor panda, Daytona czy nawet Explorer polar 2.
W końcu przestało padać i wyjrzało słonko zza chmurek 😍
Są są, a miałem dwa razy Moona (stergo i nowego) oraz spidiego w wersji Date. Choć faktycznie do kolekcji i jak ktoś nie rotuje zegarkami, to pozycja absolutnie obowiązkowa.
Gratulacje 👊
Dzięki. A wiesz, że dopiero po jakimś czasie, na fotce, zauważyłem, że jest biały Na żywo "prawie" nie widać, a przynajmniej mi to nie przeszkadza, no ale wzrok już nie ten, więc teges 😜
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.