-
Liczba zawartości
1886 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez trollu
-
taniej jest dokupić ori gumę niż ori kajdan. Inna sprawa - że ta bransa jest całkiem ok. Mi się SPB podoba, miałem czarną wersję w ręce i gdybym szukał takiego zegarka to bym kupił. Tym bardziej, że do niedawna można było mieć o połowę taniej sumiaka, dzisiaj sumo nie robi już takiej różnicy w cenie
-
Z doświadczeniem 100% racji ale odnośnie kaset - znasz swój organizm i przez lata i przejechane km wypracowałeś swój sposób jazdy. Ale sam wiesz, że każdy jest inny. Pewnie na 7s kasecie też bym jeździł ale teraz mając 11s czasami przebijam po 2 przełożenia na raz żeby za chwilę wrócić o 1 bo jednak jest za twardo/miękko. I ja się z 11s kasety cieszę, używam pełnego jej zakresu (z twardymi przełożeniami bywa różnie ). Za to wychodzę z podobnego założenia jak Twoje w przypadku napędów mtb. Broniłem się przed 1x żeby w końcu i tak z nim wylądować, "tylko" 11s a nie 12s ale nie widzę powodów, dla których miałbym teraz kłaść na stół sakiewkę pieniędzy na nowy napęd, skoro obecny mi wystarczy. I to nawet z kasetą pod 2x bo nie zmieniałem jej na wersję z szerszym zakresem do napędu 1x. Pod górę wystarczy, z góry nie muszę wszędzie dokręcać gdzie się da a idealna kadencja w lesie jest potrzebna jak jeż w spodniach. Tyle, że to trzeba sobie indywidualnie wypracować i znaleźć swoje miejsce w całym tym grajdołku Z kołami może będzie jak heblami - jeszcze kilka lat temu w mtb mydlili oczy napędem i tyle. Zawias był na drugim miejscu, o heblach nikt nie myślał bo hasło "tarczowe hydrauliczne" załatwiało wszystko. Dzisiaj w trailówkach już ciężko znaleźć golenie 32 a przynajmniej nie w wersjach godnych zakupu, lipne heble zastąpiły dobre 4t. Z kołami - dalej chyba jest tak sobie. Ale takie zmiany na producentów wywiera rynek i jego świadomość
-
No wszystko się zgadza ale z kołami tak jak rozmawialiśmy - zmieniam koła na "szybsze" i będę czół różnicę. A mogłeś powiedzieć "koła masz dobre tylko nogę lichą" Jeśli mogę lepiej dobrać przełożenie to czemu mam z tego nie korzystać. Wiesz, że zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeździsz w spd, dla wielu to też niepotrzebny bajer. Przykłady można mnożyć. Hydraulika - fakt, na szosie nie jest towarem pierwszej potrzeby ale dla mnie (ale to tylko moje zdanie) jest plusem
-
No dobra ale ja patrzę na to z nieco innej perspektywy - jak masz jakiś ograniczony budżet to trzeba iść na kompromis. W tym przypadku osprzęt jest całkiem spoko - napęd wypas i wielki plus za hydro heble a nie mydlenie oczu mechanikami (sam mam, niby nie są złe ale to nie hydro). Rok pojeździ, wtedy można odłożyć kasę na lepsze koła i doinwestować rower. A w drugą stronę to nie działa - nie kupisz fajnej ramy na wypasionych kołach i lichym napędzie. A kaseta 11s też ma swoje plusy i tego podważyć się nie da, 9s jest wystarczająca ale nikt chyba nie będzie się kłócił, że jest lepsza od 11s. Wymiana kompletnego napędu (no jeśli chcemy przejść z np 9s na 11 to trzeba zmienić wszystko) to też nie są małe pieniądze a w w/w przypadku gdzie są heble hydrauliczne - wystarczy spojrzeć na cenę samych klamkomanetek. Mnie jak na razie wystarczająco ostudziło, żeby nie myśleć o przejściu z mechaników na hydrauliki. A w tym rowerze co jest "bee" poza korbą i kołami? Ile trzeba położyć na stół, żeby pójść i kupić rower nadobrej ramie, hydro 105 czy Ultegrze i porządnych kołach? 10k? 15k?
-
nie ma rozwiązań idealnych. Składanie z części wychodzi drożej niż kupienie gotowca. Wg mnie najlepszą opcją jest kupienie najbogatszej wersji w zakładanym budżecie a w miarę upływu czasu wymienianie podzespołów na lepsze. Kupujesz od razu gotowy do jazdy rower więc nim jeździsz. Przyjdzie zima, trafisz jakąś promocję, wyprzedaż - kupisz to i tamto, w sobotę po południu sobie podmienisz i jeździsz dalej. Rower na nowo będzie cieszył bo doszły nowe graty itd. Przynajmniej u mnie się to sprawdza
-
sąsiadki kuzyna kazo, co to za pasek?
-
w ASO wszystko kosztuje, normalnie misa poniżej 500zł do 6hp czy 8hp. Wiadomo, że tanio nie ma, filtr i uszczelka do 5hp w granicach 80zł? Ale skrzynia technologicznie ma 30 lat
-
No ale co ma być więcej? Cisną e13 bo się lubią, kaseta migłaby być SLX bo między nią a XTR różnica jest tylko w wadze. Heble - Code. Mają dobre opinie, co kto lubi (ja wolałbym nowe XT 4t czy Sainty).korba - YT mocno chyba działa w jueseju więc to pod nich
-
Ale co jest niezawisłą decyzją BMW? Zastosowanie skrzyni ZF czy plastikowej misy? Audi korzystało ze skrzyń ZF 6hp tak samo jak teraz korzysta z 8hp (RS6 czy SQ7)
-
A co złego jest w XTR 11s? Mi by pasował taki setup
-
Switch mylisz fakty. Piszesz, że skrzynia jest produkcji ZF a BMW zastosowało w niej zintegrowany filtr z misą - widzisz oksymoron? Zresztą ostatnią skrzynią ZF bez tego rozwiązania było chyba 5hp bo 6hp na pewno miało plastikową misę z filtrem. A XDrive jest bmw - wiec nic dziwnego, że to osobny moduł niezależny od skrzyni skoro skrzynia jest podzespołem kupionym z zewnętrznej firmy. Merc ma swoje skrzynie więc to inna historia
-
to raz i jest to chyba najważniejszy czynnik to dwa ale to też nie do końca prawda, te wloty są w dużej mierze pozasłaniane, otwierają się kiedy jest potrzeba. Ogólnie - sportowe samochody (lambo czy 911) jakoś żyją bez zasiatkowanej połowy przodu A stylistycznie - raz, że konkurencja nieco wymusza taki trend (ale to wypadkowa zapotrzebowania rynku - czyli Chiny) - Lexus ma atrapę jak w tirze, Audi jako pierwsze zaczęło montować grill od ziemi do szczytu maski, Mercedes - też ma przepastny grill i rosnącą gwiazdę. BMW zawsze też może sięgnąć do historii i bronić się np tym: chociaż z drugiej strony może pójść kontra z takim argumentem : czy e31, które chyba miało najmniejsze nerki ze wszystkich BMW gdybym miał kilka nerek na sprzedaż to znalazłbym coś ciekawego dla siebie
-
mi zawsze kumpel powtarzał "wyjdź ze strefy komfortu". Ogólnie - ilu ludzi tyle opinii. Marcin - dobrze wiesz, że Ty się zaliczasz do purystów, swoje wypracowałeś i tego się trzymasz ale nie oszukujmy się, nie każdy kto chodzi na siłownię będzie Mr. Olympia jak Arnold. No nie da się Tak, ludzie stali się wygodni ale z drugiej strony - czemu nie? Problem się zaczyna w momencie, kiedy ludzie pokładają zbyt dużą wiarę w sprzęt. Ale czemu nie wykorzystywać go świadomie? Każdemu fun sprawia co innego. Jedni klepią 300km od strzała na szosie, inni wolą wwozić ęduro gondolą na górę i lecieć na kołach w dół (też męczy ale inaczej) a jeszcze inni jako fun traktują piwo przed telewizorem (też spoko ). Trochę wyszło tak, że każdy przedstawia jakieś racje a racja jest jak d... - każdy ma swoją a wszystko zaczęło się od powietrza w góralu - tak niestety rynek jest ułożony, że mamy tanie sprężyny na dnie, wyżej zaczyna się powietrze które sięga do samego szczytu ale tam znów pojawia się stalowa sprężyna. Ja na gravelu po lasach jeżdżę - Marcin raz ze mną jechał po lekkiej leśnej dróżce - dla niego zwykły spacerek, dla mnie fun a kumpel który myślał o przesiadce z xc na gravela po jednej przejażdżce tam (na xc jeździ tam często) i zobaczeniu jak sztywny rower jedzie po kamieniach - totalnie zapomniał o zmianie roweru co nie zmienia faktu, że full na szerokiej oponie daje mega komfort psychiczny i fizyczny na takich ścieżkach. I dlatego na forach często sa pytania "który będzie wygodniejszy?" a nie "który ma lepsze geo pod moje preferencje". Jak byłem pierwszy raz w Bielsku na singlach to goście w bajk-barze też między sobą gadali, że na ht by nie pojechali (patrząc na mojego ex X-calibra ). Oczywiście poubierani od stóp do głów w pstrokate foxy itd. A twister na ht super sprawa. Full daje inne możliwości i tyle
-
chwilę strachu
-
jeśli jesteś właścicielem to w każdym ASO BMW podadzą Ci historię samochodu. Jeśli nie jesteś właścicielem to musisz mieć życzliwą osobę która Ci udzieli takich info pod stołem wymiana oleju w skrzyni to głupie rozwiązanie? Już kiedyś tutaj o tym pisałem - w swoim e46 miałem ZF 5HP19 - ZF jako producent jasno określa wymianę co 80-120 tys km w zależności od stylu jazdy. BMW twierdziło, że olej jest dożywotni w skrzyni a pomimo to posiadali w ofercie pakiety serwisowe. Skrzynie, które nowego oleju nie widziały przy większym przebiegu różnie pracowały. U mnie olej bym zmieniany od początku - 360tys km i skrzynia nie wykazuje oznak zużycia. BMW już kilka razy się nacięło na dorabianiu ideologii longlife itp. Stary olej to proszenie się o kłopoty, jak ktoś mocno eksploatuje skrzynie to 200 tys km też może jej dać po tyłku. Cenę pomijam - marka premium a w ASO płaci się za wszystko sakiewką złota. Ciekawe jak w innych markach montujących tą skrzynię bo pewnie Audi też z niej korzysta
-
yhy, to wytłumacz dlaczego ludzie tak ochoczo ładują sprężynowe dampery a i sprężynowe widelce też są mile widziane. Powietrze to nie jest remedium na całe zło. Powód dla którego najtańsze powietrze jest lepsze od najtańszej sprężyny to tłumik - każdy powietrzny go ma ale nie każdy sprężynowy. Jak sprężyna ma tłumik to dla mało wymagającego amatora będzie wypas. Ludzie mają powietrzne RS do ęduro i też się użerają bo nie działają jak powinny
-
A czemu ma sobie nie poradzić? Poradzi sobie tak samo jak G, Wrangler czy Jimmy. Ma blokady, wrzucasz dobre opony i da sobie rade. Wiadomo, że stary udowodnił co potrafi i nikt mu tego nie odbierze ale też nie przesadzajmy. Starego Defa na lichych oponach też szłoby utopić w pierwszym lepszym błocie. Dla mnie Def stał się bardziej kulturalny (patrząc przez pryzmat Wranglera) ale dalej jest(moze być) autem uzytkowym czego np o G powiedzieć nie można. Może lekko się wsiada w ubłoconych spodniach i butach ale doprać kremową wentylowaną skórę - no nie wiem Defa kupisz w salonie gotowego do jazdy w teren, stalowe felgi też ma. Można sobie doposażyć tak G63 AMG?
-
mi się w Defenderze podoba to, że na papierku pod względem właściwości terenowych wygląda lepiej od najgroźniejszego rywala - Wranglera. Nikt chyba się nie ma złudzeń, że G pomimo ramy, napędów i topornego wyglądu pierwowzoru - jest salonką. Nikt nie będzie taplał w błocie czy odzierał boku o drzewo w aucie, gdzie cennik staruje od 800tys zł? Szejków nie biorę pod uwagę. A Wrangler jest toporniejszy od Defendera. W dodatku duży plus za 3.0 R6 w benzynie, nawet amerykanom zmiękła rura bo u nas Wrangler ma 2.0 R4. Anglikom chyba udało się dokonać niemożliwego bo wygląda na to, że stworzyli auto - jako dostępne w salonie - najlepiej przygotowane w teren a jednocześnie nie męczące i kulturalne na codzień
-
nie wiem czy przegapiłem - ale jakoś cicho tutaj o nowym Land Rower Defender. Wielu się bało czy nowy nie będzie miał tylko nazwy po starym ale chyba nikt psioczyć nie będzie https://www.youtube.com/watch?v=aHH5wnM8cvw
-
widziałem wcześniej foty na insta, teraz miałem czas przeczytać prezentację. Rower super, po przeczytaniu tekstu - łał, chcę go. Porównuję teraz z Santą Hinghtowerem no i - chyba wolałbym Santę Cyferki bardziej mi pasują, ceny - na www producentów są porównywalne, wg cen w PLN - Santa jest droższa (GX - 800zł, niższe wersje Santy nieopłacalne), zakładając że Ibis ma lepszy zawias - punkt dla niego. Być może na nasz rynek dorzucają węglową kierownicę bo na www Ibisa nic o tym nie piszą. Koniec końców - rama Santy z osprzętem Ibisa Ramy Ibisa dizajnem tez mi się podobały ale jednak np Santa bardziej mi się podoba ze swoją topornością
-
elektryki szturmem wszędzie wchodzą. Znajomy ma 2x Powerfly (swój i żony) i też zadowoleni. Szczególnie, że idzie założyć fotelik. Znajomy teraz zastanawia się jeszcze nad fullem ale chyba kupi zwykłego
-
ja przechodziłem przez kupowanie fulla jako jedynego roweru, wylądowałem z fullem i ednurance/gravelem - szosę już masz, na Twoim miejscu teraz celowałbym w coś na kole 29 (zależy ile masz wzrostu ale i tak wypadałoby pewnie 29), skok 140-150 i możliwie najbardziej płaską główką ramy. Te 150 może już naciągane ale - ja w tym momencie nie wykorzystuję w 100% swoich 130mm skoku co nie zmienia faktu, że ze skokiem jak z mocą w samochodzie - lepiej mieć więcej niż nie mieć. Zdarzy się ten jeden dzień w roku, że się przyda. Jako, że masz drugi rower to nie patrzyłbym tutaj na jakieś kompromisy. I tak dobrze, że nie trzymasz się 120mm w XC, totalnie bez sensu jeśli nie ściga się w zawodach
-
największym problemem Nerda jest to, że jest damką. Malowanie czy umiejscowienie dampera to tylko szczegóły - zresztą malowanie jest spoko a damper jest umieszczony po prostu niefortunnie przez co bidon wylądował pod dolną rurą i będzie zbierał cały syf spod przedniego koła, zmniejsza prześwit a o używaniu go podczas jazdy już nie wspominam
-
Z NS patrzyłem na snaba ale nieco droższy. Nerd - wiadomo, że każdemu podoba się co innego ale wygląd tego roweru jest dla mnie mocno dyskusyjny
-
Może po prostu Radon nie dorabia zbędnej ideologii i nie każe sobie dopłacać za logo na ramie. ten Giant fajny ale napęd SX (do dzisiaj nie wiedziałem, że coś takiego istnieje) i brak sztycy regulowanej - no nie wiem. Patrzę na www Dartmora Bluebirda i jakoś ciekawiej to wygląda
