Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

trollu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez trollu

  1. szybko zleci a czym upalali czerwone opony?
  2. ehhh że też nie wiedziałem o nim wcześniej, kręciłem się po Oleśnie w sobotę na rowerze ale na Anpol dopiero w niedzielę pojechałem a wtedy się już większość zebrała do domów. Ogólnie często tam są zloty - amerykańce, japońce, motocykliści. Dzieje się. Daj znać jak będziesz tam kolejny raz, ja mam tam 20 min jazdy samochodem
  3. alu sztyc ogólnie się nie smaruje, do carbonowych są pasty zwiększające tarcie - można wtedy użyć mniejszej siły skręcając obejmę. Pasta może pomóc ale nie musi
  4. może kupił demówkę? Tutaj też ciekawa propozycja https://www.1enduro.pl/serwisowe-punkty-odbioru/
  5. metabolizm zaczyna zwalniać po 30 ale dużo ma do znaczenia tryb życia. Jeśli jednak ktoś czeka na takie zmiany to chyba tylko po to, żeby nabrać brzuszka co do stroju Cinelli to bardziej mi się ten kojarzy ale Twój całkiem spoko
  6. Policz ile kcal dziennie jesz, dorzuć z 200-300 i pójdzie. Tylko jakieś ciężarki weź do ręki żeby tłuszczem się nie zalać Ja też zawsze byłem z tych co ważyli za mało, coś na siłowni się ruszyłem, zacząłem bardziej zwracać uwagę na to co jem, co jest w tym jedzeniu i chociaż dalej mam za mało mięcha a za dużo tłuszczu to przy 182cm aktualne 78kg jest lepsze niż 65kg 5 lat temu
  7. SDGM nieźle się komponuje
  8. rozrząd raczej ok, w najgorszym wypadku - nigdzie byś nie pojechał gdyby tłoki spotkały się z zaworami. Ogólnie - jeśli silnik dobrze odpala i pracuje normalnie to jest ok
  9. ja dzisiaj 70km, słońce mnie trochę przypiekło
  10. taka niedziela: a prędkości takie, że muchy się rozbijają
  11. ja staram się patrzeć na to, co teraz mamy na drogach. Maluchów praktycznie nie widać, polonezów też. W124 - kolekcjonerskie praktycznie. Na drogach mamy auta produkowane od 90 wzwyż. I wtedy nie było takiego pędu jak dzisiaj. Gdy chodziłem do szkoły to wchodziły komórki, jak ktoś nie miał nowej to kupował używaną. Kto dzisiaj kupuje używany telefon? Topowy model samsunga czy aple'a - być może. Ale ludzie podpisują 2 letnie umowy, do każdej dostają telefon i co 2 lata zmiana. Nawet jeśli ktoś by chciał zostać ze swoim telefonem na dłużej to sam producent rzuca mu kłody pod nogi bo bateria po tym okresie zaczyna się drastycznie "kurczyć", producent wyłącza wsparcie techniczne i mamy eksponat w ręce. Apki zżerają coraz więcej pojemności i mocy, telefony są coraz szybsze i bardziej pojemne a dalej się wieszają. Ludzie przywykli do kupowania czegoś na chwilę i szybkiej zmiany na nowe. Ktoś myślał, że to nie wejdzie do świata motoryzacji? Pieniądz musi krążyć. Poza tym - skoro kiedyś bez komputerów byli w stanie zbudować silnik, który robił 100-200 tys max to dzisiaj przy całej technologii i zaawansowanych systemach, programach czy materiałach ktoś mógłby powiedzieć, że silnik bez jakiegokolwiek zaglądania pod maskę powinien robić milion km. A robią? A stare porsche 964 Turbo miało taki silnik, że robiło 500 tys bez remontu. Teraz pewnie jest już nowa baza ale chyba jeszcze w generacji 997 Porsche Turbo bazowało na tamtym starym chłodzonym powietrzem bloku - oczywiście po zmianach. A Miura? - W najmocniejszym Murcielago ( w słabszych wersjach zresztą też) był ten sam silnik co w Miurze - przez lata rozwijany, obkładany nowym osprzętem, rozwiercany. Ale blok był ten sam. Dopiero dla Aventadora zaprojektowali zupełnie nowe V12
  12. Gdzie ma napisane? na telefonie nie widzę takiego info w profilu Kuzyn ma Trafica 9 os chyba ale tutaj czyli pod Częstochową
  13. nie chcę rzucać jakimiś przykładami - ja swoją opinię opieram na tym co widzę na forach, rozmawiałem z ludźmi którzy pracują/pracowali w BMW/VW (wiadomo, nie są wyroczniami i nie można brać tego w 100%) czy to w fabrykach czy w serwisach, znajomymi mechanikami. Nie mówię, ze każdy silnik się rozleci po 100tys. Co do remontów po 100 tys km w czasach Twojej młodości - dzisiaj może świadomość ludzi jest większa (co ma też swoje minusy) ale ja jakoś nie widzę problemów z silnikami z lat 90. Jeśli są - to te silniki mają po 300 tys nalotu. Czepiłem się BMW bo nim jeżdżę i ten temat jest mi najbliższy
  14. Hiob, masz sporo racji ale w takim razie - dlaczego wnętrza np w e90 (dzisiaj już mają swoje lata) wyglądają często sporo gorzej niż np w starszych i z większym przebiegiem e46? Nie miałem do czynienia ale z tego co pamiętam z dyskusji na forach - w przypadku np pierwszej generacji X5 wnętrza nie niszczały tak szybko jak w następnej - plastiki, rączki - jako nowe ładnie wyglądające, po czasie obłążące strukturą którą były pokryte. Nie pisałem, że auta niszczeją w ciągu miesięcy ale rzuciłeś "4 lata" - tak, wtedy powinny już wykazywać oznaki zużycia. Leasingi biorą na rok-dwa, więcej niż 5 chyba nie. Tym bardziej w przypadku aut premium gdzie klient chce też żeby auto było świeże - po takim czasie wypuszczane są FL albo konkurencja wypuszcza nowy model. Kiedyś silniki dożywały 500tys, dzisiaj nikogo nie dziwi jak silnik pada przy 100tys. Wystarczy porozmawiać z mechanikami jak np wyglądały wałki rozrządu kiedyś a dzisiaj, ile ważył blok 20 lat temu a ile obecny w silniku o takiej samej pojemności i ilości cylindrów. Każdy medal ma 2 strony a kij 2 końce. Koncern mówi - nowe materiały, lżejszy, oszczędności na spalaniu, środowisko, większa sprawność. Ok. Ale nic nie wspominają o tym, że kuty wałek rozrządu jest praktycznie niezniszczalny a dzisiaj jest to zwykła rurka z wąską krzywką. Klienta w salonie to nie obchodzi bo wie, że za 2 lata i tak to auto zostawi bankowi i weźmie nowe. Jeśli się w tym czasie zepsuje - ma gwarancję. A co będzie później? Nie jego problem. Ostatnio rozmawiałem z gościem pracującym w BMW przy składaniu silników - powiedział krótko, jednorazówki. V12 jeszcze robią, tak by działały. A w mniejszych - jeśli na serwis wraca któreś z kolei auto z przebiegiem 70 tys km i dziurą w bloku albo 40 tys i zatarta panewka to chyba nie jest ok. Żywotność silników przewidują na 200tys km gdzie naście lat temu było to 400tys km
  15. e90 to tylko seria 3 a co powiesz na to, że w e63 czyli 6er - luksusowym GT również trzeba było dopłacać za uchwyt na kubek? I był chyba tylko jeden. Ale jak klient płaci to się bierze za wszystko nieźle też wygląda konfigurator Porsche - za polakierowanie np ramki wokół przycisków na desce ciekawe sumki można zobaczyć
  16. mi bardziej chodziło generacje E, F chyba nieco się poprawiły. Na forum niejednokrotnie można było przeczytać głosy o słabym wykonaniu np e90 czy o plastikach na drzwiach w X5 gdzie niszczyły się od samego patrzenia. Ile tys km ma najechane ta 6er? 200tys? 300tys? a co do wykonania amerykańców - oglądałem kiedyś testy mustanga GT350 - auto już nie tak tanie, super silnik itd. Wyposażenie - skóra, alu, jest fajnie. Co zwróciło moją uwagę? Goły drążek kierowniczy w okolicach pedałów 30 lat temu w golfie była tam osłona, żeby drążek nie świecił golizną. A tutaj niby sportowy samochód dla mas, niby trzeba włożyć głowę pod kierownicę żeby to zobaczyć ale jednak razi. Ile $ kosztowałaby osłona przy produkcji? 5,10? Koncerny wszędzie szukają oszczędności a czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Wystarczy przypomnieć sobie jakie było zamieszanie, gdy okazało się, że kupując Astona za bańkę dostawaliśmy do ręki kluczyk z mondeo kosztującego tyle co felgi do Astona
  17. inne zabezpieczenia antykorozyjne czy zawieszenie na różne kraje w takim BMW to polityka od 30 lat jak nie dalej. e46 (a pewniej już e36) miały inne zabezpieczenia na np Hiszpanię a inne na Skandynawię. Na Europę wschodnią wychodziły pakiety z zawieszeniem na gorsze drogi (chociaż na zachód też można było to spotkać bo oznaczało to mocniejsze stabilizatory - montowane np do sportowego zawieszenia) For vehicles with Sports suspension settings or Poor road package A marka premium jak tomasso zauważył - 316i w golasie jedynym plusem jest RWD. Co do spasowania wnętrza - podane wyżej e61 nawet na wypasie potrafiło skrzypieć, w tych samych latach było produkowane e63 i tam wnętrze było niby składane ręcznie, zupełnie inna jakość. A koniec końców - auta teraz to jednorazówki. Mają szybko się zużywać, żeby klient czuł potrzebę zmiany na nowe
  18. Co do Nx - powtórzyłeś to co napisałem ale pominąłeś bardzo ważną rzecz - najmniejszą koronkę. Sprawdz jaki zakres ma Nx eagle a jaki SLX 12s. Tak jak napisałem - być może wypuszczą deore o mniejszym zakresie wzorem Nx i będziesz miał swojego złotego grala Poza tym - marketing. Nowy standard, nowa jakoś, nowa cena
  19. Nie rozumiem - przecież 11s w shimano jest na standardowy bębenek a w sram 12s też wymusił zastosowanie innego bębenka. Nx 12s to nieco wybrakowany eagle bo jak wiadomo, najmniejsza koronka jest większa niż np w Gx. Równie dobrze - jeśli chcesz kopiowania 1:1 to za rok shimano może pokazać Deore 12s na zwykły bęben
  20. Shimano wzięło się do roboty, pokazali XT i SLX 12s, są też zaciski SLX 4t
  21. https://www.parktool.com/product/universal-crank-puller-for-square-taper-and-splined-cranks-cwp-7?category=Crank%20%26%20Bottom%20Bracket tylko pytanie - czy RF poleciało po bandzie i wymyślili sobie swój standard (co byłoby wg mnie strzałem w kolano)
  22. z tymi elektrowniami to pisałem półżartem-półserio. Wiem, że były projekty, gdzie każda np. gmina ma swoją elektrownię a nawet domowych elektrowni na bazie silnika Stirlinga. Tak czy inaczej - rzeczywiście dostarczenie takiej energii jest problemem. Wytworzenie paliwa w rafinerii a dostarczenie takiej ilości prądu o jakiej wspomniał Tommaso to jednak zupełnie inna sprawa. To trochę zakrawa na "łapanie piorunów", niby kombinują ale dalej się nie da
  23. będą budować mini elektrownie na potrzeby chargerów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.