w jakieś amerykańskiej komedii była scena, w której rozmawia dwóch raperów-gangusów, jeden wsiada do Priusa a drugi zaskoczony - "wtf?! Jak to Prius?" Na co dostaje odpowiedź, że w razie ustawki z innym gangiem może po cichaczu do nich podjechać
Znajomy niedawno kupił Treka Powerfly, w trybie turbo ciekawe uczucie jak rower sam zaczyna odjeżdżać ale ja jednak wolę bez silnika chociaż np na dojazdówce do gondoli w BB by się przydał
ja mam w tym momencie na podwórku 2 tesle. Rodzina się zjechała Gdybym miał kasę - brałbym Model S i po prostu jeździł. stać by mnie było wtedy też pewnie na V10 BMW na wekend i też bym nim jeździł. Elektryki - tak jak zauważył Hiob - urzekają prostotą obsługi - "tankujesz" i jedziesz. Ja w swoim R6 mam chłodnicę do wymiany - ale nie ma kiedy, na razie codziennie zaglądam pod maskę i sprawdzam poziom płynu...
tak mi się coś wydawało, że widziałem filmik z fabryki jak zjeżdżał z taśmy tylko teraz - mamy Gladiatora na bazie Wranglera i zapowiedź Gladiatora na 2020r
Co do przechyłów dużo do znaczenia mają baterie w podłodze, Tesla ma przez to nisko środek ciężkości. Samo hamowanie silnikiem w Tesli już swoje robi, są chyba 2-3 tryby ale wystarczy zdjąć nogę z prawego pedała i auto może ostro zwalniać
u mnie o ile pamiętam bieg przeskakiwał przy minimalnym ruchu, jeśli się toczyliśmy to w momencie kiedy ruszyło się korbą było "klik". Pod obciążeniem zmiana trwała sporo dłużej i nie była gładka
ja miałem kiedyś jakiś stary rower z 3 biegami - cięższy w naprawie ale z drugiej strony - nie psuje się o ile się nie grzebie w napędzie bez powodu. Najważniejsza zasada - nie kręci się korbą podczas zmiany biegu - coś jak w samochodzie tylko rower nie ma sprzęgła ja bym brał biegi w piaście, bardziej bezobsługowe, mechanizm teoretycznie bardziej trwały - mniej narażony na uszkodzenia zewnętrzne. Shimanowskie przekładnie sprawdzają się takich rowerach i takie rozwiązanie w miejskim jest najlepsze
haha tak, był co do pierwszej foty - robiona po pierwszym zjeździe. Najlepsza jest przednia przerzutka - idealnie czysta, przynajmniej prowadnik łańcucha ale na ten sezon są zmiany
Takie e38 z której strony by się foty nie zrobiło - piękny samochód. Tutaj - na prezentacji nowej Alpiny B7 na części fot - super. Tutaj szkoda nawet komentować - słaba fota po prostu
Ale co to za "wynik"? To tylko margines bezpieczeństwa żeby producent nie utopił 4 liter na akcjach serwisowych. Nie wiem jakie były normy pod koniec lat 90' ale dla przykładu - BMW M5 e39 - oficjalnie przez okres produkcji nic się nie zmieniło (nr części te same) a jednak jest coś takiego jak " lift" silnika - głównie chodziło o pierścienie. Przedliftowy - litr na 1000 km przy normalnej jeździe, polift - 1/3 tego co wcześniej. Zmienili pierścienie bo pewnie były reklamacje i bujanie się z klientem. Teraz - wszyscy producenci wychodzą z założenia "jeśli złapią cię za rękę - mów, że to nie twoja". Ludzie i tak kupią
A w terenie coś jeździsz? Jeśli tak - wrzuć szerszą na przód a węższą na tył. Będziesz miał kompromis między oporami toczenia a przyczepnością na przodzie. Mój x-caliber wychodził na takim setupie
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.