Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tommaso

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Tommaso

  1. Jeden z forumowiczów opowiadał mi historię pewnej wypożyczalni aut luksusowych, która zakupiła chyba trzy egzemplarze nowej siódemki i we wszystkich był już wymieniany silnik na gwarancji... Sam mam niezbyt przyjemne doświadczenia z awaryjnością współczesnych BMW, na forach marki też wiele złego można przeczytać. @Valygaar - życzę zadowolenia i obyś nie miał żadnych problemów. A tak BTW - w weekend pojeździłem chwilę za kierownicą S500 4-matic znajomego z przebiegiem 700 km, przyjechał się pochwalić. Mówcie co chcecie, ale komfort współczesnej klasy S jest na razie nie do osiągnięcia przez rywali - mówię tu o jakości pneumatyki i wyciszeniu wnętrza. I piszę to jako zadeklarowany fan czterech pierścieni...
  2. Widzę dyskusja jest absolutnie przewidywalna. Ci co mają FOISa chwalą FOISa, a Ci co Moona chwalą Moona... Chyba tylko Robert jest obiektywny, bo ma obydwa. No i ja, bo nie mam żadnego
  3. Jak przeczytasz "Złego" to "Dobry" Łysiaka będzie idealnym uzupełnieniem. A potem kontynuacja - "Konkwista" i "Najlepszy". A zupełnie z innych bajek to quasi-historyczny "Szachista", czy relacja z jego podróży po USA - "Asfaltowy saloon".
  4. "Zły" to genialna książka. A jak już jesteśmy przy tych klimatach, to po poczytaj sobie jeszcze Waldemara Łysiaka.
  5. Napisz, jak się podładujesz, bo sam jestem ciekaw
  6. Wy tu gadu gadu, a w Posnani nowy Explorer I jest znowu do wzięcia...
  7. To tylko uproszczony sposób poinformowania Cię o takim zakazie. Bo długiego tekstu nie chciałoby się nikomu czytać. Oczywiście prawnicy do us....nej śmierci mogliby się sprzeczać, czy zostałeś właściwie i skutecznie poinformowany o zakazie wjazdu...
  8. Dla mnie obciach jest tylko w autach zabytkowych i supersportowych (czyli np Ferrari, Lamborghini).
  9. Wtedy jest trochę tak jak z własnością w spółkach. Musisz zebrać połowę popierających Cię właścicieli i wymóc na zarządcy usunięcie zakazu. Dla wspólnych udziałów w nieruchomości jest zwykle powoływana wspólnota i to ona decyduje o takich rzeczach. Jednak trzeba wziąć pod uwagę konstrukcję budynku, bo jeśli nie ma mechanicznej wentylacji i czujników gazu to mimo wszystko byłbym ostrożny...
  10. Piotrek - na terenie budynków nie obowiązują przepisy ruchu drogowego. Właściciel budynku ma prawo zakazać wjazdu komu tylko mu się spodoba, bo to jego budynek. Jeśli pozwoli wjeżdżać tylko różowym Matizom, a cała reszta będzie miała zakaz to jego prawo, a Ty musisz to respektować, albo spodziewać się wywiezienia auta na lawecie, za co w dodatku będziesz musiał zapłacić. Jak dla mnie jest to zupełnie oczywiste i konstytucyjne prawo do dowolnego rozporządzania swoją własnością. I całe szczęście.
  11. Badałem kiedyś ten temat. Jest rozporządzenie ministra, które zakaz wjazdu LPG pozostawia w gestii zarządcy budynku. Czyli może zakazać, ale nie musi.
  12. Całe szczęście, że mniej bolą, niż te na motocyklu
  13. Od czasu jak kupiłem chwyty Ergona z rogami problem klamek mnie nie dotyczy. Za to moje pedały wyglądają już jak po obróbce skrawaniem... Oj, jak pomyślę o tym locie przez kierownicę, to już mnie wszystko boli.
  14. Zadowolenia Andreas, kastetu już nie musisz nosić. Próbowałem go sobie wyobrazić na moim nadgarstku. Jednak nie, nie mam aż takiej wyobraźni...
  15. Mam doświadczenie w upadaniu z czasów, gdy trenowałem sztuki walki. Zawsze gdy lecę na bok lub do tyłu podświadomie amortyzuję upadek silnym uderzeniem ręką. Łokieć trochę obdarłem, ale reszta się uchowała i nie ma strat na ciele. Za to rower poooooojechał daleko w dół i musiałem go gonić...
  16. Dzisiaj jeździło mi się fatalnie. Jest zbyt dużo nadtopionego z wierzchu śniegu, który stworzył niesamowicie śliską pokrywę lodową, na której nawet na nogach ciężko utrzymać pion. Starałem się taki lód omijać, ale i tak wpadłem na niego na zjazdach kilkukrotnie przy sporej prędkości. Na szczęście wywrotka była tylko jedna i bez strat w sprzęcie, więc tragedii nie ma. Ale jutro siedzę w domu...
  17. Tak czytam sobie Twoją emocjonalną wypowiedź i nie do końca rozumiem czy chcesz napisać, że w naszych miastach jest tak bardzo bezpiecznie, że zupełnie nie ma się co przejmować jakim samochodem jeździmy, bo wszyscy grzecznie poruszają się 50 km/h? Czy też jest tak niebezpiecznie, że i tak zginiesz w wypadku, chyba, że jedziesz McLarenem F1? Po pierwsze, pokaż mi takie miasto idealne, w którym nie ma TIRów, wszędzie jest ograniczenie do 50 km/h, a wszyscy kierowcy przykładnie je przestrzegają? A po drugie. Nie rozumiem jak ktoś, kto zajmuje się konstruowaniem samochodów, nie jest w stanie dostrzec różnic w poziomie bezpieczeństwa pomiędzy Matizem a np Renault Megane z tego samego rocznika. Specjalnie podaję tu Megane a nie np najnowsze Audi Q7, żeby nie być posądzonym o faworyzowanie samochodów niedostępnych dla przeciętnego Kowalskiego. Proponuję poczytać sobie testy Euro NCAP i zobaczyć jaka jest różnica w przeciążeniach działających na np klatkę piersiową w Matizie, a jak we wspomnianym Megane, Golfie, czy Mercedesie klasy C z tamtego okresu, który też dzisiaj nie kosztuje jakichś niewyobrażalnych pieniędzy. Naprawdę nie widzisz różnicy wioząc dzieci na tylnym siedzeniu, gdzie w Matizie ich główki są 20 cm od końca samochodu, a w Mercedesie c klasy metr? I wyobraź sobie teraz, że stojąc na światłach właśnie przyłożył Ci w tył samochodu dostawczak 3,5t (skoro w Twoim idealnym mieście TIRy nie jeżdżą)? A już tak zupełnie na koniec (jako, że jestem inżynierem z wykształcenia) dodam jeszcze, że niesamowicie sztywna konstrukcja klatkowa nie zawsze będzie bezpieczniejsza niż dobrze zaprojektowane auto z kontrolowanymi strefami zgniotu. Przy niewielkich prędkościach najczęściej to nie odkształcenia zabijają, a przeciążenia działające na ciało człowieka. A przy wyjątkowo sztywnej konstrukcji przeciążenia są większe, mimo, że po wypadku samochód wygląda na mniej uszkodzony. Pozdrawiam Tomek P.S. Głowy konia się nie obawiaj, trzeba iść z postępem czasu. A poza tym zawsze trzeba uderzać w czuły punkt - Ty dostałbyś przepołowiony silnik 427 z Corvetty
  18. Miałem. Ale to były inne czasy, inny ruch, inne szybkości na drogach.
  19. Irek, ja Ci wierzę bez niczyjego potwierdzenia. Wiem osobiście, jakie są różnice w jakości serwisu pomiędzy Apple Store w San Francisco a autoryzowanym serwisem Apple w Polsce. Wiem, jak obsługuje nas np Mediamarkt, a jak potrafi to robić niemiecki Amazon. A winni jesteśmy chyba my sami, dla Polaków liczy się wyłącznie cena, reszta nie ma żadnego znaczenia...
  20. Niestety Piotrek, znam osobiście podobne przypadki w autach klasy premium: moim, moich klientów i znajomych. Tak jak mówisz, psuje się wszystko (poza stalową kulką o średnicy 30 mm), ale sposób rozwiązywania problemów przez nasze serwisy jest żenujący... Jeśli się komuś wydaje, że jak wyda na auto 300 tys. a nie 100, to będzie lepiej traktowany przez serwis to od razu muszę wyprowadzić go z błędu, IMO w serwisach tańszych marek jest z reguły lepiej pod tym względem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.