No widzę, że dyskusja nabrała poważniejszych tonów. Nie, nie mam dyskomfortu, dyskomfort miałbym, gdyby koreańskie rączki umieściły logo Rolexa na tarczy. Co mną kierowało? Zwykła ciekawość świata. Zastanawiałem się, co można zrobić za 195$, wkładając w dodatku do środka całkiem przyzwoity mechanizm. I pod tym względem jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Zegarki kupuję dla siebie, nie dla innych. Posiadam tyle droższych zegarków, że nikt mnie chyba (wśród Was na forum) nie posądzi o to, że chciałem coś udawać. A co sobie pomyśli większość postronnych osób nie za bardzo mnie interesuje. Nie zabiorę oczywiście tego zegarka na spotkanie biznesowe, ale na wakacje czy na basen jak najbardziej. O ile oczywiście go w najbliższym czasie nie sprzedam dalej. A tak zupełnie szczerze, to jeszcze 2 tygodnie temu nawet nie słyszałem o tej marce, a na ten konkretny model zwrócił mi uwagę jeden z dość dobrze znanych forumowiczów. No i decyzja była stricte impulsowa, jak guma do żucia przy kasie Pozdrawiam Tomek