Mikołaj - dodatkowo, ale nie zamiast. Brak daty, ręczny naciąg i nadmiar wskazówek pogarszający czytelność moim zdaniem dyskwalifikuje go jako EDC, a 300m nadaje się do tego idealnie.
Już za późno, chyba, że chcesz zamieszkać na drzewach i polować używając kamieni. 20 lat temu można było o tym pomyśleć, dzisiaj (praktycznie) wszystko jest robione w Chinach. A nawet jak coś nie jest, to części do tego są.
A to akurat rozumiem przy takiej częstotliwości zmian, jakie się zdarzają u nas, pasjonatów. Ja też nie sądzę, żebym kupił kiedyś nówkę jakiejkolwiek szwajcarskiej manufaktury.
E tam, ja żyłem przez 44 lata i dałem radę... Pam piękny, gratulacje. A Filip to jest taki szkodnik, żeruje na naszym uzależnieniu, czyli nieszczęściu...
Dla mnie nakręca się ciężko, widocznie mam delikatne palce. Być może to kwestia tego, że nie za wiele jej wystaje z koperty. Miałem w ręku 3-4 egzemplarze i wszędzie miałem takie same odczucia. Ale większość osób tego nie potwierdza, czyli jest to rzecz zupełnie subiektywna.
Ale dla mnie Moonwatch to nie toolwatch. Co to za toolwatch z ręcznym naciągiem z ciężko chodzącą koronką i bez daty... Moje toolwatche to obecnie wszystkie divery, a te mają stalowe plecki.
Hesalit ładniejszy, szafir praktyczniejszy. Ale Moonwatch i tak IMO nie nadaje się na EDC, więc ta praktyczność chyba schodzi na dalszy plan. A najładniejsza jest wersja 3572 - hesalit i szafirowe plecki.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.