@Burns - strasznie trudno mi porównać te dwa zegarki, chociaż wiele osób się o to pyta. Mają zupełnie inny charakter, to trochę tak, jakby porównywać Ferrari Italię z Mercedesem G. GS ma niesamowite nagromadzenie wszelakich smaczków. Szlify na kopercie czy bransolecie, wzór tarczy, indeksy, wskazówki - to wszystko wykonane jest niesamowitą pieczołowitością i dbałością o szczegóły. Ma świetne proporcje i niesamowitą wygodę noszenia, przewyższającą moim zdaniem nawet Submarinera. Do tego wymyślny mechanizm. Submariner to tak jak ktoś kiedyś napisał, wół roboczy. Zegarek również perfekcyjnie wykonany, ale zaprojektowany jako surowy tool-watch, bez zbędnych udziwnień, szlifów i wymyślnych wzorów na tarczy. Ma być surowy, praktyczny i prosty w formie. I taki jest. Zapięcie glidelock to mistrzostwo świata, świetna luma, znakomita czytelność mimo braku AR, niezawodny i dokładny mechanizm. Muszę przyznać, że te dwa zegarki zaspokajają 99,9% moich potrzeb w zależności od okoliczności. Jedynie, gdy wieczorem będę wracał przez ciemne uliczki to założę coś ... tańszego. Ale tu też mam komplecik: elegancki SARB045 i utylitarna tytanowa Attesa. Pozdrawiam Tomek