Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Tommaso

Użytkownik
  • Content Count

    5,097
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

Everything posted by Tommaso

  1. Ja jestem dinozaurem, dla mnie nieekologiczne, hałaśliwe, wolnossące silniki ośmiocylindrowe to kwintesencja motoryzacji. 6 cylindrów jeszcze akceptuję, 4 cylindry uważam za zło konieczne, a 3 cylindry są dla mnie dziejowym nieporozumieniem...
  2. Ja kompletnie nie pojmuję, jak można wybrać hybrydę, mając jako alternatywę pięknie brzmiącą wolnossącą V8-kę...
  3. Piękny ten LC, w dodatku najładniejszej kombinacji kolorystycznej
  4. Ja tu wyrażę zdanie trochę przeciwne. Mam teraz 26-letniego Mercedesa i trochę przy nim grzebię. Mam nieodparte wrażenie, że wszystko wtedy robione było solidniej i z lepszych materiałów. Wszystkie elementy są starannie zaprojektowane i przemyślane, w komorze silnika każda rurka czy przewód ma swoją prowadnicę lub zaczep, dekory drewniane tapicerki i same elementy deski są przykręcane na solidne śrubki, a nie na jednorazowe plastikowe spinki, wiatraki wentylatorów są metalowe, a oryginalna skóra po 26 latach może nie wygląda jak nowa, ale nadal spełnia swoją rolę i trzyma się kupy, podczas gdy we współczesnych autach potrafi się poprzecierać jeszcze na gwarancji.
  5. No nie przesadzaj, to ze 3 razy
  6. Ja kiedyś miałem awarię w Audi tuż przed letnim urlopem i nie chcieli mi dać auta zastępczego, na wakacje musiałem wziąć na własny koszt z wypożyczalni. Mimo, że Audi było na gwarancji.
  7. Ja w czasie przeglądu serwisowego za 540xi dostałem elektryczne i3s i w sumie nie narzekałem.
  8. 5 lat temu jak wybierałem auto dla mojej żony to dostałem na jeden weekend Aurisa a na kolejny Golfa. Różnica między tymi autami to była absolutna przepaść pod każdym względem. Chyba trzeba być ślepym, głuchym, pozbawionym błędnika i zmysłu dotyku, żeby wybrać wtedy Aurisa. A argument bezawaryjności kompletnie mnie nie przekonuje, bo w Golfie przez 5 lat nie przepaliła się nawet żarówka.
  9. MX5 to nie jest auto na tor, raz tylko byłem w Łodzi i czas zrobiłem taki, że wstyd przyznać. Mimo, że miałem zawieszenie sportowe z Bilsteinami B6 to miata zachowuje się tam jak okręt na falach. Mini JCW miałem tam czas o ponad 3s lepszy.
  10. Jeździłem Mazdami MX5 przez 5 lat i uważam, że to genialny koncept. Potwierdzam, że to auto do 180 cm wzrostu, szczególnie najnowsze ND, w NC było trochę więcej miejsca. Największą zaletą tego auta jest to, że daje frajdę podczas jazdy nawet z niewielkimi szybkościami, a na ostrych zakrętach górskich to wręcz fun car. Dodatkowo jest to genialne auto do nauki driftu, siedząc praktycznie na tylnej osi na samej podłodze znakomicie czujesz co dzieje się z autem a niewielka moc pozwala na pełną kontrolę. Do tego genialny układ kierowniczy, wolnossący silnik i w miarę wygodne zawieszenie.
  11. To dosyć skomplikowana sprawa, bo zależy od wielu rzeczy. Inaczej ma się sprawa w wypadku leasingu, gdy na koniec nie wykupujesz auta, kwestia odliczenia VATu też jest zależna od tego czy używasz auta tylko na potrzeby firmowe, czy też częściowo na prywatne, jaka jest utrata wartości auta przy sprzedaży itd. Generalnie przestaje się opłacać tradycyjny leasing z wykupem przy wartościach powyżej 250-300k, wtedy już lepszy jest z podatkowego punktu widzenia np wynajem. To wszystko da się policzyć, ale nie ma jakiś ogólnych zasad co się bardziej opłaca. Tak jak napisał kolega w wypadku jednoosobowej działalności gospodarczej da się uniknąć strat podatkowych wykupując auto prywatnie i sprzedając na umowę K-S po minimum pół roku, ale po pierwsze w spółkach to niemożliwe, a po drugie rynek na używane auta powyżej 200k bez faktury praktycznie nie istnieje.
  12. Kolega @Hefajsto się nie pomylił, wygląda na to, że zna temat lepiej. Przy odliczeniach nie dość, że masz limit 150k to jeszcze możesz odliczać tylko połowę VATu. A przy sprzedaży płacisz i VAT w pełnej wysokości i PIT od całości na fakturze. Kupno auta za 600k i sprzedaż go po trzech latach za powiedzmy 350k (a to normalny spadek w wartości w tej półce cenowej) jest z punktu odliczenia podatków nieopłacalne - sumarycznie więcej się naliczy podatków niż odliczy przez cały ten okres.
  13. Nie to żebyśmy coś sugerowali, ale lepiej sprzedaj w takiej sytuacji to auto i kup nowe 😁
  14. To i ja zabiorę głos w sprawie oszczędności dwulitrowych diesli. Benzyna, 3,0 R6:
  15. Masz absolutną rację, ale norma Euro 7 to zupełnie inny poziom w zakresie emisji, współczesne auta spalinowe nie mają żadnych szans na jej spełnienie. A to, że nas oszukują jest oczywiste - bardzo często te małe silniczki, które zdobywają deszcz nagród później okazują się być też mistrzami w kwestii nadzwyczajnej awaryjności.
  16. Diesle prędzej czy później pójdą w odstawkę, przy Euro 7 zrobią się kompletnie nieopłacalne pod względem produkcji - koszt systemów oczyszczających spaliny przekroczy znacznie koszt samego silnika. Zresztą silnikom benzynowym też nie będzie łatwo spełnić Euro 7.
  17. Fordowskimi nie jeździłem, bo Puma, która się żonie podobała, nie miała wersji z automatem. A co do EV to nie jestem wcale negatywnie nastawiony, jeździłem wieloma i sprawiało mi to sporą przyjemność (szczególnie w wypadku Tesli S). Przez moment nawet zastanawialiśmy się nad i3 dla żony. Uważam, że to świetne rozwiązanie do miasta, bo jeżdżenie jakimkolwiek elektrykiem w dalekie trasy uważam za szczególny przypadek masochizmu. Ktoś musi kochać te emocje: dojadę do najbliższej stacji ładowania czy nie, będą wolne miejsca czy nie, jak już będą to ładowanie zadziała czy nie itp.
  18. Ja do R3 nigdy się nie przyzwyczaję. Chociaż wszystko wskazuje na to, że do R4 wkrótce będę musiał, bo jeszcze trochę i kupno większego silnika będzie niemożliwe. Ale wtedy będę jeździł od czasu do czasu moim dziadkiem SL-em, żeby sobie uświadomić jak fajnie było dawniej...
  19. To prawda, żona miała 208 1,2 jakiś czas temu i ten silnik ładniej pracował, chociaż dynamikę miał kiepską.
  20. Testowałem go jednocześnie z podobnym R3 w volvo XC40, jak zastanawiałem się nad żonowozem. Jako, że jestem fanem BMW, było to dla mnie przykre doświadczenie - pod względem kultury pracy i oddawania mocy silnik volvo bił ten w bmw na głowę.
  21. Trzycylindrowe 1,5 BMW ma wysoką kulturę pracy? To chyba innymi silnikami jeździliśmy. Przy odpalaniu ta R3-ka chce wyskoczyć z mocowań, szarpie autem bardziej niż stare diesla VAG na pompowtryskiwaczach...
  22. Ale archeolog z Ciebie. 😀 Pytanie, czy nadal masz te same zegarki co 6 lat temu?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.