Człowiekowi się wydaje, że już wszytsko wymyślono w kwestii designu a tu znów coś nowego. Choć tak naprawdę wiele rzeczy jest wspólnych z innymi markami. Chcąc nie chcąc człowiek tworząc coś nowego często bazuje na czymś już istniejącym. Ciekawy zegarek i nie nudny.
Dostałem również w sobotę. Miło, bo nawet jeśli człowiek się pręży aby kupić ale nie kupi teraz, to może zrealizuje marzenie później a przy okazji zareklamuje a to na forum lub prywatnie u kumpli.
Kolega desmo natrętnie wykazuje obawy a powiadam, nie ma powodu. Kolega bibbi jest z mojego polecenia, znamy sie juz 25 lat, wiec poprosze o zaprzestanie insynuacji. Zreszta jak widzialem, bibbi szybko sie zniechecil a przeciez nie o to chodzi. Forum powinno zachecac i poszerzac swoje grono, rozwijac sie i szerzyc wiedze. A jak ktos ma jakies domysly, niech sie wpierw upewni nim zacznie ferować wyroki.
Panowie, zainteresował mnie ten zegarek. Szperam w necie i nie mogę znaleźć grubości a dla mnie to ważny parametr. Nie rozumiem, czemu Omega tego oficjalnie nie podaje. Na moje oko pewno 15-16 mm (?). Znajdę w sklepie to na bank przymierzę
Oj tak, Zeitwerk to jest super zegarek, nietuzinkowy, nowoczesny w formie a jednak ma w sobie coś z "klasyki". Ale też różnica cen: ten PP około 59kE, Zeitwerk 112. No i PP wyglądał dla mnie nieco smiesznie, te proporcje, grubawy i mały. Na żywo odbiór jest zawsze inny niż na fotkach. Za jakiś czas będę proszony na przymiarkę Calatrava Pilot Travel, tam już 42 mm średnicy.
Trochę myślałem, czy nie kupić sobie za parę lat Lange 1 Big ale też nie jest to tani zegarek. Ten Zeitwerk był z opcją Striking Time. Co pół godziny wydawał delikatny, przepiękny gong. Nagrałem sobie filmik na pamiątkę. Cena w sklepie 112 kE. Gdyby było zero mniej to byłby już na ręku. Ale gram w lotto i jak już wygram to od razu go kupuję. Lange 1 też fajny taki już bardziej klasyczny. Wykonanie przednie, oglądałem przez lupkę. Sprzedawca powidział mi z ciekawostek, że każdą ryskę najpierw uzupełniają materiałem i potem szlifują. Ponoć, w PP, od razu szlifują... nie wiem czy to prawda czy tylko marketing. Model Odysseus był niedostępny do oględzin i nawet ciężko z jakimiś zamówieniami.
Dziś mała przymiarka. Niestety Nautilusy niedostępne dla kogoś kto nie jest w bazie sklepu i nie miał jeszcze PP. Przymierzylem dostepny model - malutki i grubiutki. Wykonanie bardzo ladne.
Moda, modą a zegarek musi się podobać kupującemu i nie powinien wyglądać karykaturalnie. Jeśli jest to zegarek sportowy i uszy nie wychodzą poza nadgarstek, a pasek lub bransoleta dobrze przylega to nie widzę powodów aby krytykować. A jeśli to garniturowiec musi być delikatny i mniejszy. Dla mnie malutki zegarek (jak z postu 32241) wygląda jakby pożyczył od żony. Kawał chłopa a zegarek choć fajny to trochę za mały. Moda jest zawsze czasowa i pewne osoby kierują naszym życiem, narzucając co jest dobre a co nie. Można przecież samemu decydować pod warunkiem zachowania pewnego smaku.
Te starsze zegarki tez byly ciekawe, design ciekawy. To nie jest tak, ze tylko nowe szwajcary sa ladne.Ten Poljot powyzej bardzo mi sie podoba, taki starszy elegancik ale z klasa.
Moja Slava, kupiona chyba w 1988 (?). Minelo ponad 30 lat, w weekend bylem u rodzicow i ja wygrzebalem. Nakrecilem i dziala! Po 3 dniach przyspieszyla moze 1,5 minuty. Rewelacja:)
Zegarek musi się spodobać przede wszystkim kupującemu. A co do mechanizmu to na pewno inni Koledzy mają dużo większą wiedzę. Mierzyłem kiedyś AirKinga i był za mały na moją reke?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.