To ja podzielę się swoją opinią: ALS cenię przede wszystkim za kunszt, wykonanie, jakość. Kupując taki zegarek zwracałbym uwagę na to co sobą prezentuje a historia byłaby już mniej ważna. Owszem, nie zapłaciłbym takich pieniędzy za równie pięknie zrobionego chińczyka ale myślę, że ALS ma już swoją historią, krótką ale jakże pieczołowicie napisaną. Zegarki te są raczej za drogie dla mnie ale mierzyłem kilka. W salonie bez kolejek, miła obsługa. Odysseus jak pytałem na początku 2020 był niedostępny i według słów sprzedawca (Rosjanin nota bene) był zamawiany bardzo chętnie. Podzielam opinią Mario odnośnie bransolety, mogliby go nieco dopracować bo wyszedł nieco toporny.
ALS to nie zwykłe czasomierze, to dzieła sztuki. Tak naprawdę, mając już za sobą okres szaleństw można zostać jedno-zegarkowcem z właśnie takim ALS jaki ma Mario. Oprócz pomiaru czasu wzbudza po prostu zachwyt - ponowne szczere gratulacje.
W ostatnich latach widać zmiany mody, zegarki są kolorowe, bransolety różniaste, gumowe, różowe itp. Ale to wszystko zegarki na odpowiedni czas i miejsce. Zauważam również, że z wiekiem człowiek odchodzi od tego "jarmarku" i zwraca uwagę chętniej na to co klasyczne i piękne.
Może kiedyś uda mi się załapać na takiego pięknego ALS:) I wolałbym takiego niż PP.