Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fibo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez fibo

  1. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Właśnie dojechałem do lubej Ojczyzny! Dziękuję chłopaki za muzę, muszę troszkę posiedzieć, by dojechać po 2500 km i mam przyjemności mnóstwo! Co za miła noc...
  2. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ojtam, ojtam. Natura nas ratuje przed zbyt wnikliwymi, obopólnymi obserwacjami porannymi, bo wzrok już nie ten i zanim się okulary znajdzie na stoliku, to już człowiek o sikaniu głównie myśli. Prostata nie sługa... Marian ma po prostu zbyt dobry wzrok (jeszcze), za chwilkę wszystko się wyrówna i będzie miodzio .
  3. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To swoją drogą zdumiewające, się dobraliśmy . Ja też pająki w domu pielęgnuję, nie pozwalam krzywdzić, czasem tylko zbyt dużego wynoszę do ogrodu, bo Panie się denerwują. Zwykle podstawiam rękę, żeby wlazł, nigdy mnie nie ugryzł żaden. Co innego krzyżaki, w sezonie mam w ogrodzie od cholery sieci, a rok temu trafił się jeden, co chyba żarł jakieś sterydy, bo przekroczył rozsądne rozmiary. Wszyscy go dokarmiali... Nazywał się Hermann. Skoro Kopernik była kobietą, to Jodek może być mężczyzną. Gender w jedwabnym gieźle wyprawia w naszym cierpiącym kraju straszliwe brewerie. Koniec świata, koniec świata!
  4. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Leszku, wszyscy się starzejemy, coś niefortunnie chyba napisałem, ale nie miałem złych intencji. Pióro się też starzeje... . Bardzo lubię Twoje wstawki muzyczne, gdyby nie one, to bym nic nie słuchał. No już mi odpuść i zapodaj kolejną muzę. Może miałem gorszą chwilkę pisząc ten komentarz? Rzeczywiście ciągle mnie kręcą ludzie grający inaczej, Lub szalenie perfekcyjnie? Sam nie wiem... Dobrej nocki!
  5. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Pszepraszam... tak mi się napisało, ona może świetną być! Fajne granie, a jak Piotr stwierdził, koszykówka górą... . Nic nie ujmuję, po prostu nieczęsto słucham muzyki, za to jak już, to gęstej. No się nie gniewaj, po prostu wolę coś mocniejszego, ale to tylko ja. Lubię jak ktoś wygrywa mózg do granic, lubię usłyszeć coś, czego bym nie zagrał i nie wymyślił. Lubię być zaskoczony szaloną melodią po prostu. Masz rację, można normalnie, tak tylko napisałem sobie, nie chciałem nikomu ująć... Skoro pytasz: tak, fascynuje mnie w muzyce szaleństwo. I te pitanka: jak oni na to wpadli? Jak to zagrali? Skąd im się to wzięło w wszechogarniającym plumkaniu? Można nawet po cichu.
  6. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Kurde, wybaczcie, Eva daje radę, instrument opanowany, odrobiła lekcję, dostała szóstkę! Ale gdzie jest ten geniusz? Sorry, nie odnajduję. Coś odegrane, sam tak dawałem radę w czasie świetności, nie słyszę szaleństwa, obłędu, no może ogłuchłem? Może... Fajna kobitka i się nauczyła grać wspaniale, miło posłuchać, jednak bym wolał kogoś mocniej opętanego
  7. Mam Pulsara, o którym już kiedyś coś tu pisałem. Nurkował ze mną kawał czasu, często go nastawiałem również pod wodą, głównie się moczył w słonej. Jedyne działania konserwacyjne polegały na zgrubnym płukaniu w słodkiej wodzie z resztą szpeju. Na sucho bezel działał ze znacznym oporem, w wodzie o wiele lżej, nawet przez neoprenową rękawicę dawał radę. Paweł, zegarek w nurkowaniu jest przy komputerach już tylko takim konserwatywnym gadżecikiem, ja np. używałem go do nawigacji, określania czasu płynięcia pod wodą do jakiegoś kolejnego celu, trafiania do różnych miejsc (czas plus głębokość i kierunek) etc. Wielokrotnie sobie go po swojemu nastawiałem na głębokości, bo taki miałem pomysł. Często również pływałem w ABC nie znając okolicy, czas płynięcia w jedną był dla mnie ważny, żeby wrócić tam, gdzie chciałem, a nie szukać z morza miejsca, w którym wlazłem etc, etc. Możliwość użycia bezela w wodzie mnie akurat bardzo się przydawała, a stary Pulsar nigdy nie robił psikusów. .
  8. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Nie ma się co fiksować na zapachu, Mam w domu naprawdę dużo zegarów i każdy czymś troszkę pachnie, terpentyną, politurą, niektóre delikatnie zbutwiałym drewnem, inne dymem papierosowym. Taki ich urok. Słońce powinno odparować co się da, po kilkunastu dniach powieś na ścianie i już. Na szczęście idą upały .
  9. Sprawdź drugi paliczek, mnie pomogło.
  10. Leszek, to fajny gość i zrobił całkiem niezły opis nawet. Wybacz, bym się nie odzywał, ale został zniszczony śliczny mechanizm, jestem wkurzony. Jeśli kolekcjoner Lenzów nie poznał lewej puncy, oraz licznych innych tuningów tego czegoś, to chyba należy jednak mu coś tam napisać. Lub dać spokój, ale wiedzieć sobie swoje. Może ktoś go orżnął, a on szuka innego klienta, nie wiem, co mnie to obchodzi. Firmuje swoją reputacją taki gnój... Mógł napisać w stylu "nie znam się, nie wiem, zarobiony jestem": stary zegar, chodzi dokładnie, wymiary etc.
  11. fibo

    Poszukuję

    Jest lepszy numer, bo jak zobaczyłem wahadło Krzyśka, to sobie przypomniałem o gratach po kolekcjonerze zegarów. Poszukałem i znalazłem w pudełku takie cuś. Co to? Po co? Na co? Oglądnij, może Ci się przyda? Nic więcej do tego nie mam, a sam nie posiadam takiego zegara, więc nie mam pojęcia jak to było mocowane etc.
  12. fibo

    Poszukuję

    Za około 2 tygodnie będę znowu w UK. Jeśli chcesz (napisz do mnie priva), znajdź pasujące Ci wahadło na angielskim ebayu, podrzuć link, a ja to kupię bez żadnych kłopotów i we wrześniu przywiozę do PL, lub wyślę paczką wcześniej na Twój adres. Masz półtora miesiąca na poszukiwania .
  13. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No to już nie mam o czym napisać, odkryliście wszystko, co mnie się udało wygrzebać. Chciałbym go doprowadzić do stanu pierwotnego, ale nie umiem rzeźbić. Coś będę musiał wymyślić. Strasznie jest przekombinowany swoją drogą, Lenzkirch tak lubił czasami.
  14. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No tak, to zdjęcie zamieścił ktoś ze strony autora "Lenzkirch unsigned story". W katalogu też jest, ale tylko jednym. Jeszcze go wtedy nie skomplikowali. Fajny wzór, jednak okropnie zawikłany. Bardzo bym chciał poznać snycerza gotowego troszkę odkurzyć narzędzia... edit: chyba łatwiej będzie szyby wyjąć niż je czyścić przez te koronki. Są również z boków (góra i dół). Poszaleli mocno...
  15. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Piotrze, chyba jest, choć wygląda jak działanie koronkarek z Koniakowa. Osłupiło mnie i kupiłem, choć nie było po taniości. Kupa roboty ( z przewagą kupy). Ale wyjdzie kukułka prawie .
  16. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Takiego upatrzyłem. Proszę was o jakiekolwiek informacje (mam swoje, ale to później zamieszczę, by nie sugerować). Sprężyn raczej nie zbieram, lecz ta mnie zakręciła. Lubię dziwaki .
  17. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    To nie jest mechanizm "przejściowy". Zwróć uwagę na numer, numerator (wielkość stempli), drążek kotwicy, mostek etc etc. Po prostu dokładnie poczytaj podsumowanie napisane przez Mariusza. Niezależnie od jego nieprzejściowości- bardzo ładny zegar!
  18. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    To byś musiał ten niesygnowany mechanizm pokazać. Bez zdjęć to jest pisanie bajek, ale przecież Resch nie sygnował od początku, więc wszystko może być ok. Ogólnie fotki, fotki, fotki, a potem teorie .
  19. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Skrzynia jest typowym "rakietoplanem" reschowym. Wszystko z nią ok. Była wykańczana dwoma różnymi zwieńczeniami, pokazałeś oba. Są jak najbardziej koszerne, choć drugi (ten z twarzyczką panienki) nie powinien jej mieć. W tym miejscu Resch umieszczał kółko z drewna po prostu, panienki rezerwując dla innych producentów. Ktoś dokleił, żeby było ślicznie. Wskazówki, jak Tarant napisał, brytyjskie.
  20. No ładnie... . Pewnie wewnętrzna tarcza była potłuczona, więc podmieniono i przy okazji "piękny" tuning powstał.
  21. fibo

    Kiwaki od Junghansa

    Kawał dobrej roboty! Bardzo mnie fascynują takie odkrycia i ogólnie szperanie, zakończone sukcesem! Gratuluję zapału i wiedzy.
  22. fibo

    Naprawcy- oprawcy

    Dzisiejsze znalezisko w "zegarze chodzącym precyzyjnie, do ustawienia po przesyłce". Po wyjęciu z paczki natychmiast odkręciłem mechanizm, bo miałem pewne nadzieje z nim związane i zobaczyłem... to: sprężynka zawieszki wahadła połamana dokładnie, podkładka obok z kawałka stalowej folii + jakiś superglue. Z ciekawości sprawdziłem prawdziwość opisu. Chodził!
  23. Góra bardzo ładna, a dół- dla Ciebie pewnie będzie ok, moje są o 15- 20 lat młodsze (chyba) i już by mi bardziej pasowało coś toczonego... Jakbyś rozrysował kiedyś koronę, to daj znać, proszę. Naprawdę zgrabna.
  24. Zegar zrobiłeś jak zwykle bardzo ładnie i rzetelnie, podziel się koncepcjami na piętkę i koronę, bo mam ze cztery takie skrzynki gołe niestety. Czy oni te sterczyny z koronami żarli?
  25. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Pamiętasz pewne mój chodzik w tej "rattanowej" skrzyni. Też bez numeru i loga, z takimi samymi rozwiązaniami mostka, drążka etc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.