-
Liczba zawartości
2362 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Iko
-
Czy ktoś może rozpozna, jaki zegarek ma na ręku Mirosław Ferić, znany pilot z Dywizjonu 303? Fragment zdjęcia z okresu Bitwy o Anglię 1940. Jak widać, mała sekunda, ale konkretnie co to za zegarek? Wydaje się dość duży.
-
A teraz coś z zupełnie innej beczki, jak mawiali panowie z Monty Pythona. Tourbillon, zwany kolokwialnie turbiną w rewelacyjnej cenie <400 USD - chińska marka Pierre Paulin. Inna wersja w wyższej cenie: 529 USD
-
Niemcy: + Damasko: https://www.damasko-watches.com/de/technologien/werke/ + Dornblueth Szwajcaria: - Oris : https://www.oris.ch/en/movements
-
Chiny, nie Chiny, ale okazja jest, lotnicze chrono na ręcznym mechaniźmie. Po wpisaniu kodu fod cena spada do 149/179 USD. https://www.merkurwatch.com/MERKUR-First-Colabs-product-Flieger-watch-with-Super-luminova-Vintage-Pilot-Big-Eye-Chronograph-Mechanical-p1553668.html
-
Premiery zegarkowe, nowości, ciekawe wydarzenia
Iko odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
Nowe Seikacze na 2021: SRPF77 / SBDY079 SRPF79 /SBDY081 SPB203 No i taka zbiorówka. Jak widać w 2021 będzie modne morsowanie i alpinistyka.. -
Czy ktoś wie może co nosi Mirosław Ferić, znany pilot z Dywizjonu 303? Zdjęcie jest dość wyraźne, czarna tarcza z małą sekundą?
-
"RUSKIE" OKAZJE NA AUKCJACH - Okazje, unikaty, bardzo dobre stany na aukcjach
Iko odpowiedział Voli → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Przecież on jest w Polsce, więc można się dogadać, a wysyłka i cena raczej z intencją sprzedaży za granicę. -
Napisałem, ale kto tam wchodzi? Jak widać nic się nie dzieje z tymi inicjatywami... Ale może poprzecie?
-
Również dzięki za rzeczową rozmowę 👍
-
@MasterMind Trochę mnie nie rozumiesz chyba. W skrócie mnie chodzi o to, że: - w krajach o luźniejszych restrykcjach oficjalnych, skutkują one poziomem realnym podobnym do tych w Polsce - co do nieporównywania - chodzi o strategie otwierania/zamykania i ich konsekwencje w postaci liczby zakażonych i zgonów. Kraje bogatsze i mające sprawniejszą służbę zdrowia mogą pozwolić sobie na większe poluzowanie. Nie wiem, ile zakażonych wymagających hospitalizacji brakuje u nas, by kompletnie położyć system opieki nad chorymi na covid, ale może lepiej nie myślmy o tym, bo pewnie nie jest to dużo. Odnośnie rezygnacji z obostrzeń i przestrzegania przepisów w myśl zasady "skoro ludzie obchodzą prawo, więc tym gorzej dla prawa" to zgadzam się z tym, żę każdy z nas może mieć odrębne zdanie. Twierdzę jednak, że zdjęcie jakichkolwiek obostrzeń zaskutkuje problemami w zarażeniach. Przykład z innej beczki już przywoływany - czy Twoim zdaniem likwidacja Kodeksu Drogowego zaskutkuje brakiem wzrostu wykroczeń drogowych? Czy likwidacja zakazu palenia w miejscach publicznych spowoduje, że nie będzie ilość palących w tych miejscach? Dla jasności - na powyższe pytania odpowiem 2 x nie. A propos zakazu palenia - pamiętam z własnego doświadczenia biznesowego, kiedy pracowałem w branży będącej dostawcą pewnego produktu do horeki. Otóż parę ładnych lat temu wprowadzano własnie przywołany przeze mnie już zakaz palenia. Oj, co się wtedy działo, horeca słała petycje do rządu, lamenty, prawie demonstracje z gwiazdkami. Wszystko po to, by przekonać społeczeństwo, że zakaz palenia w knajpie zabija biznesy, a przecież inwestycje, kredyty itp. Co się okazało? Krótko po wprowadzeniu zakazu liczba klientów w branży ... wzrosła. Biznesy gastro rozkwitły. Dlaczego? - palacze wbrew obawom nie uciekli do domów, - za to przyszli nowi klienci - niepalący, a zwłaszcza rodziny z dziećmi, których smród palenia odstraszał od lat. No ale jak twarzą protestu podhalańskiego jest gość, który neguje covid, to ja już nie mam więcej pytań. Przecież powinien wiedzieć, że Ziemia nie jest płaska, bo w Zakopcu są góry ....
-
Jest kijek, jest śnieg, jest wszystko...
-
Ale czy morsują?🤣
-
Na razie nikt nie wynalazł remedium innego, niż: 1. pasywne - izolowanie społeczne 2. aktywne - szczepionka W tym wątku skupiamy się na tym, by kontestować jedno i drugie. Nie dając jednak pomysłów na pokonanie, jest to malkontenctwo, co więcej, masa forumowiczów najpierw żąda twardych danych, a otrzymawszy je na ich widok podchodzi do tego na zasadzie "tym gorzej dla faktów". Dla poparcia swojej tezy neguje się fakty. Dobre.... W poprzednim poście chodziło mi o to, że pootwieranie wszystkiego spowoduje lawinowy wzrost zarażeń, a cały segment leisure & travel z pozoru odżyje na chwilę. Dlaczego na chwilę? Bo prędzej wyłoży się cały system opieki zdrowotnej, zanim którykolwiek z restauratorów zobaczy jakikolwiek wymierny efekt powrotu do akceptowalnych poziomów przychodów. Dlatego społecznie nieakceptowalne są postawy niektórych (ale jakże chętnie nagłaśniane przez media) przedstawicieli zamkniętych biznesów, nawołujących do otwarć. Ale to przecież bohaterowie wszelkich newsów, a ich nieposłuszeństwo urasta do rangi bohaterstwa narodowego. Wspominasz o ich poziomie frustracji i problemach psychicznych. Zacząłbym raczej myśleć o tym, jak poradzić sobie z psychiką ludzi dotkniętych chorobą przy obecnym stanie zakażeń oraz w przypadku, gdy wskutek otwarcia poziom zakażeń wzrośnie np. x3. A to są przecież ludzie również pracujący i przynoszący przychód swojej firmie i rodzinie. Co do artykułów: ok, są dane, nie wszystko przeczytałem, wybrałem sobie losowo jeden artykuł i tu taki kwiatek: Jak widać studium odnosi się do przypadków zgonów, a nie zarażeń. Podkreślam ponownie, że nie tylko ofiary śmiertelne to najbardziej dotkliwy i emocjonalnie bolesny efekt covidu. Problemem zwłaszcza u nas jest opieka zdrowotna nad chorymi. Nas nie powinno obchodzić, jak wygląda system we Francji, Hiszpanii i UK, bo może tam mają tak wydajny system opieki szpitalnej, który "przyjmie" 3 x tyle pacjentów na 1000 mieszkańców, co w Polsce. Ale potem jednak w podsumowaniu autor pisze tak: Aha, więc pełny lockdown jest be, ale jednak izolowanie społeczne ma sens. Tylko czy możemy porównać lockdowny w różnych krajach? W Polsce mamy lockdown? Bzdura. Jak już kiedyś pisałem, problem u nas polega na historycznie uwarunkowanych nawykach niezgadzania się z żadnymi przepisami i zakazami. NIezależnie, czy są moralnie i prawnie zasadne, czy też nie. Począwszy od Kodeksu Drogowego (tak, ja też go często łamię :(), zakazie palenia papierosów w miejscach publicznych itp., jak też i norm społecznych nawet tak elementarnych jak sprzątanie po psie, śmiecenie (wywożenie śmieci do lasu) itd. Spędziłem trochę czasu w różnych krajach europejskich, mam tam trochę znajomych i to, jak dzisiaj wygląda egzekwowanie norm covidowych w skócie wygląda tak: - Szwecja: Zalecenia noszenia maseczek, szkoły/przedszkola nie były zamknięte itp., upraszczając - ZERO zakazów. Skutek: 50% ludzi nosi maseczki, większość stosuje się do zaleceń, policja nie interweniuje (bo po co?) - Polska: Nakazy noszenia maseczek, zamknięte miejsca publiczne (szkoły, Horeca itd), zakaz zgromadzeń. Skutek: ledwo egzekwowany nakaz maseczek, zloty rodzinne, huczne wesela, otwierane na siłę knajpy i hotele, interweniująca policja. Reasumując: Podobny poziom stosowania dystansu społecznego, tylko w Szwecji rząd prosi - a obywatel rozumie, w Polsce rząd nakazuje - a obywatel to ignoruje. Czy to oznacza, że powinniśmy iść drogą Szwecji? NIE, wtedy literalnie NIKT nie będzie się stosował do tych zaleceń, no może rodziny zakażonych. Bo u nas osoby sprzeciwiajace się nakazom i zakazom to prawie bohaterowie. Są memy, wywiady, wizyty w zakładach pracy itd. Więc wracając do cytatu z artykułu - może być tak, że to co u nas nazywane jest (i tak traktowane) jako twardy i 100% lockdown w wymienionych krajach to poziom 50% - skutek jest ten sam. Zachęcam do realpolitik i NIEPORÓWNYWANIA sytuacji covidowej w Polsce i krajach zachodnich, bo zarówno poziom życia, ale też (mam nadzieję, że koledzy @Burns i @Adi mi wybaczą, medyków traktuję z szacunkiem, zwłaszcza w obecnej sytuacji) i tzw. poziom opieki zdrowotnej jest na innym poziomie. Problem w tym, że ani Ty ani ja nie znamy metody przesuwania suwaków restrykcji i obostrzeń w taki sposób, by z jednej strony zapewnić działanie gospodarki, ale też z drugiej, by utrzymać w ryzach malejący poziom zakażeń i zgonów.
-
Premiery zegarkowe, nowości, ciekawe wydarzenia
Iko odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
Nowy Alpinista Seiko Prospex Alpinist SPB201J1 European Limited Edition -
Nowy 27.02 - zamówienia od jutra, dostawy....od listopada 2021! Ładna bestia. To w zasadzie fejslifting 27.01, ta sama koperta, ale szafirowa tarcza i giloszowany pierścień wokół tarczy są nowościami. Specyfikacja: Functions: hours and minutes Case, dial & hands: 38mm diameter, 6.9mm thickness, stainless steel 316L Mix of polished, brushed and blasted surfaces with ‘flying blade’ lugs Sapphire crystal front and rear with double-sided antireflective coating Gradient sapphire dial with laser etched and white-filled indices Blue Clous-de-Paris ring with stamped guilloché Rigid case without spacer rings 50m water resistance 20mm lug width Movement: MING 7001.M1: heavily-modified ETA 7001 with new bridges and baseplate Black chrome plated bridges and plates ~42h power reserve at full wind Movement adjusted to five positions Straps: Smooth calf blue-grey leather strap by Jean Rousseau Paris 20mm width, curved bars with quick release 70/120mm length Fitted with 2nd generation 'flying blade' stainless steel buckle Leather travel pouch handmade in Kuala Lumpur by Studio Koji Sato 2-year limited mechanical warranty Made in Switzerland
-
Ok - zapraszam wstaw swoje prawdziwe statystyki - nie ograniczaj się, czekamy z niecierpliwością. Na pewno masz prawdziwe dane. Ja idę po popcorn....
-
Prawdą jest to, że większość zmarłych to osoby w podeszłym wieku, ale na bazie prawdziwych danych wyciągasz moim zdaniem fałszywy wniosek, że izolacja osób starszych doprowadzi do normalności. Tak założyli w Szwecji na wiosnę i świat zachłysnął się inteligencją i rozwagą Szwedów. Wystarczy spojrzeć, co się działo w Szwecji jesienią i dojść do wniosku, że coś poszło nie tak. Zdecydowanie nie jestem fanem obostrzeń, traktuję to jako zło konieczne. W swoim wpisie przypominasz, że napisałeś o działaniu "awaryjnym", ale koniecznym dla pozostałych grup wiekowych. Ale konkretnie co to oznacza? Otworzyć cały segment hospitality i travel (to ci, co teraz najbardziej protestują)? Pamiętajmy, że problemem obecnej sytuacji covidowej bynajmniej nie jest zerojedynkowość rozumiana jako "śmierć" lub "przejście beobjawowe". Osoby w wieku 20-60 faktycznie nie umierają w takim stopniu, jak osoby starsze, ale po pierwsze poddawane są (i będą) leczeniu szpitalnemu blokując system zdrowotny, a po drugie przechorowują covid w stopniu wyniszczającym ich organizmy lub co najmniej pozostawiając trwały uszczerbek na ich zdrowiu. Znam przypadek kolegi, który spędził tydzień w szpitalu po zarażeniu, ma potężne deficyty sprawności fizycznej, ale najgorsze jest u niego to, że on ma objawy depresji. Dla tych, którym brak danych, proszę oto statystyka zachorowalności (nie śmiertelności) - dane są niestety z listopada, ale ważny jest głównie kształt. A teraz zgony wg wieku - co ciekawe, całkiem dużo jest osób, które zmarło w wieku 40-69 lat (prawie tyle, co grupa 70-79). Co zatem z tymi osobami? Przecież to spory odsetek osób aktywnych zawodowo? Reasumując - w obecnym stanie rozwoju covidu poluzowanie restrykcji dla osób młodszych, niż grupa powyżej wieku emerytalnego MOŻE spowodować: - niekontrolowany wzrost zachorowań w grupach osób młodszych, które narażone są tak samo mocno, jak starsze - skutkiem tego wzrost total liczby zgonów w tychże młodszych grupach wiekowych - to MOŻE nadal będzie 2,62% w grupie 60-69 lat, tylko że umrą już nie 1363 osoby, tylko X razy więcej (ile? każdy może pospekulować). - zatkanie służby zdrowia nastąpiłoby moim zdaniem w ciągu paru tygodniu po zniesieniu obostrzeń.... Jakie tego będą skutki? Koledzy lekarze pewnie wiedzą lepiej - restauratorzy i hotelarze, którzy obecnie nie mają z czego żyć powinni zrozumieć, że w długiej perspektywie może zabraknąć zdrowego personelu do pracy. Dziś dobrze sprzedaje się "bohaterstwo i odwaga" kontestatorów restrykcji i obostrzeń, ale jaki jest inny pomysł? Zniesienie lockdownu? To już było ćwiczone w PL i innych krajach i niestety NIE działa. Po drugie w mediach sprzedaje się dobrze bad news - ileż to gospodarka traci i kto za to zapłaci. Tak, drukowanie pieniędzy jest faktem i nie zamierzam tego negować. Prawda jest taka, że jest masa branż przechodzi przez covid bezobjawowo (np. FMCG - oczywiście nie jest lekko). Są też biznesy wręcz pączkujące - dziś czytałem chyba wywiad z Brzoską - właścicielem InPostu o jego gigantycznych wzrostach. Good news is no news... Smutne to. Część nie umie w te klocki - przykład z forum głównego - a propos firmy Jubitom - być może gdzieś nie złapali przyczepności przy transformacji na ecommerce. Żeby było jasne, jestem zdania, że nie ma chyba rozwiązania win win w tej sytuacji. Martwi mnie tylko brak podstawowej odpowiedzialności i coraz powszechniejsza postawa "nieposłuszeństwa" i kontestacji w zasadzie wszystkiego, co dotyczy covidu. Zdrowia wszystkim życzę. NIe, oczywiście że nie, to na pewno to, że ludzie wstrzymywali się z leczeniem. Fajna teoria spiskowa. Zatem dlaczego wcześniej nie było spadku zgonów? Teoria obalona.
-
Statystyki są, przecież wklejałem, nie chciało się cofnąć o parę postów? Jedyne oficjalne dane GUS, nie wiem, dlaczego nie ma T51 i 52. Przypomnę Tobie, że tu nie ma powodów (bo podobno jest to manipulacja by podawać wszędzie covid), ale nikt nie odpowiedział mi, co jeśli nie covid, to co jest powodem wzrostu śmiertelności jesienią?
-
Rozumiem, że to jest pomysł na tych 70% zgonów. NIe widzę logiki w uwolnieniu tych pozostałych 30% zgonów - skoro dzisiaj mamy restrykcje i częściowy lockdown, to jeśli chciałbyś to uwolnić kompletnie w niekontrolowany sposób, to: 1. czy liczba zgonów u osób <65 lat wg Ciebie wzrośnie, zmaleje, czy pozostanie na tym samym poziomie? 2. czy nadal będzie to 30% populacji? Przypomnę - zakładasz zgony osób > 65 constans Logika podpowiada mi odpowiedzi: 1. wzrośnie 2. wzrośnie, przecież wynika to z 1. Po drugie - zakładasz, że pandemia i jej skutki to w zasadzie zero-jedynkowo: zakażenie i albo zgon, albo wyzdrowienie. Restrykcje i ograniczenia robione są przecież (a może przede wszystkim) po to, by nie zatkać systemu zdrowotnego. Jaki masz na to pomysł? I nie róbmy uników tu, że gdyby była normalna opieka zdrowotna itp. itd, bo żyjemy tu i teraz. Być może w Danii i Kanadzie mają tak wydajne systemy zdrowotne, które są w stanie przyjąć np. 50% populacji (w co nie wierzę). Jest więc poważna luka w Twoim rozumowaniu. Jaki masz zatem pomysł, by nie oglądać w Polsce obrazków z Włoch z wiosny 2020?
-
Nie, ale dość infantylne jest dla mnie podejście zwalniające mnie od odpowiedzialności lub działania tylko dlatego, że ktoś inny czegoś nie robi. To bardzo tanie. Swój kręgosłup moralny trzeba mieć niezależnie od tego, jaki kręgosłup mają (a może nie mają) inni.
-
Jestem bez pracy kolego i absolutnie nie jestem za odwoływaniem lockdownu i redukcją obostrzeń. I nie uważam osób tu postujących za cwaniaków. Problem nie jest w zamykaniu firm i biznesów, tylko w ludziach, którzy mając deficyty intelektualne (że się tak eufemistycznie wyrażę) nie rozumieją zasad rozprzestrzeniania się wirusa oraz najprostszych metod jego ograniczania. Wbrew wielu wpisom tu publikowanym uważam, że to nie rząd odpowiada za bezmyślność i głupotę obywateli Polski. Tak, rząd odpowiada za bałagan w służbie zdrowia i chaos komunikacyjny, ale najpierw zacznijmy od siebie i zachowujmy się odpowiedzialnie. Z cyklu "Cała Polska na jednym obrazku": 1. Nie mam nic przeciwko zabawom na świeżym powietrzu, ale zakaz jest zakazem, a właściciel stoku ponosi odpowiedzialność nawet wtedy, gdy tak jak tu stok jest zamknięty. 2. No i pytanie redaktora ryjące beret z sugestią odpowiedzi w stylu: "ponieważ nie przestrzegamy przepisów drogowych, powinniśmy zlikwidować kodeks drogowy" Żenujące odpowiedzi pod postem pominę, w stylu - przecież są ferie i trzeba się bawić....
-
Oczywiście że się reguluje. Mało jest testów tego xiaomi. Poczytaj może to: https://miboy.pl/2018/04/12/xiaomi-laser-projector/ https://pl.techreviewer.de/xiaomi-laser-projector/ https://galaktyczny.pl/2019/01/15/xiaomi-mijia-laser-projector-4k/
-
No i właśnie po to kupuje się rzutnik, pełna zgoda.
-
Podoba mi się kolejna teoria (spiskowa?:)), że problemy każdej dziedziny gospodarki można w zasadzie rozwiązać poprzez podniesienie wszystkim pracownikom wynagrodzeń. Myślę, że służba zdrowia w Polsce to temat rzeka i jej niewydolność wynika z wielu rzeczy, a nie tylko z niedofinansowania. Niestety rozwiązania jej problemów nie znalazł jeszcze żaden rząd II RP i pewnie nie szybko nie znajdzie. Masz jakieś dane, czy to tylko dywagacje jak mogło być? A co do przyszłości - nie znamy skali zaniedbań, po swojej rodzinie wiem, że nikt nie wstrzymywał się z leczeniem, co należało zrobić, to zostało zrobione. Więc to może nie mieć wielkiego wpływu na to co będzie. Jesteśmy pod wpływem prognozowania negatywnego, niż pozytywnego, stąd opinie, opinie, opinie, a danych mało.
-
Myślę, że użytkownika tego konkretnie sprzętu prędzej znajdziesz tu: http://www.hdtv.com.pl/ lub https://hdtvpolska.com/
