Tak, ale nie.
1. W odróżnieniu od wielu aspektów życia, ten temat to temat odpowiedzialności społecznej, a nie tylko indywidualnej. Przykład: zapinanie pasów w aucie jest obowiązkowe (a to ciekawe). Niezapięcie pasów powoduje to, że w przypadku kolizji dana osoba może zginąć, na szczęście raczej prawdopodobieństwo, że ktoś inny ucierpi (współpasażer, przechodzień itp.) jest bliskie zeru.
Z pandemią jest inaczej - osoby niezaszczepione ryzykują nie tylko swoim zdrowiem. Gdyby tak było, OK. Ale tak nie jest, osoby te będą nadal zarażać inne osoby.
To z kolei powoduje nie tylko skutki dla innych osób (skutki zarażenia = choroby lub śmierć), ale też ogromne skutki społeczne w postaci obciążenia niewydolnej służby zdrowia.
I to jest właśnie przykład tego, że jesteśmy społeczeństwem antyspołecznym, mamy w głębokim poważaniu interes i tzw. dobrostan ogółu.
Szweda to w naturalny sposób obchodzi. Polaka nie, bo inni to nie jego sprawa.
2. Jaki jest Twój pomysł na zwalczenie covida? Jaki jest pomysł antycovidowców i antyszczepionkowców? Ja znam jeden, więc go nie wpisuj - "co mnie to obchodzi, ja jestem zdrowy, młody, silny, nie boję się".
Chętnie poczytałbym o tych sposobach walki z covidem nie polegających na dbaniu o właściwą dietę i ruch na świeżym powietrzu.