Nie znoszę tych blaszaków co się trzymają kupy na 4 prętach, odnawiałem kiedyś taki mosiężny niklowany dałem do zdjęcia niklu, naczyściłem się by doprowadzić by nowy nikiel ładnie wyglądał wyszedł jak nowy piękny był, ale tego co wymyślił te cztery pręty wylatające trzymające całość, te blaszki boczne z szkiełkami, poprostu one były produkowane jak syrenka w FSO. i także był z pozytywką kompletną, sprzedałem osobno cudaka krzywego i pozytywkę osobno, nigdy więcej.